Mila: Błyskawiczna odpowiedź

Poprosiłam Naszą Ukochaną Maryję o stałą pracę i Jej odpowiedź była błyskawiczna. Pod koniec części błagalnej dostałam zaproszenie na rozmowę o pracę i dostałam tę pracę. Pomimo wielu obaw czy sobie poradzę Kochana Maryja pomaga mi każdego dnia🙂 teraz odmawiam kolejna nowennę w intencji mojego męża.

Przeczytaj całośćMila: Błyskawiczna odpowiedź

Magdalena: 54 dni nowego życia

Szczerze nie wiem co napisać , to moje pierwsze świadectwo tyle ostatnio się wydarzyło w moim życiu złego moje problemy z mężem i jego nałogiem wyprowadzały mnie z równowagi obiecałam sobie ze nie podejmę żadnej decyzji o rozstaniu jak nie spróbuje nowenny dałam mu 54 dni ciężkich dla nas wszystkich działy się dziwne bardzo dziwne rzeczy w naszym życiu domu w naszych głowach

Przeczytaj całośćMagdalena: 54 dni nowego życia

Róża: Odnalazłam drogę do Boga

Myślałam, że mam wszystko kochającego męża, dwójkę cudownych dzieci… aż w moim małżeństwie pojawił się kryzys. Do naszego życia niepostrzeżenie wkroczyło zło, które zadomowiło się na dobre. Nowenna Pompejańska pojawiła się sama, gdy zaczęło się wszystko w moim życiu walić. Jak wiele osób odsuwałam nowennę myśląc, że nie dam rady tyle czasu poświęć modlitwie. Wreszcie po kolejnym zaproszeniu postanowiłam spróbować…

Przeczytaj całośćRóża: Odnalazłam drogę do Boga

Maria: Bóg się nie narzuca lecz czeka na Twoją decyzję

Zapewne jak większość osób po nowennę pompejańską „sięgnęłam” po tym jak przypomniałam sobie o Bogu doświadczona kryzysem – w moim przypadku małżeńskim. Mąż po prostu postanowił odejść. Co załamało mnie i skutkowało nerwicą, depresją, myślami samobójczymi – stoisz pod ścianą, dusisz się, ból rozdziera Twoją duszę, coś nie do opisania a co wielu/wiele z Was doświadczyło lub właśnie doświadcza. Ból istnienia, przeraźliwa rozpacz. Kiedy jedyne czego pragniesz to nie czuć, nie myśleć, nie istnieć… I kiedy wpadasz w taki szał aż czujesz, że za chwilę będzie po wszystkim, już czujesz oddech śmierci na plecach i to uczucie podchodzi niemalże do gardła i w całym tym bólu z otchłani, czeluści serca i umierającej duszy ostatnim krzykiem jest „BOŻE! MÓJ BOŻE! CZEMUŚ MNIE OPUŚCIŁ?!”

Przeczytaj całośćMaria: Bóg się nie narzuca lecz czeka na Twoją decyzję

Kasia: Problemy z pracą

Mój mąż prowadzi swoją działalność i jest bardzo dobry w tym co robi, brakowało mu tylko jednego zleceń. Przez cały rok była cisza, ludzie pytali, ale z nie wiadomych przyczyn się nie decydowali. Sytuacja wyglądała już na tyle poważnie, że mieliśmy zamknąć interes i poszukać pracy ( ja nie pracuję z powodu opieki nad naszą 2 letnią córeczką). Wtedy moja mama powiedziała mi o nowennie pompejańskiej.

Przeczytaj całośćKasia: Problemy z pracą

Ania: Wiara i wytrwałość w modlitwie

Jesteśmy małżeństwem blisko 17 lat. Alkohol i kłamstwo było z nami od początku znajomości. Początkowo niewinne piwo. Potem coraz częściej mąż przychodził pijany. Coraz więcej kłamstw na temat wypłaty i niewypłacalności pracodawcy ‚bo zleceniodawca nie zapłacił’. Rozpoczelam studia zoczne. 5 lat wyrzeczeń, kombinowania jak nie wypaść w wieksze dlugi. Potem wyszedł na jaw hazard… Po urodzeniu drugiego dziecka nałogi rozkwitły.

Przeczytaj całośćAnia: Wiara i wytrwałość w modlitwie

Lucyna: Małżeństwo nie do uratowania

Z powodu problemów z nadwagą, mąż co jakiś czas korzystał z wczasów zdrowotnych. Ostatnie przyniosły rezultat jak nigdy dotąd: w przeciągu 5 tygodni schudł prawie 20 kg. Do domu wrócił będąc innym człowiekiem: zmieniona sylwetka, zmienione rysy twarzy i zmieniona osobowość… Mąż nie rozmawiał ze mną, traktował mnie cynicznie, odtrącił mnie. Nie rozstawał się ze smartfonem – komunikował się z kimś w środku nocy, nad ranem.

Przeczytaj całośćLucyna: Małżeństwo nie do uratowania

Gość: Niebezpieczne gry

Moja pierwsza Nowenna do Najświętszej Marii Panny z Pompejow była za mojego męża… Byliśmy 3 lata w małżeństwie ale czulam że mąż się ode mnie oddala, szczególnie, że wówczas był trudny okres ponieważ poronilam… Mąż zaczął coraz częściej wychodzić z domu, późno wracał, przestał chodzić do Kościoła, był nieobecny jakby za mgłą, grał coraz częściej w jakieś dziwne gry z kolegami, figurki od gier wyglądały jak demony zresztą taką też miały nazwe.. Przynosił je do domu i kupował kolejne a tanie nie były .

Przeczytaj całośćGość: Niebezpieczne gry