Kamila: Skoro ja tak kocham to Dzieciątko, to pomyśl jak Pan Bóg kocha Ciebie i uwierz w tą miłość.

Jest mi trudno o tym pisać i mówić. Czuje wielkie wzruszenie, bo dostaję od Pana Boga to o czym zawsze myślałam, że jest poza mną. Moje życie do 2009 roku było czymś co przegrałam. Nie znałam Boga takiego jakim jest. Czasami uczestniczyłam w Mszach Świętych, ale przykazania sobie wybierałam. I tak nie widziałam nic złego w byciu z kimś bez Ślubu. Wiele rzeczy robiłam i wydawały mi się czymś właściwym.

Przeczytaj całośćKamila: Skoro ja tak kocham to Dzieciątko, to pomyśl jak Pan Bóg kocha Ciebie i uwierz w tą miłość.

Jagoda: modliłam się o łaskę macierzyństwa i jestem w ciąży

Chciałabym podzielić się z Wami moją historią z Nowenną Pompejańską. W sierpniu 2013 r. przyśniło mi się że mojej mamie objawiła się św Katarzyna ze Sieny, na następny dzień poszukałam modlitwy do Św. Katarzyna ze Sieny i znalazłam Modlitwę do św. Dominika i św. Katarzyny ze Sieny, by za ich przyczyną uzyskać łaskę od Najświętszej Maryi Panny Różańcowej.

Przeczytaj całośćJagoda: modliłam się o łaskę macierzyństwa i jestem w ciąży

Zofia: Maryja obdarowała potomstwem nie syna, a córkę.

Szczesc Boze!Odmawiam juz czesc dziekczynna nowenny. Rozpoczelam 7.11.2013r dwie nowenny w roznych intencjach.Maryja obdarowala potomstwem nie syna,a corke.Chciala nam pokazac ,ze taka jej wola ,ze poczelo sie zycie upragnione pod sercem corki,a modlilam sie o potomstwo dla synowej i syna,bo oni zyja w zwiazku sakramentalnym.Druga intencja o prace dla Cezarego,rowniez juz sa efekty.Kocham Cie Matenko i modle sie o dalsza opieke.Zatroskana i szczesliwa matka.

Iwona: świadectwo macierzyństwa

Witam,jestem świadectwem na to że odmawiając nowennę pompejańską,Matka wysłuchuje naszych próśb.Przez parę lat staraliśmy się z mężem o dziecko,bezsilna już zaczęłam odmawiać nowennę,ale zawsze coś mi przeszkadzalo w dokończeniu tej modlitwy.Ale nie poddawałam się i tak po wielu próbach udało mi się w pełni ukończyć tą cudowną nowennę(zmówiłam 3 nowenny pod rząd)bo przeczytałam  ze po 3 nowennach Matka napewno nam nie odmówi.I po 3,czy 4 miesiącach ujrzałam na teście upragnione 2 kreseczki.

Przeczytaj całośćIwona: świadectwo macierzyństwa

Małgorzata: Nie poddawajcie się

Nowennę Pompejańską odmawiam już chyba piąty raz.
Ostatnią odmawiałam w intencji łaski macierzyństwa i pod koniec części dziękczynnej udało mi się zajść w ciążę. Pragnę gorąco zachęcić wszystkich, by nie zniechęcali się trudnościami i z wiarą powierzali swoje troski Maryi. Różaniec nigdy nie był moją ulubioną modlitwą, zawsze szło mi bardzo opornie, często mówiłam sobie, że nie dam rady. Rozumiem każdego, kto boryka się z trudnościami na tej modlitwie i namawiam – nie poddawajcie się! 

Przeczytaj całośćMałgorzata: Nie poddawajcie się

Anna: dar rodzicielstwa

Kochani, chciałam podzielic sie z Wami moim swiadectwem. Nie sadziłam, ze tak szybko bede mogla cieszyc sie tym, ze Bóg wysłuchał mojej modlitwy. Pod koniec kwietnia po raz pierwszy w zyciu zaczełam Nowenne Pompejanska. Miałam wiele watpliowsci przed podjeciem – czy podołam, czy wytrwam, jaka intencja, skoro tak wiele jest ich w sercu. Mimo to zdecydowałam sie podjac tej bardzo dla mnie „hardcorowej” modlitwy. Z posrod wielu intecji wybrałam te, ktora najbardziej wtedy lezała mi na sercu – o dar rodzicielstwa dla nas. Teraz, kiedy to pisze, dobiega konca drugi miesiac ciazy. Mamy z mężem juz synka, ktory niedawno skonczyl trzy latka. Bardzo pragnelismy drugiego dziecka (ja desperacko, maz podchodzil do tego bardziej „na luzie”) i prawie dwa lata staralismy sie bezskutecznie.

Przeczytaj całośćAnna: dar rodzicielstwa

Agnieszka: Wiara w modlitwę czyni cuda!

Cieszę się, że jest mi dane świadczyć o tak wspaniałym cudzie rodzicielstwa  jaki mnie i mojego męża dotknął. Kilka lat temu stwierdzono u mnie zespół policystycznych jajników. To oznaczało problemy z zajściem w ciążę, a nawet niepłodność.Bardzo to przeżyłam, jednak cały czas miałam nadzieję,że Pan Jezus mnie nie opuści. W 2011 roku wyszłam za mąż i zaczęliśmy starać się o dzidziusia. Na początku 2012 roku zaszłam w ciążę. Wielkie szczęście nas ogarnęło, a niedługo potem rozpacz. Okazało się, że dzidziuś nie żyje (ciąża obumarła).

Przeczytaj całośćAgnieszka: Wiara w modlitwę czyni cuda!

Justyna: zostaliśmy rodzicami Jasia

Nareszcie mogę dać upragnione świadectwo:cierpię na niepłodność i z mężem czekaliśmy na dzieciątko 5 lat. W 2010 roku trafiliśmy do lekarza zajmującego się naprotechnologią i 10 miesięcy później byłam już w ciąży. Nasza córeczka urodziła się 23 grudnia 2011 i żyła 15 dni. Miała ciężką wadę serca, która nie została wykryta w ciąży. bardzo to przeżyliśmy, ale Pan Bóg dodał sił. W dniu odejścia naszego dziecka dostaliśmy różaniec- była to pierwsza sobota miesiąca i byliśmy na nabożeństwie, potem dowiedzieliśmy się, że nasza córeczka zmarła.

Przeczytaj całośćJustyna: zostaliśmy rodzicami Jasia

NOWOŚĆ

Dwa filmy

o Michale Archaniele

na DVD - z książeczką