Karolina: Zdane prawo jazdy

Prawo jazdy w moim przypadku to temat na książkę. Zdanie tego egzaminu przyszło mi z wielkim trudem, oblewałam za bzdury. Myślałam że nigdy nie zdobędę tego kawałka plastiku. W tej intencji odmówiłam wiele nowenn. Sama już nie wiem ile ich było. Nic jednak innego mi nie pozostało. W końcu nadszedł ten dzień, trafiłam na wspaniałą i życzliwą egzaminator, egzamin poszedł idealnie i bardzo szybko. Zdałam. Teraz proszę Matkę o to bym była dobrym kierowcą i nikomu nie wyrządziła tym krzywdy.

Wdzięczna: Zdałam z różańcem w kieszeni.

Jakiś czas temu doznałam załamania z powodu przeprowadzki do nowego miejsca. Z centrum miasta, gdzie wszędzie mogłam dostać się w ciągu kilku minut, wylądowałam na, można powiedzieć, peryferiach.
Bez prawa jazdy, z małym dzieckiem, zaraz po porodzie, powrocie z innego kraju, do tego spadła na nas budowa, kłótnie, a u dziecka zdiagnozowano problemy typu nadpobudliwość.

Przeczytaj całośćWdzięczna: Zdałam z różańcem w kieszeni.