Natalia: Maryja wyprasza mi uzdrowienie emocji

Módlcie się na różańcu!!! Chcę się z wami podzielić moim świadectwem. już kilka razy odmawiałam Nowennę Pompejańską. Pierwszą odmawiałam w int. bym mogla poświęcić swoje życie Panu Bogu,(pragne wstąpić do klasztoru) jak to wtedy ujęłam „jeszcze w tym samym roku”. nie było to u mnie proste ze względu na moje zranienia emocjonalne z dzieciństwa.
minęło prawie 2 lata, i…nic.jestem bardzo wdzięczna Bogu i Maryi, za niewysłuchanie tej modlitwy,a raczej wysłuchanie nie po mojej,ale po Bożej myśli. potrzebowałam tego czasu, aby się usamodzielnić po wyprowadzeniu od rodziców, i poznać inne zgromadzenie zakonne,oraz zbliżyć się do Pana i Maryi, jeszcze bardziej ich pokochać i zaufać.
kolejną odmówiłam w int. nawrócenia mojego taty, czekam aż zostanie spełniona. jestem jednak pewna, że Bóg obdarzy go łaską nawrócenia. Teraz proszę o nawrócenie rodziny oraz uzdrowienie moich zranień również na adoracji,i przy przyjmowaniu Komunii Św. Jezus Eucharystyczny uzdrawia!!! Proście na adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie o zdrowie, siły, nawrócenie!!!
byłam na Jasnej Górze w sierpniu i postanowiłam zostać parę dni dłużej sama,nie spodziewając się co Jezus i Maryja mi szykują :). odwiedziłam tam i poznałam siostry karmelitanki,i zaczęłam potem je odwiedzać, gdy tylko miałam wolne od pracy. dzięki nim poznałam p. psycholog we Wrocławiu, gdzie mieszkam, która należy do wspólnoty,i bardzo mi pomogła.
obecnie odmawiam Nowennę Pompejańską w int. uzdrowienia moich zranień, i od razu zaczęło sie układać. Maryja jest ze mną, czuję pokój w sercu. Nowennę skończę 4 czerwca, w Dzień Zesłania Ducha Świętego.
Na ile zaufamy tyle otrzymamy.. teraz pracuję, odmawiam Nowennę i ufam, jestem pewna że gdy Pan ześle Ducha Świętego po swoim Wniebowstąpieniu, nie będę już pamiętać o swoich złych przeżyciach z przeszłości, i będę gotowa, by oddać siebie mojemu Ukochanemu Ukrzyżowanemu
w Zgromadzeniu Bożego Serca Jezusa we Wrocławiu.
Módlcie się na różańcu!!! 🙂

Magda: byłam okropną grzesznicą, aż mi wstyd…

Pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłam blisko 2 lata temu. Byłam wtedy zakochana, a raczej tak mi się wydawało, w pewnym chłopaku. Ludzkimi siłami nie dałam rady go zdobyć, więc rozpoczęłam nowennę w intencji, aby Matka dobrze przygotowała mnie na przyjęcie męża, żebym umiała go rozpoznać i żebym go nie odrzuciła. Dodam, że było to jeszcze przed moim nawróceniem, same początki, kiedy zaczynałam mieć dość hulaszczego żucia z dala od Boga. Nie wiedziałam zupełnie, z czym wiąże się ta intencja. Myślałam, że po 54 dniach on się zakocha i razem ułożymy sobie życie. Jednak stało się coś, czego nie mogłam się spodziewać. Po pierwsze, Matka zaczęła zmieniać moje serce, a w sumie to wypraszać tą zmianę u Boga.

Przeczytaj całośćMagda: byłam okropną grzesznicą, aż mi wstyd…

Anna: Ratowanie małżeństwa i rodziny po Bożemu!

Małżeństwo

Chciałam zaświadczyć o cudach Matki Bożej Pompejańskiej podczas trwania wielu spraw sądowych w naszym małżeństwie i rodzinie, w tym o rozwód (o który wniosłam w związku przemocowym, zdana na siebie w opiece nad dzieckiem i wobec niewierności współmałżonka).

Przeczytaj całośćAnna: Ratowanie małżeństwa i rodziny po Bożemu!

Justyna: Jak Bóg działa w moim życiu…

Opowiem Wam moją historię: 3 lata temu, we wrześniu, upadłam w kościele na kolana i, zalewając się łzami, prosiłam Boga o pomoc, bo posypał mi się związek, z kimś, z kim chciałam być już na zawsze. Od zawsze chodziłam do kościoła, jednak Boga traktowałam jak sędziwego staruszka, który tylko czeka aż się potknę, żeby mnie ukarać. Bardziej się Go bałam, niż kochałam.

W domu zostałam bardzo rygorystycznie wychowana, nie doświadczyłam miłości, zawsze musiałam sobie radzić sama. Próbując zasłużyć na miłość rodziców robiłam wszystko najlepiej, jak potrafiłam, aż udało mi się skończyć prestiżowe studnia. Jednak w sercu czułam pustkę.

Przeczytaj całośćJustyna: Jak Bóg działa w moim życiu…