Małgorzata: Moje problemy się rozwiązały

Chcę wszystkich, którzy przeżywają jakieś trudności, zachęcić, aby swoje problemy powierzyli Matce Bożej. Miałam w swoim życiu i nadam mam różne trudności. W czasie większych problemów modliłam się do Matki Bożej z Pompejów. Modliłam się z wielką nadzieją, że Matka Boża mi pomoże.

Przeczytaj Małgorzata: Moje problemy się rozwiązały

Janina: Pomoc w leczeniu

Dziękuje Matce Boskiej Pompejańskiej za uratowanie mi życia i uzdrowienie z ciężkiej choroby zapalenia jelita grubego ,której przyczyną była antybiotykoterapia i zakażenie groźną bakterią.Leczenie było długie i uciążliwe.Modliłam się do M.B.Pompejańskiej o łaskę zdrowia i zostałam wysłuchana .Jak na razie czuję się dobrze i nie ma nawrotu choroby .

Jola: Kocham Cię za wszystko co uczyniłaś

Kochani bracia i siostry pisze to swiadectwo poniewaz doznalam od naszej „NAJWSPANIALSZEJ,KOCHAJACEJ NAS WSZYSTKICH MATKI”tak wiele lask ze nie wiem jak mam to napisac.Zostalam uzdrowiona z choroby,moje zycie odmienilo sie kompletnie,szanuje siebie ,moich bliskich ale rowniez osoby ktore spotykam na mojej drodze.

Przeczytaj Jola: Kocham Cię za wszystko co uczyniłaś

Anna: Nie było łatwo – modlitwa za dusze w czyśćcu cierpiące

Witam wszystkich czytelników. Jak po tytule się domyśliliście odmawiałam nowennę za dusze w czyśćcu cierpiące,nie ukrywam,że odmawianie tej nowenny nie była dla mnie łatwa. Miałam wiele załamań, nie udało mi się dzień w dzień odmawiać różańców z powodu zmęczenia, bólu głowy, trochę lenistwa, ale mimo to nie poddawałam się.

Przeczytaj Anna: Nie było łatwo – modlitwa za dusze w czyśćcu cierpiące

Małgosia: Pomoc w sprawach urzędowych

Matko Boża z Pompejów ! dziękuję Ci za łaskę załatwienia sprawy urzędowej dla mnie i moich koleżanek, która praktycznie była niemożliwa a dzięki uprzejmości Pani, która jak się okazało zna tę modlitwę i modli się nią, wszystko przebiegło pomyślnie. Dziękuję Ci Mateczko za ten dar oraz polecam Twej opiece Tę Panią i nas

Damian: Pomoc i wsparcie w walce z nowotworem

Witam,
chciałbym podzielić się świadectwem, które trwa cały czas. Chcę opisać pomoc, którą otrzymuję od naszego Ojca, który jest w niebie, Jezusa Chrystusa oraz Najświętszej Panienki. Moja choroba zaczęła się już jakieś półtorej roku temu, jednak ciągły brak czasu, praca, studia, wszystko było ważniejsze od własnego zdrowia a co najgorsze od Boga. Do kościoła chodziłem sporadycznie ze względu na natłok innych „ważniejszy” obowiązków, po namowie narzeczonej, obecnej żony. Przejdę do konkretów, bo świadectwo zawierałoby kilka stron 🙂

Przeczytaj Damian: Pomoc i wsparcie w walce z nowotworem