Marta: Kto zaufa Matce Bożej będzie uratowany

Do Twoich stóp Matko Najświętsza składam najpiękniejsze kwiaty w podziękowaniu za łaski wymodlone Nowenna Pompejańską. Swoim życiem pragnę wyrażać miłość i wdzięczność do Ciebie. Kiedy szeptałam słowa modlitwy nie pozostawiłaś mnie samą ale otoczyłaś płaszczem opieki, dziękuję z całego serca i pragnę mówić wszystkim, że Nowenna Pompejańska jest modlitwą nie do odparcia i za jej przyczyną dzieją się cuda.
Wiele razy mówiłam o cudowności modlitwy, wiele razy zostałam wyśmiana jednak wiem, że trzeba o tym mówić bo może osoba, która nie przyjmuje pomocy NP teraz, może potrzebować jej wkrótce. Jeśli jesteś zdesperowany, nie masz już siły tak dłużej żyć, szukasz właściwej drogi, szukasz sensu weź różaniec odmów Nowennę Pompejańską. Kto zaufa Matce będzie uratowany.

Przeczytaj całośćMarta: Kto zaufa Matce Bożej będzie uratowany

Paulina: Wyzwolenie z nałogu

Na nowennę trafiłam „przypadkiem”…szukając modlitwy do Św. Rity. Długo się do niej zbierałam, aż w końcu się udało. Nowennę odmawiałam w intencji poprawy sytuacji finansowej, wyjścia z długów. Już po kilkunastu dniach otrzymałam wielką łaskę od Matki Bożej. Otóż dzięki mojej koleżance z pracy, dostałam możliwość pracy dodatkowych godzin. Wyobraźcie sobie, że ona sama z siebie poszła do szefowej żeby mi to „załatwić”. I udało się. W trakcie nowenny otrzymałam również łaskę wyjścia z nałogu palenia papierosów. Pewnego dnia odstawiłam, tak po prostu. Co wcześniej nigdy mi się nie zdarzyło, bez żadnych tabletek wspomagających. W trakcie odmawiania nowenny, części dziękczynnej, zadzwonił do mnie mój ojciec, który jest alkoholikiem i z którym właściwie mam bardzo słaby kontakt. Płakał. Opowiadał o stłuczce samochodowej, w której uczestniczył. Był pijany, ale wydawało mi się, że gdzieś tam między wierszami błaga o pomoc. Postanowiłam przerwać nowennę i zacząć od nowa w jego intencji, by przestał pić. Niestety wytrwałam w niej kilka dni. Nie wiem dlaczego. Trzecią nowennę również przerwałam. Pogubiłam się, zły wygrał. Wróciłam do palenia. Wróciła bardzo silna depresja ( choruję już od kilku lat ), myśli samobójcze…Wszystko zaczęło się sypać. W tej chwili odmawiam czwartą nowennę, z wielką wiarą że uda mi się ją skończyć. Bywa ciężko. Ale ta modlitwa ma wielką moc. Z Maryją u boku można wszystko. Ale nie myślcie, że wszystko co byśmy chcieli może być dla nas dobre. Bóg ma dla nas najlepszy plan. Jemu ufajmy. Po czasie zawsze okazuje się, że miał rację…

Beata: Mój rok z Nowenną Pompejańską

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać 1 stycznia 2015. Na Nowennę natknęłam się przez przypadek słuchając wykładu ks. Piotra Glasa. Nie pamiętam ile nowenn odmówiłam, kończyłam jedną zaczynałam drugą. Niektóre moje prośby zostały wysłuchane, na niektórych wysłuchanie wciąż czekam i wierzę. Widzę patrząc wstecz jak zmieniła mnie nowenna. Nowenna Pompejańska dała mi przedewszystkim spokój duszy i poczucie ze nie jestem sama ze Maryja cały czas gdzieś obok mnie jest i nie pozwoli mnie skrzywdzić. Już nie walczę z Bogiem pogodziłam się z Jego wolą. Oddałam moje życie w ręce Chrystusa i chce żeby on nim kierował wiem że chce dla mnie jak najlepiej i że mnie nie skrzywdzi. Inaczej patrzę na innych ludzi, cieplej ludzie stali mi się bliźśi.

Przeczytaj całośćBeata: Mój rok z Nowenną Pompejańską

Grażyna: Podziekowanie za wyzwolenie syna z mocy złego i jego pomocników

Matko Najukochańsza Maryjo dziękuję za uwolnienie syna mego Wojtka z mocy działania złego i jego pomocników. Modlitwę moją rozpoczęłam 26 maja prosząc o łaski dla syna. Jest już dorosłym mężczyzną, niepokornym i nie łatwym w relacjach rodzinnych. Tobie zawierzam się Tobie Matko ufam i Tobie powierzam moje wątpliwości i troski z nim związane. Ja sama nie mogę nic ale Ty możesz wszystko więc z ufnością idę do Ciebie i swe troski zanoszę. Nikt nie wie tylko ty Matko jak boli obojętność dziecka jego obłuda w wykorzystywaniu uczuć matczynych.

Przeczytaj całośćGrażyna: Podziekowanie za wyzwolenie syna z mocy złego i jego pomocników

Tomasz: wyzwolony z nieczystosci

Mam 23 lata i od dłuższego czasu, a właściwie odkąd pamiętam odczuwałem wewnętrzną pustkę, wypalenie, brak akceptacji i bezsens życia. Jako dziecko miałem problemy z samoakceptacją przez wadę wymowy i lekką nadwagę, niestety najbliżsi też nie dawali mi taryfy ulgowej w tym temacie i może nieświadomie wpychali mnie w czarną rozpacz, co powodowało zamknięcie się w sobie i tłumienie emocji. Tyle wewnętrznie. Do tego doszła pornografia i masturbacja, a właściwie nałóg – najgorsze demony mojego życia.

Przeczytaj całośćTomasz: wyzwolony z nieczystosci

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną