Gosia: Wierzę, ufam, kocham…

Dokładnie 11 miesięcy temu trafiłam na tę stronę i po raz pierwszy spotkałam się z Nowenną Pompejańską. Miałam wiele problemów, z którymi nie potrafiłam się uporać. Jednym z nich była choroba mojego taty. Straszna choroba, trwająca 25 lat, pogłębiająca się z każdym dniem, męcząca nie tylko jego samego, ale i całą naszą rodzinę. Choroba, której nie można się pozbyć, która panoszy się w organizmie i upokarza chorego, pozbawia godności i człowieczeństwa.

Przeczytaj całośćGosia: Wierzę, ufam, kocham…

Ania: Maryja uratowała moja córkę

Chcialabym złożyć swiadectwo.moja corka choruje od ubiegłego roku.oststnio złe sie czuła.po zrobieniu badań i wizycie u lekarza wszystko wskazywalo ze jest ok.ale corka czuła sie coraz gorzej.w tym tez czasie pojechaliśmy na wizytę do innego lekarza do ktorego jeździmy regularnie ze względu na inna chorobę corki.w tym dniu zaczęłam odmawiac Nowennę Pompejańską.

Przeczytaj całośćAnia: Maryja uratowała moja córkę

Ewa: Prośba „niewysłuchana”

Ave Maria! Swoją pierwszą Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać około 4 lata temu w wieku 20 lat. Nie miałam chłopaka, a chciałam szybko wyjść za mąż i założyć dużą rodzinę. Nowenna nie została wysłuchana do dnia dzisiejszego, a raczej została wysłuchana „inaczej” niż chciałam, ale o tym za chwile. Drugą Nowennę odmawiałam 2 lata temu w intencji uzdrowienia mojego taty, który odkąd pamiętam chorował na nieuleczalną stale postępującą chorobę.

Przeczytaj całośćEwa: Prośba „niewysłuchana”

Barbara: uzdrowienie wnuczki z choroby bielactwa

Raz jeszcze pragne podziekowac od serca Mateczce Królowej Różańca Świetego z Pompei za wysłuchanie mojej prośby w codziennej modlitwie przez 54 dni. Obiecałam,że dam świadectwo, co czynię. Nowennę po raz drugi rozpoczełam 2.09.2014 r. z zakńczyłam 25 pażdziernika br.. Modliłam sie w intencji mojej 18 letniej wnuczki,która od 3 lat leczy sie z nabytej choroby bielactwa. Patrzac na Jej smutna twarz natychmiast zaczęłam odmawiac nowennę. Widziała, jak moja wnuczka posmutniała.

Przeczytaj całośćBarbara: uzdrowienie wnuczki z choroby bielactwa

Anna: Pomoc w chorobie

Nowennę odmówiłam kilka razy w ciągu ostatnich dwóch lat, przywiązałam się do niej i wiele zawdzięczam wstawiennictwu Matki Bożej. Dlatego też będąc tego lata we Włoszech niezapomnianym przeżyciem była dla mnie wizyta w Sanktuarium w Pompejach i modlitwa przed obrazem. Po powrocie z wakacji od razu rozpoczęłam kolejną nowennę w intencji mojej mamy, ponieważ nagle okazało się, że ma ona raka.

Przeczytaj całośćAnna: Pomoc w chorobie

Kasia: Już nie widziałam dla nich ratunku

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się od mojej ulubionej fryzjerki. Ona powiedziała mi, w jaki sposób ją odmawiać, a znając moje zmartwienia, dodała, że ta modlitwa to najlepszy ratunek. Długo dojrzewałam do tego, aby rozpocząć tę nowennę w intencji wyjścia z alkoholizmu mojej siostry i jej narzeczonego. Oboje wpadli w sidła choroby alkoholowej, a ja nie widziałam dla nich ratunku.

Przeczytaj całośćKasia: Już nie widziałam dla nich ratunku