Maria: świadectwo uzdrowienia torbieli pajęczynówki w mózgu

Będąc w ciąży 4 lata temu, lekarze stwierdzili jeszcze w łonie, że mój syn ma poważną i rozległa wadę mózgu. Tuż po porodzie mój synek przeszedł szereg różnych badań, okazało się, że to torbiela pajęczynówki. Pojawiła się wtedy moja teściowa i przyniosła mi Nowennę Pompejską. Zaczęłam odmawianie i dziś widzę, że nie tylko mój synek potrzebował modlitwy, ale tak naprawdę to ja potrzebowałam uzdrowienia duszy. 2 lata po odmówieniu Nowenny torbiela pajęczynówki mojego synka znacznie się zmniejszyła, ku zaskoczeniu lekarzy rozwija się doskonale, a ja jestem innym człowiekiem. Wdzięczna Matce Najświętszej z Pompejów.

Świadectwo Joanny

jestem bardzo wdzięczna Matce Bozej za udzielone mi łaski. O modlitwie tej słyszałam rok temu, ale nie miałam odwagi modlić się jej, bo mnie przerazala. Myślałam, ze nie podolam, tyle modlitwy i czasu trzeba na nią przeznaczyć. Ale udało się, choć miałam wiele chwil zwątpienia, myśli uciekaly, nie umialam się skupić. Otrzymałam wszystko, o co prosiłam Matkę Boza, teraz modlę się w intencji córki i jej chorego kręgosłupa oraz siostry,aby udało jej się dokończyć pisanie pracy habilitacyjnej. Ufam, ze wszystko będzie dobrze, mam wewnętrzne przekonanie, ze Matka Boza znów mnie wysłucha, ze pomoże moim bliskim. Chciałabym przekazać wszystkim, którzy nie wierzą w moc tej modlitwy, iż mylą się, trzeba tylko ufać i ńie załamywać się, a wszystko będzie dobrze. Dziękuje, ze miałam sile modlić się do Matki Bozej, ze zawsze zależy jej na każdym.

Świadectwo Ani: dysplazja biodra u synka

Nowenna Pompejańska daje człowiekowi wielką nadzieję. Dla mnie była jedynym ratunkiem, który otrzymałam. Nasz synek miał dużą dysplazję biodra. Muszę przyznać, że nie leczyliśmy go tak jak było zalecone (nie nosił rozwórki przez tyle godzin co powinien- płakał, marudził a nam się wydawało, że robimy mu krzywdę, jak był większy sam próbował się oswobodzić z tej (jak my to nazwaliśmy) uprzęży – naprężał się aż szelki ‚strzelały’, a przed ostatnią wizytą wogóle przez pewien czas nie miał jej zakładanej, podobnie jak i klinu.

Przeczytaj Świadectwo Ani: dysplazja biodra u synka

Świadectwo Kornelii

Choruję na tarczycę, nerwicę i cukrzycę. Wszystko ujawniło się naraz. Moje życie małżeńskie też pozostawiało wiele do życzenia, więc nie było dobrze. Gdy choroby się nasiliły zaczęłam szukać ratunku. Przez przypadek wpadłam na nowennę pompejańską. Czasem było mi ciężko, bo wyglądało jakby moje modlitwy pozostawały bez echa, nawet porzuciłam modlitwę na jakiś czas. Na początku czułam poprawę, po czym zaraz coś się psuło, było jakby gorzej. Pomyślałam to bez sensu i skończyłam odmawiać. Kłopoty ustały, ale mój stan się pogarszał.

Nastąpił dzień krytyczny, gdy wszystko zdało się działać na moja niekorzyść. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale myślałam, ze to już koniec wszystkiego. Jakoś przypomniałam sobie o nowennie i zaczęłam ponownie. Nagle nastąpiła poprawa mojego stanu fizycznego. W moim małżeństwie też zaczęło być lepiej, a było już na prawdę fatalnie. Zyskałam wiele cierpliwości i lepiej radzę sobie z córeczką. Moja mama wyzdrowiała z nieuleczalnej choroby ( wyniki wprawiły wszystkich w osłupienie- lekarz powiedział, że organizm zwalczył chorobę). Spadło na mnie tak wiele łask, że nie sposób wszystkich wyliczyć. Najważniejsza to jednak taka, że moja dzisiejsza relacja z Jezusem jest zupełnie inna. Kiedyś z byle powodu porzucałam Boga, dziś zrobiłabym wszystko, żeby tylko Bóg mnie nie porzucił.

Świadectwo Moniki

Szczęść Boże. Chciałam się podzielić świadectwem, łaską, którą otrzymałam za pośrednictwem nowenny pompejańskiej. Przez kilka lat poszukiwałam u różnych specjalistów przyczyny , dlaczego mój syn tak źle, niewyraźnie mówi. Stale pod opieką neurologopedów, były robione badania w szpitalu, 4 razy badanie słuchu, odprawiane Msze Św., modlitwy i nic, nawet momentami rozwój mowy się cofał. Aż pewnego razu moja mama opowiedziała mi o cudownej nowennie (dowiedziała się o niej z gazetki Cuda i Łaski Boże). Przeraziłam się, ze aż „tyle trzeba odmówić różańców”, a ja miałam kłopot z odmówieniem jednego.

Przeczytaj Świadectwo Moniki

Aneta: Dar macierzyństwa

Chcę zachęcić wszystkich do powierzenia swojego życia Matce Bożej. Mi Matka Boża bardzo pomogła właśnie przez Nowennę Pompejańską. Nie mogłam zajść w ciążę, leczyłam się w jednej z najlepszej klinik w Polsce. Poddalam sie tez operacji. Lekarz nie dawal mi duzych szans na naturalne poczecie. Wtedy zaczelam Nowenne. Po 2 miesiacach zaszlam w ciaze. Swoje dziecko zawdzieczam Matce Bozej.

Łaska macierzyństwa

Chciałam dać świadectwo jaki cud został zesłany na moją rodzinę za wstawiennictwem Matki Bożej Pompejskiej. Moja córka i zięć mieli poważne problemy z zajściem w ciążę. Leczyli sie 2 lata i lekarze nie dawali im szans na naturalne poczęcie zdrowego dziecka, kerowali ich na in vitro. Jednak oni ciągle czekali i wierzyli zę zostaną naturalnym rodzicami. Ja jako ich matka będąc 3 X 2011 roku na Różańcu w kościele wysłuchałam czytania o cudownej Nowennie Pompejskiej. Po kilku dniach zaczęłam ją odmawiać w intencji cudu zdrowego macierzyństwa dla Córki i jej męża. Kończąć część błagalną – w przedostatni dzień córka moja oznajmiła że jest w ciąży. Radości i łzom szczęścia nie było końca. Dziś rozpoczęłam część dziękczynną modlitwy do Królowej Różańca Swietego Matki Bożej Pompejskiej. Proszę rozpropagować to poświadczenie cudu na chwałę Matki Bożej i ku pokrzepieniu ludzkich serc.
Bóg zapłać
Matka B.

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.