Magda: Cudowna modlitwa

Witam,
Na początku chciałabym utwierdzić każdego wątpiącego, że Matka Najświętsza czuwa nad nami każdego dnia, w każdej minucie i każdym cierpieniu. Doświadczyłam tego wielokrotnie w moim życiu, a w szczególności w największej słabości. W trakcie odmawiania nowenny wiele razy nękały mnie pytania o sens tego co robię, wiele razy odczuwałam ludzką bezsilność. Jednak nigdy nie znikła nadzieja… i wiara w to, że to co ludzkimi siłami jest niemożliwe do pokonania,nie jest niemożliwe dla Boga. W ogromie ludzkiego cierpienia i bezsilności tę wiarę przywróciła właśnie ta cudowna modlitwa, która pomogła przezwyciężać przeciwności dzień po dniu. Nie jest to łatwa modlitwa, a w moim przypadku była ona też „niedoskonała”.

Przeczytaj całośćMagda: Cudowna modlitwa

Magdalena: Uwolnienie z depresji

Witam. Mam na imię Magdalena. Zaczynam drugi raz, ponieważ przy samym końcu kliknęło mi się coś niechcący i musiałam zacząć od początku. Może to zbieg okoliczności ale chyba zły nie chcę żebym o tym pisała bo i tak zwlekam z tym kilka miesięcy. Ale nie dam się, napiszę. 🙂 Tak jak pisałam trochę się z tym ociągałam, ponieważ wszystko działo się około roku temu. Jak sobie pomyślę, co się ze mną działo to ciężko mi uwierzyć, że to było naprawdę. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że może skumulowało się na to wiele czynników, ale to zbyt dużo pisania. Wpadłam w załamanie nerwowe. Zmieniłam się nie do poznania. Smutek, płacz, przygnębienie, brak sił i energii do tego bóle brzucha. Nie dawałam sobie z tym rady. Nie potrafiłam nikomu wytłumaczyć o co mi chodzi, nie umiałam wytłumaczyć, że nie robię tego specjalnie i chcę żeby mi to przeszło. Z dnia na dzień było coraz gorzej.

Przeczytaj całośćMagdalena: Uwolnienie z depresji

Anna: Z nowenną ku świętości

Nowenna pompejańska towarzyszy mi prawieże 2 lata. Od kjedy zaczełam sie modlić tę niesamowitą modlitwą, wszystko w moim życiu sie układa tak jakoś lżej.Chociaż intencje są różne, chociaż za drugich, jakby sama Maryja sprowadzała za swoim wstawiennictwem do mego życia większy spokój, nietroszcze sie już teraz o jutro, bo wiem że Bóg ojciec zatroszczy sie o wszystko.Nie wiem co bedzie a jeżeli w ogóle jakieś jutro będzie, więc staram sie wszystko oddawać Panu Bogu,bo wiem że On najlepiej poprowadzi, bo wiem że On najlepiej wie kiedy, a jeżeli wysłucha moich próśb, które przedstawia mu Maryja.Tak mi teraz gra w sercu taka pieśń: Oddajem Ci życie swe, Ty Panie wjesz jakie jest, za wszystko przepraszam Cie , co było grzechem i złem , przyjdz zamjeszkaj w sercu mym …..całe serce należy Jemu, chociaż grzeszne, bjedne, słebe ale czuje jakby chciało sie wyrwać mi z pjersi i uciec za Ojcem do niebia.Tak daleka jeszcze droga do nieba, wiem……. !!!

Przeczytaj całośćAnna: Z nowenną ku świętości

Zuźka: tęsknię za tą modlitwą

Szczęść Boże

Nowennę pompejańską odmawiam już z przerwami około 4-ch . W momencie gdy zachorował mój wnuk, szukałam pomocy gdzie tylko się dało. Prosiłam o modlitwę wszystkich gdzie się dało. i natknęłam się na nowennę pompejańską. .Modląc się nowenną pompejańską o zdrowie mojego wnuka , choroba się zatrzymała. Mocno wierzę w to że to za przyczyną Matki Przenajświętrzej, do dzisiaj jest zdrowy. Od tego momentu odmówiłam kilka nowen w różnych intencjach i przez ten czas dzieje się różnie, tak jakby wszystko się waliło. Nieraz nie mam ochoty już odmawiać . Ale przychodzi taki dzień że tęsknię za tą modlitwą i jak zacznę to nigdy nie przerywam .Pomimo wszystkich trudności ciągnie mi coś do tej modlitwy jakby jakiś magnes.

