Pęknięte serce

Emilia: Wytrwałość w walce

Szczęść Boże, odmówiłam już 3 Nowenny Pompejańskie o powrót mojego ukochanego. Na razie moja prośba nie została jeszcze wysłuchana, ale wierzę że w koncu do siebie wrócimy, bo moja miłość do niego od ponad pół roku po rozstaniu nie słabnie, a wręcz przeciwnie, umacnia się.

Przeczytaj

serce

Martyna: Relacja

Dzisiaj zakończyłam Nowennę Pompejańską, którą odmawiałam w intencji powrotu chłopaka z którym się spotykałam. Kiedy po kilku miesiącach oznajmił mi że to nie ma sensu i nic z tego nie będzie urwaliśmy kontakt. Ciężko było mi się z tym pogodzić, więc zaczęłam szukać pomocy u Maryji. Postanowiłam odmówić Nowennę Pompejańską prosząc Maryję, aby naprawiła naszą relacje i złączyła nasze drogi, jeśli taka jest wola Boża.

Przeczytaj

Szpital

Anna: Uzdrowienie i wiele łask

Dziękuję Matce Bożej, Królowej Aniołów za jej wstawiennictwo i opiekę. Nowennę Pompejańską odmówiłam po raz pierwszy dwa lata temu. Rozpoczęłam tę modlitwę razem z moją siostrą kiedy dowiedziałyśmy się o chorobie nowotworowej piersi u naszej mamy. Mama przez cały okres leczenia była w „dobrych rękach” – w przenośni i dosłownie – trafiała na odpowiednich lekarzy w odpowiednim czasie, leczenie okazało się nie być bardzo inwazyjne, polegające tylko na zażywaniu leków. Ta wiadomość była dla nas cudem. Co więcej, podczas modlitwy otrzymywałam jeszcze wiele innych łask nawet nie związanych z moją intencją.

Przeczytaj

Agata: Deszcz łask, pokój i zawierzenie

Zacznę od potwierdzenia potęgi Matki Najświętszej i różańca. Mam dużo więcej niż mogłam sobie wyobrazić, mimo że życie nie jest gładkie tak jak w marzeniach…Chciałam się modlić w zupełnie innej intencji, ale jakoś ciągnęło mnie do tej: zawierzenie i jeszcze inne duchowe intencje. Nie było łatwo, raczej były okresy trudne przeplatane ze spokojnymi. Doświadczyłam pokoju w sercu, pewności że Bóg ma nad wszystkim kontrolę (jeśli pozwolimy to jest to najlepsze co może być) i bym ja nie próbowała po swojemu wyrywać „steru” na „gorsze” kursy, ale bym z zaufaniem zostawiła go Bogu.

Przeczytaj

Modlitwa kobiety w kościele

Milka: Warto wytrwać…

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać, jak znalazłam się na bardzo ostrym zakręcie życiowym. Intencja się nie spełniła, ale dzięki modlitwie mogłam przetrwać ciężki czas. Modlitwa mnie wyciszyła i dała siłę do walki o siebie i swoje dziecko. Mimo, że mój (już) były mąż zapierał się, ze nie ma kochanki, to okazało się to nieprawdą. Wybaczyłam mu, ale zapomnieć nie potrafię. Nie mogę zapomnieć kłamstwa, fałszu i obłudy -zarówno jego, jak i jego rodziców.

Przeczytaj

>