Justyna: Widoczne małe cuda

Nowenna Pompejańska to modlitwa za pomocą której w moim życiu zaczęły się dziać małe cuda. Zacznę od początku. W styczniu po długim maratonie w pracy która wiązała się z moimi ciągłymi wyjazdami, nieobecnościami i brakiem czasu dla rodziny postanowiłam w końcu złożyć wypowiedzenie. W dniu w którym złożyłam wymówienie w pracy o 15:00 zadzwonił telefon gdzie zaproszono mnie na rozmowę kwalifikacyjną a po tej rozmowie kazano mi pilnie przyjechać do 30 minut. Pojechałam i co dziwne pracę otrzymałam od razu. Szybko okazało się że z euforii która mi towarzyszyła wpadłam w depresję.

Przeczytaj Justyna: Widoczne małe cuda

Ania: Bez bólu i strachu

Rozpoczelam wlasnie 3 Nowenne… Moj Tato chorowal na nowotwor złosliwy szpiku kostnego przez 2,5 roku. Jako najblizszy członek rodziny opiekowalam sie Tata przez ten czas. Nie bylo to latwe doswiadczenie ( zwlaszcza z dwojka małych dzieci w domu) z powodu duzego stresu i zmeczenia zaczely sie u mnie problemy ze snem i napady paniki…

Przeczytaj Ania: Bez bólu i strachu

Karolina: Czuję Bożą Opatrzność

O Nowennie Pompejańskiej powiedziała mi moja mama. Oczywiście wtedy stwierdziłam, że to nie dla mnie, że nie wytrwam i nie dam rady odmawiać różańca przez 54 dni. Dziś jestem w trakcie odmawiania czwartej Nowenny. Bywa ciężko, rozproszenia atakują z każdej strony, przychodzi zniechęcenie i niewiara w spełnienie intencji ale mimo to nadal trwam w modlitwie.

Przeczytaj Karolina: Czuję Bożą Opatrzność

Agnieszka: Jestem silniejsza

Otrzymałam wiele łask, na właściwą nadal czekam. Jestem silniejsza, spokojniejsza, mam wokół siebie prawie samych życzliwych ludzi. Dziękuję Matko Przenajswietsza. Odmówiła cztery NP. W międzyczasie nowenny: do Matki Bożej rozwiązującej węzły i do św Rity. Nadal wierzę za Matka Boża nie zostawi nas w potrzebie tylko potrzeba czasu.

Marta: Będę mamą

Chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem po zakończeniu nowenny pompejańskiej. Od momentu, w którym dowiedziałam się o istnieniu nowenny pompejańskiej, do jej rozpoczęcia minęło kilka tygodni. Zastanawiałam się, czy uda mi się pogodzić odmawianie różańca z pracą i innymi obowiązkami. Przecież to aż 1-1,5 godz. modlitwy codziennie przez 54 dni! Dopiero od niedawna zaczęłam regularnie, codziennie się modlić. Przystąpiliśmy z mężem do róży różańca i codziennie odmawiamy 1 dziesiątkę różańca w intencjach papieskich.

Przeczytaj Marta: Będę mamą

Karolina: Czuję, że Ktoś nade mną czuwa

Nie mogę powiedzieć, że dotykały mnie tragedie ale nie miałam szczęścia w życiu. W najlepszym wypadku było neutralnie, niektórzy słuchając moich opowieści dziwili się, że mam takiego pecha i że tyle już w życiu przeszłam. Najgorszą z tych rzeczy było dla mnie rozstanie po prawie 10 latach związku, miesiąc przed ślubem. Przypłaciłam to nerwicą, depresją i szukaniem pomocy nie tam gdzie trzeba… Tak trafiłam do wróżki najpierw jednej, potem drugiej, jasnowidza…

Przeczytaj Karolina: Czuję, że Ktoś nade mną czuwa

Irena: Córka poddała się leczeniu

Pragnę podziękować Matce Bożej z Pompejów za wysłuchanie mojej prośby. Gorąco modliłam się za moją córkę, aby poddała się leczeniu, gdyż zauważyłam, że od dłuższego już czasu coś się z nią niedobrego dzieje i cierpi na tym rodzina, a zwłaszcza dzieci. Odizolowała się od najbliższych, odwróciła od Boga i nie było z nią żadnego kontaktu. Gorąco modliłam się o pomoc, gdyż ja już nie wiedziałam już co czynić i jak do niej dotrzeć, a było coraz gorzej.

Przeczytaj Irena: Córka poddała się leczeniu

- zawsze pod ręką!

Różaniec w formie bransoletki