Karolina: Czuję, że Ktoś nade mną czuwa

Nie mogę powiedzieć, że dotykały mnie tragedie ale nie miałam szczęścia w życiu. W najlepszym wypadku było neutralnie, niektórzy słuchając moich opowieści dziwili się, że mam takiego pecha i że tyle już w życiu przeszłam. Najgorszą z tych rzeczy było dla mnie rozstanie po prawie 10 latach związku, miesiąc przed ślubem. Przypłaciłam to nerwicą, depresją i szukaniem pomocy nie tam gdzie trzeba… Tak trafiłam do wróżki najpierw jednej, potem drugiej, jasnowidza…

Przeczytaj Karolina: Czuję, że Ktoś nade mną czuwa

Renata: Dziękuję za pomoc

Moje życie nie było usłane różami, od kiedy pamiętam zawsze miałam pod górkę, przyszedł czas że cały świat zawalił się mi się w jednej chwili ,depresja, lęki to było straszne. Mój znajomy dał mi modlitwę pompejańską, za co jestem mu bardzo wdzięczna, ale początki były ciężkie, zanim zaczęłam odmawiać trochę czasu upłyneło.

Przeczytaj Renata: Dziękuję za pomoc

Aneta: Modlitwa przyniosła mi spokój

witam wszyskich czytajacych pragne podzielic sie z Wami moim swiadectwem.Maryja ukochana uratowala mi zycie …rok temu stwierdzono u mnie nerwice lekowa… stan moj zdrowia byl tak powazny ze juz nie widzialam swojej dalszej przyszlosci juz stracilam nadzieje na to ze sa jakies s,anse ze moge poczuc sie lepiej.

Przeczytaj Aneta: Modlitwa przyniosła mi spokój

Anna – LIST: Nerwica lękowa i natręctwa myślowe

Witam, chciałam podzielić się z Wami moim świadectwem choć jeszcze nie ukończyłam odmawiać nowenny. To moja pierwsza nowenna i zaczęłam ją odmawiać, bo nie wiedziałam w jaki sposób samej sobie pomóc. Zachorowałam na nerwice lękową choć cierpiałam już na nerwice natręctw (nie wiedziałam o tym). Zaczęło się od napadu irracjonalnego lęku, po którym trzęsłam się okropnie i nie mogłam spać.

Przeczytaj Anna – LIST: Nerwica lękowa i natręctwa myślowe

Aleksandra: Pożegnanie z lękami

Witam wszystkich bardzo serdecznie :). Piszę to świadectwo pierwszy raz po odmówieniu pierwszej Nowenny Pompejańskiej w intencji uzdrowienia z lęków. W 2016 roku zachorowałam na nerwicę lękową czy też zaburzenia lękowe (ataki paniki, lęku). Gdy choroba przeszła po roku znów dała o sobie znać. Nie wiedziałam co robić, byłam wykończona myślami i stwierdziłam, że nie mogę czekać na cud aż to przeminie i poczytałam na temat Nowenny.

Przeczytaj Aleksandra: Pożegnanie z lękami

Ewa: Od pierwszego dnia nowenny

Zastanawiam się jak to możliwe i nie znajduje wytłumaczenia. Nie uwierzyłabym chyba nikomu w to, czego sama doświadczam. Depresja, stany lekowe, kołatanie serca -> to była moja codzienność od lat. Bywało lepiej i gorzej. Bywało beznadziejnie. Nigdy jednak nie miałam takiego poczucia błogości i spokoju jak OD PIERWSZEGO DNIA NOWENNY. Ani leki brane latami, ani terapie nie były w stanie dać mi tego, co otrzymałam od Maryji!!!!

S: Maryja jest zawsze obok

Kocham Cie Maryjo! tyle moge powiedziec. odmawiam juz drugi raz Nowenne. moj problem jest taki ze cierpię na lęki i duzo sie stresuje. odmawiając Nowenne czuje spokój i czuje że Maryja jest blisko mnie. kiedyś był płakała i panikowala dziś umiem to opanować jeszcze nie do końca ale jest lepiej. mimo tego ze mam czasem problem z Wiara moze nie wierze zbyt mocno to czuje ze Maryja jest przy mnie i chce mi pomóc. polecam bardzo serdecznie nie masz nic do stracenia. chociażby spróbuj zaufaj Maryji i Panu.

Magnesy i ołtarzyki

z Matką Bożą

Pompejańską