Gabrysia: świadectwo o działaniu nowenny

Nowenna  pompejańska stała się w moim życiu absolutnym ratunkiem na wszystko! Nie zdawałam sobie sprawy dotąd, że Bóg tak wspaniale działa w naszym życiu, gdy tylko Go do tego zaprosimy… Jakiś czas temu byłam bardzo poważnie chora wskutek czego moje życie było zagrożone. Gdy lekarzom udało się powstrzymać u mnie sepsę stwierdzono u mnie inną poważną i nieuleczalną chorobę – z którą można żyć, ale wiąże się ona ze zmianą trybu życia, diety,  nawrotami choroby, które trzeba spędzać w szpitalu itp. Co dla młodej osoby i mamy maleńkiego dziecka było trudnym do przyjęcia ciężarem. Wiem, że bardzo wiele osób mi bliskich w Polsce i poza jej granicami modliło się

Przeczytaj całośćGabrysia: świadectwo o działaniu nowenny

Kinga: alergia dziecka

Nowennę odmawiałam od 15.XII 2012 r. do 6. II 2013 r.Moja Córeczka ( alergiczka) znalazła się w szpitalu, a ja modliłam się w o jej wyleczenie z tej alergii..( nie wyglądało to dobrze..) pierwszy cud- wyniki badań zmieniły sie w ciągu godziny tak diametralnie ( oczywiście na korzyść dziecka),że lekarz znów je powtórzył!nie mogł uwierzyć. Alergia zniknęła, wytrwalam w modlitwie, bylam taka spokojna, niedługo zacznę kolejną Nowennę, jestem taka wdzięczna,że się dowiedziałam o Nowennie Pompejańskiej..Dziękuję Ci Mateńko..

Weronika: nadzieja

Witam, mam 15 lat. Na NP natrafiłam przypadkowo, książeczke z właśnie tą nowenną, która była mojej mamy. Przeczytałam o niej i postanowiłam zacząć odmawiać. Myślałam, że nie dam rady, bo to 3 różańce dziennie, jednak podołałam z większą łatwością i jestem już na 53 dniu. Przed odmawianiem byłam w dołku emocjonalnym, nie widziałam w niczym sensu. Postanowiłam odmawiać w intencji zdrowia. Początkowo nie było łatwo, nie mogłam się skupić na odmawianiu, słyszałam jakby ktoś stukał w podłoge, dach. Na dodatek miałam kłopoty z gardłem. Po 2 tygodniach było lepiej, czułam się weselsza, byłam lepiej nastawiona do rodziców, a co najważniejsze do Boga. Przez cały czas odmawiania NP

Przeczytaj całośćWeronika: nadzieja

Dorota: potworne bóle głowy

Przez 2 miesiace cierpałam na potworne bole głowy ,nigdy wczesniej nie mialam takich problemow .Co 3-4 godziny w dzien i w nocy bylam na srodkach przeciwbolowych.Ponad tydzien spedzilam w szpitalu na szczegolowych badaniach ,ktore  nie wykazaly przyczyny bolu.Po wyjsciu ze szpitala nic sie nie zmienilo.Zaczelam odmawiac Nowenne Pompejanską.Gdy konczylam czesc blagalna glowa nadal bolala i pomyslalam jak ja bede dziekowala w czesci dziekczynnej skoro nadal boli.Po rozpoczeciu czesci dziekczynnej bol stopniowo ustepowal az zanikl zupelnie.Jestem wdzieczna Matce Bozej Rozancowej za wysluchanie prosby.Odmowilam 3 nowenny pompejanskie .w inencji uzdrowienia mojej corki (proces uzdrowienia trwa)oraz w inencji synka nie dawno skonczylam ale na razie nie zostalam wysluchana.Nie wszystko jest po naszej mysli ale widocznie taka wola Boga.

