Różaniec na ręce

Agnieszka: Przez Matkę do Boga

Nowennę Pompejańską odmawiam już ponad rok. Czasami zdarza się, że kilka jednocześnie. Kończę jedną, zaczynam drugą. Nie potrafię już żyć bez tej modlitwy, bez różańca, bez Mamusi. Nowennę odmawiam w różnych intencjach. Czasami zastanawiam się, czy nie zaczęłam traktować Nowenny jak „zwyczajną” modlitwę, a nie jak Nowennę do nie odparcia. Nie zwracam uwagi, czy moja prośba została spełniona, czy nie. Nie zastanawiam się, nie analizuję. Po prostu nie wyobrażam sobie życia bez Nowenny.

Przeczytaj

radość

Monika: Maryja czyni cuda

O Nowennie usłyszałam kilka lat temu,jednak pomimo różnych problemów nie zwróciłam się do Maryi o pomoc,bo odmawianie codziennie tak długiej modlitwy wydawało mi się nie do zrealizowania przy moich licznych zajęciach. Dopiero kiedy stanęłam „pod ścianą”, kiedy pojawiły się poważne problemy ze zdrowiem mojego synka,kiedy nie miałam już żadnej nadziei na poprawę sytuacji, czułam się zagubiona, nie wiedziałam,co dalej robić zdecydowałam się zwrócić do Maryi o pomoc za pośrednictwem Nowenny.

Przeczytaj

Świeczka

Małgorzata: Kolejna nowenna

Odmówiłam już w swoim życiu kilka nowenn, były one w sprawach po ludzku beznadziejnych. Jako że po żadnej z nich nie wydarzył się cud, nie pisałam świadectw. Czuję jednak przynaglenie by dać świadectwo o modlitwie. Nigdy nie sądziłam, że będę się tyle modlić na rożańcu. Mimo iż moje dotychczasowe nowenny nie zostały wysłuchane tak, jak ja bym tego oczekiwała, to jednak wiem, że ich owoce pracują we mnie i w moim życiu.

Przeczytaj

>