Robert: Dzięki nowennie Maryja jest przy Nas

Moi drodzy, od czasu zakończenia mojej ostatniej nowenny minęło juz pół roku, stąd też czas na spisanie mojego świadectwa. Nazywam się Robert i mam 33 lata. Do tej pory odmówiłem 4 nowenny. Tak jak wielu z Was potwierdzam, że czas trwania pierwszej to okres wspaniałych łask, doświadczenia ogromnego pokoju podczas modlitwy i wspaniałej relacji z Niepokalaną.

Przeczytaj całośćRobert: Dzięki nowennie Maryja jest przy Nas

Ania: Wszystko dzięki tej modlitwie

Chciałabym napisać kilka słów na dowód tego, że warto wierzyć w moc różańca i każdego dnia mieć go w ręku!
Bardzo długo staraliśmy się z mężem o dziecko.. Chodziłam do lekarzy co w rezultacie zakończyło się propozycją zapłodnienia in vitro. Bardzo przeżyłm to co usłyszałam-nie chciałam mieć dziecka w ten sposób. Jestem isobą wierzącą,mąż niestety nie… Bolało kiedy nie przejawiał chęci wspólnej modlitwy,zwłaszcza w naszej wspólnej przecież intencji..

Przeczytaj całośćAnia: Wszystko dzięki tej modlitwie

Agnieszka: W intencji szefa

Piszę to świadectwo jako wyraz wdzięczności za łaski otrzymywane od Pana Boga, kierując modlitwy przez wstawiennictwo Maryi podczas ostatniej nowenny pompejańskiej oraz każdego dnia. W ostatnim czasie odmawiałam nowennę pompejańską w intencji mojego szefa modląc się o Boże błogosławieństwo, zdrowie i potrzebne łaski dla Niego.

Przeczytaj całośćAgnieszka: W intencji szefa

Jarosław: Szansa na nową pracę

54 dni temu rozpocząłem Nowennę Pompejańską w intencji otrzymania przedłużenia umowy w Szkole wczoraj byl 53 dzień nowenny i dowiedziałem się, iż nie wiadomo czy będzie dla mnie godziny. Wieczorem znalazłem ogłoszenie na stronie kuratorium ( raczej chyba powinienem powiedzieć, że podsunięto o mi to ). Dziś ostatni dzień nowenny, w trakcie odmawiania tajemnicy radosnej szedłem do Ośrodka Rehabilitacyjnego złożyć dokumenty.

Przeczytaj całośćJarosław: Szansa na nową pracę

Paweł: Inaczej niż oczekiwałem

Moje świadectwo obiecałem złożyć po spełnieniu mojej intencji. Niestety nie było to to czego oczekiwałem. Ale od początku.
Moja przygoda z nowenną zaczęła się ponad rok temu, kiedy po wielu staraniach zostałem odrzucony przez dziewczynę. Był to dla mnie potworny cios. Zwłaszcza dla kogoś kto w moim wieku, kto jeszcze nigdy nikogo nie miał. Zaznaczę, że był to okres kiedy byłem na Boga obrażony, ale nie z powodu tego uczucia, tylko ogólnie. Byłem rozbity, zdołowany, miałem myśli a nawet plany samobójcze. Wtedy znalazłem nowennę. Kiedy zacząłem ją odmawiać, odczuwałem pewną niematerialną obecność kogoś kto próbował mnie pocieszyć.

Przeczytaj całośćPaweł: Inaczej niż oczekiwałem

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!