Marcin: Pomoc w sprawie uzdrowienia

Witam. Od 4 lutego modle się NP w bardzo trudnej i skomplikowanej sprawie (o uzdrowienie bliskiej osoby). Od momentu kiedy zacząłem się modlić sytuacja zaczęła się poprawiać. Postępująca w zastraszającym tempie choroba zaczęła się cofać (zmiany widoczne gołym okiem) a wszystkie badania które zostały wykonane od 4 lutego do teraz nie wykazały żadnego postępu choroby wewnątrz organizmu. Lekarz uznał, że zdarza się to bardzo rzadko. Oprócz tego uzyskałem wielki spokój oraz pomoc abym dał sobie radę z tą trudną sytuacją. Moja intencja zawiera prośbę o uzdrowienie (a więc całkowite usunięcie choroby), ale oczywiście mam świadomość, że

Przeczytaj całośćMarcin: Pomoc w sprawie uzdrowienia

Aga: uzdrowienie kolana

Od stycznia moja mama uderzyła się w kolano i miała całą opuchniętą nogę. Miała problemy z chodzeniem więc musiała dużo leżeć w łóżku. Wizyty u 3 lekarzy nie przyniosły żadnych rezultatów, gdyż oni stwierdzili, że musi noga boleć. Od końca stycznia podjęłam NP w intencji mamy. Podczas nowenny doszło do tygodniowego pogorszenia- mama kulała i miała problemy nawet z wejściem po schodach. W następnym tygodniu kończę część błagalną, a w tym tygodniu nastąpił cud. Od kilku dni mama nie kuleje już, zaczyna więcej chodzić oraz noga jest mniej opuchnięta.
Modliłam się także za mamę podczas transmisji przez internet otwartych spotkań młodych Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa
Czatachowa:)

Wiem, że Pan Jezus oraz Maryja dokonali tego cudu.
Chwała Panu!

Marta: łaski duchowe

Odmawiam ta nowennę pierwszy raz ale od poczatku można powiedzieć spadły na mnie jak lawina łaski od NASZEJ KRÓLOWEJ RÓŻAŃCA ŚWIETEGO!pierwsza i dla mnie najważniejsza to ta że pokochałam naprawdę modlitę różańcową chociaż wcześniej trudno mi było odmówić nawet dziesiątek z racji tego że należę do róży różańcowej,zawsze uważałam go szczerze za bardzo nudną modlitwę, oczywiście miałam jak większość wielkie trudności z początku parę razy odchodziłam od różańca bo zły nie dawał za wygraną ale zaczęłam wołać na pomoc całe niebo a szczególnie mojego Anioła Stróża i ŚWIĘTEGO MICHAŁA ARCHANIOŁA I Ducha Świętego i doznałam takiego pokoju i wyciszenia wewnętrznego że nie umiem nawet tego opisać!sprawy które wcześniej sie komplikowały coraz bardziej nagle sie rozwiązały, wyciszyły kłótnie sąsiedzkie,wyprosiłam też łaski dla innych swoich krewnych, zdane prawo jazdy, uzdrowienie dla zwierzątka mojego brata które było bliskie śmierci.
To szczególna łaska kiedy już dowiemy się o tej nowennie, wiele osób tak uważa i ja również bo do tej pory tak naprawdę  jeszcze daleko byłam od Jezusa i Jego Najświętszej Matki, teraz czuje że moja wiara dopiero się budzi chociaż wcześniej uważałam się za wzorowego chrześcijanina

Patrycja: Nie mogę już dłużej milczeć!

Nowenna Pompejańska towarzyszy nam od ponad roku.  Rozpoczął ją mój chłopak, a później narzeczony  w intencji przemiany swojego serca, byśmy mogli zostać małżeństwem. Później wspólnie podjęliśmy słodki trud tej modlitwy w intencji naszych rodziców, o uzdrowienie relacji. W naszym życiu zaszło wiele zmian, dostąpiliśmy niezliczonej ilości łask w czasie i po zakończeniu odmawiania tej nowenny (m.in. mój chłopak po kilkunastomiesięcznym czasie mozolnych poszukiwań, znalazł miejsce zatrudnienia). Nasi bliscy, także w wyraźny sposób zostali objęci opieką Maryi (moja mama po kilku letnim okresie bezrobocia dostała pracę, mama mojego wówczas chłopaka po wypadku samochodowym zakończonym dachowaniem wyszła bez szwanku, z lekkimi zadraśnięciami). A my w czasie trwania nowenny staliśmy się narzeczonymi, by później w październiku (miesiącu różańcowym) ślubować sobie miłość w Sakramencie Małżeństwa.

Przeczytaj całośćPatrycja: Nie mogę już dłużej milczeć!