Frgamenty książki: „O prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”

Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort (1673 – 1716)

Fałszywe nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny

Znam siedem rodzajów fałszywych czcicieli względnie fałszywych nabożeństw do Najświętszej Panny, mianowicie:

1) krytyków 2) skrupulatów 3) powierzchownych, 4) zarozumiałych, 5) niestałych 6) obłudników 7) samolubnych i egoistów.

Przeczytaj całośćFrgamenty książki: „O prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”

Jak cudowny obraz znalazł się w Dolinie Pompejańskiej?

Trzej misjonarze, którzy głosili kazania o różańcu, a szczególnie ksiądz Michele Gentile, upominali lud, aby to nabożeństwo odprawiano regularnie. Po zakończeniu misji widziałem, że spełniły się moje pragnienia i dziękowałem za to Bogu z całego serca.
Aby jednak utrwalić zwyczaj wspólnego odmawiania różańca i umożliwić uzyskanie odpustów, potrzeba nam było obrazu Matki Bożej Różańcowej. Na razie wisiała tylko litografia, którą podarowałem księdzu proboszczowi. Tymczasem według przepisów liturgicznych, do dostąpienia odpustów podczas nabożeństw publicznych potrzebny jest obraz olejny.

Przeczytaj całośćJak cudowny obraz znalazł się w Dolinie Pompejańskiej?

Wprowadzenie

Niebo obdarzyło mnie tak licznymi łaskami za przyczyną Królowej Różańca Świętego, którą czcimy w Pompejach, że nie mogłem dłużej ociągać się z obowiązkiem okazania swojej wdzięczności. Zacząłem więc pisać tę książkę z pragnieniem, aby także inni wielbili Jej cuda i podzielali moją do Niej miłość. Od kiedy miłosierna Matka okazała mi tyle łask, poświęciłem swoje życie Jej służbie i szerzeniu nabożeństwa różańcowego. Ofiarowałem 500 franków na budowę kaplicy w opustoszałych niegdyś Pompejach, by mogli w niej gromadzić się okoliczni mieszkańcy na wspólnym odmawianiu różańca. Późniejsze wydarzenia przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Kiedy spostrzegłem, że Bóg pobłogosławił moje marne wysiłki, podjąłem myśl zbudowania Matce Bożej tronu na ziemi. Pragnąłem zbudować kościół, którego piękno i majestat przyciągałyby wiernych z innych miejsc. Nie mogłem opierać się zamierzeniom Bożym, któ re były poświadczone tyloma cudami. Ze wszystkich stron dochodziły do mnie ustne i pisemne świadectwa o łaskach, których dostępowali wierni za przyczyną Najświętszej Maryi Panny z Pompejów. Nie pozostało mi nic innego, jak pozwolić Opatrzności na kierowanie moimi działaniami. A co z tego wyniknęło, opisałem na kartach tej książki.

Przeczytaj całośćWprowadzenie

Ufność w Maryi nie zawodzi

Opowiem jedno z tych zdarzeń, które w potocznej mowie nazywamy przypadkiem. – Silne uderzenie żelazem w głowę! Spotkało to Rozalię Campagna z końcem lutego 1891 roku. Choć ból był wielkim, zdawało się jednak, że poboli i przejdzie, jak to nieraz w życiu bywa. Tymczasem wszelkie środki lekarskie były bezskuteczne. Rodzina odwiozła więc chorą do Neapolu, wezwała najznakomitszych lekarzy, ale i ci byli również bezradni.

Przeczytaj całośćUfność w Maryi nie zawodzi