Joanna: Po nowotworze nie ma śladu

Nowotwór - świadectwo

W grudniu 2013 r. u mojej mamy zdiagnozowano nowotwór jajnika. Dla nas zabrzmiało to jak wyrok! Człowiek, który nie miał do czynienia z tym rodzajem choroby, naprawdę nie ma pojęcia, jaki to strach, szok i ból. Mama ma dopiero 58 lat. W trybie pilnym została skierowana na operację. Po ciężkim zabiegu nastąpiły komplikacje. Mama spędziła w szpitalu wiele dni. Lekarze kiwali głowami i nawet nie starali się ukrywać, jak groźne jest to, co się dzieje z jej organizmem.

Przeczytaj całośćJoanna: Po nowotworze nie ma śladu

Beata: świadectwo uzdrowienia

W lipcu 2014 r. u mojego Taty stwierdzono złośliwego raka prostaty, nie dając Mu szans na dożycie Świąt Bożego Narodzenia. Od tego czasu codziennie odmawiałam nowennę, zawsze z pokorną prośbą o uzdrowienie – jeśli taka wola Pana Boga. Z mężem i dwoma synkami każdego wieczora wspólnie modlimy się z różańcami.

Przeczytaj całośćBeata: świadectwo uzdrowienia

Sylwia: Wspaniała i nieustająca pomoc Matki Bożej

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
O Nowennie Pompejańskiej usłyszałam w Kościele. Postanowiłyśmy razem z mamą odmówić tę Nowennę każda w swojej intencji. Ja odmówiłam w intencji Parafii a mama prosząc o zdrowie dla rodziny. Odmawianie tej modlitwy nie było jednak proste na początku pojawiło się zmęczenie, trudności w odmawianiu, ale wiedziałyśmy, że może być różnie , ponieważ wcześniej czytałam świadectwa, w których było napisane, że zły będzie próbował zrobić wszystko, aby tej Nowenny nie skończyć.

Przeczytaj całośćSylwia: Wspaniała i nieustająca pomoc Matki Bożej

Ewa: Uzdrowienie z depresji dzięki nowennie

O nowennie pompejańskiej przeczytałam w „Gościu niedzielnym” w zeszłym roku. Świadectwa otrzymanych łask za przyczyną tej modlitwy poruszyły mnie mocno, ale miałam wątpliwości, czy podołam temu 54- dniowemu zobowiązaniu. Muszę się jednocześnie przyznać, że nie lubiłam przedtem modlitwy różańcowej i zastanawiałam się, jak uda mi się odmawiać trzy różańce dziennie. Jednak w moim życiu nawarstwiały się od lat przeróżne problemy, doszłam już do takiego punktu, że rozpacz i brak nadziei na zmiany stały się moją codziennością.

Przeczytaj całośćEwa: Uzdrowienie z depresji dzięki nowennie

Sara: Uzdrowienie, spokój wewnętrzny, wyciszenie

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w marcu 2014r , teraz jest to moja 5 Nowenna którą właśnie ukończyłam .Zgodnie z obietnicą którą dałam Maryi pragnę napisać moje kolejne świadectwo .Otrzymałam wiele łask dla siebie i mojej rodziny .Łaski o jakie prosiłam w czasie 1 Nowenny teraz się spełniły ,ustąpiły silne bóle rąk , lekarze proponowali operację kręgosłupa szyjnego że to jest główny powód , nie zdecydowałam się prosiłam Matkę Najświętszą o pomoc o uzdrowienie i to już teraz mogę napisać całkowicie ustąpiły bóle , mogę swobodnie podnieść ręce do góry , samodzielnie umyć głowę co rok temu było bardzo trudne ponieważ mogłam podnieść rękę z bólem ale tylko do wysokości ramienia . Dziękuję Ci Najświętsza Panienko za wszystko co już dla mnie uczyniłaś Moje prośby które przekazałam Matce Najświętszej w pozostałych Nowennach stopniowo, powoli się spełniają, jestem spokojna , wyciszona wewnętrznie. Maryi Królowej Różańca Świętego i Panu Jezusowi zaufałam i wierzę że moje prośby spełnią się jeśli taka będzie wola Pana Boga .
” Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam ,
Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam ,
bo wielkiś Ty wielkie dzieła czynisz dziś ,
nie dorówna Tobie nikt , nie dorówna Tobie nikt ”
Chwała Panu

Ewa Maria Teresa: Moje uzdrowienie

Wykryto u mnie bardzo złośliwy nowotwór. Wpadłam w panikę. Na mszy o uzdrowienie stałam wraz z proboszczem Parafii p.w. św. Stanisława Kostki pod obrazem św. Jerzego Popiełuszki – tam ksiądz proboszcz prosił świętego o cud uzdrowienia. W trakcie Nowenny do św. Jerzego Popiełuszki ogarnął mnie spokój, przestałam się o siebie bać. W tym czasie modlili się za mnie przyjaciele. Po udanej operacji wycięcia guza czekało mnie naświetlanie i chemia, której bardzo się obawiałam. Pierwsza tomografia komputerowa wykryła w okolicy wycięcia guza jakąś „niepewną” tkankę.

Przeczytaj całośćEwa Maria Teresa: Moje uzdrowienie

Paweł: Dziękuję

Dziękuję Ci Mateczko za łaskę uzdrowienia Moniki z nowotworu, dziękuję za to wszystko co dostałem nie prosząc w Nowennie i do czego przeszedłem do porządku dziennego lub nawet nie dostrzegłem. Za wyzwolenie z łańcuchów nałogu.
Przepraszam się że ciągłe koncentruje się na tym co chciałbym dostać, że przypominam rozkapryszone dziecko w sklepie z zabawkami. Mateczko dziękuję Ci dziś za te wszystkie łaski.

Przeczytaj całośćPaweł: Dziękuję

Różańce

- z kamieni naturalnych

pompejańskie