Przeczytaj całośćZuźka: tęsknię za tą modlitwą

Anna: Matka Boża czuwa nad nami

Chciała bym napisać krótkie świadectwo o tym jak Matka Boża pomaga. Jej wstawiennictwo jest ogromne a Nowenna Pompejańska to parasol ochronny jaki nad nami roztacza. Pierwszą nowennę rozpoczęłam 01.sierpnia 2015r.( była to pierwsza sobota miesiąca) w intencji pomocy finansowej dla męża w jego firmie. Nie mówiłam mu o tym że odmawiam tę nowennę, na drugi dzień po jej zakończeniu powiedział mi że dziś dzieją się jakieś cuda. Drugą nowennę rozpoczęłam w następnym dniu o szczęśliwe rozwiązanie, do teraz czuję jej opiekę wszystko dobrze się skończyło, nasz kochany synek ma teraz 2 miesiące urodził się 08.12.2015r. To też znak że w takie święto przyszedł na świat. W szpitalu dowiedziałam się że ma torbiel na prawej nerce 10mm, w dniu wypisu była o połowę mniejsza. Za miesiąc miał kontrolne badanie tej nerki, na usg nic nie wykryto cała torbiel się wchłonęła. Czułam spokój cały czas to cud Matki Najświętszej. Trzecią nowennę rozpoczęłam 18.12.2015r w intencji męża skończyłam ją 09.lutego 2016r. Za wszystko dzięki Bogu i Matce Bożej która się nami opiekuje. Królowo Różańca Świętego za wszystkie łaski dziękuję z całego serca. Chwała Ci Jezu !!!

Wdzięczna: łaska spokojnej pracy dla męża

Matko Różańca Świętego dziękuję! Już w trakcie odmawiania nowenny zostałam wysłuchana. Zacznę może od tego, że za wstawiennictwem nowenny pompejańskiej modliłam się w intencji związanej z pracą zawodową mojego męża (o pomyślne zdanie przez niego pewnego egzaminu zawodowego). W trakcie odmawiania nowenny już tradycyjnie (nie była to moja pierwsza nowenna) spotykały nas łaski związane z dniem codziennym tj. odczuwanie obecności Maryji w naszym życiu i opieka Jej nad nami. Wspomnę, że prośba została ,,wysłuchana’’ połowicznie otóż mąż zdał jedną część tego egzaminu. Oboje nie przejmowaliśmy się tym, uznaliśmy że taka wola Boga, że jeszcze będzie próbował, ale skoro teraz nie zdał to znaczy, że jeszcze nie pora w Bożym planie. Po zakończeniu tej ,,niewysłuchanej’’ nowenny zaczęły się dziać w pracy mojego męża straszne rzeczy, które doprowadziły do tego, że odbiło się to na jego stanie zdrowia. Sytuacja to doprowadziła do tego, że postanowiliśmy, że mimo wielu niepewności powinien zrezygnować z pracy w tej firmie.
Ja wtedy rozpoczęłam nową nowennę z prośbą o dar spokojnej pracy dla męża.

Przeczytaj całośćWdzięczna: łaska spokojnej pracy dla męża

Małgorzata: Przemiana duchowa mojego szwagra

Szczęść Boże! Pragnę złożyć świadectwo o mocy jaką ma Nowenna Pompejańska i o tym, ile pozytywnych zmian wnosi. Nowenny odmówiłam dwie, obydwie w 2015 roku. Prośba z pierwszej się nie spełniła, ale teraz wierzę, że kiedyś się spełni. Nie chcąc wtedy zniechęcać innych i nie widząc żadnych łask, nie złożyłam wtedy nawet świadectwa. Ale teraz z odstępem czasu widzę, ile łask Przenajświętsza Maryja mi w tamtym czasie podarowała: ogromny spokój ducha i silniejszą wiarę, pogłębioną wrażliwość i nawet awans…Wszystko w tamtym okresie dobrze się układało. Drugiej nowenny niestety nie dokończyłam, ale jej intencja się spełnia.

Przeczytaj całośćMałgorzata: Przemiana duchowa mojego szwagra

KOSZULKI

RÓŻAŃCOWE

- NOWE WZORY