Stanisława: Niepokalana prostuje moje życie

Na wstępie chciałabym opisać zdarzenie z mojego dzieciństwa. Moi Rodzice bardzo chorował, u Mamy było podejrzenie nowotworu. Jako 7 letnie dziecko bardzo to przeżywała, zamknęła się w sobie. Gdy jednej nocy Mama miała silny atak bólu bardzo płakałam.

Przeczytaj całośćStanisława: Niepokalana prostuje moje życie

Jazz: Rozmawiam z Bogiem

Cieszę się, że dzięki Nowennie Pompejańskiej tworzy się taka społeczność. Dzieje się tak, bo w istocie Nowenna otwiera nas na dialog. Gdy 15 lat temu odmówiłam pierwszą Nowennę (którą poleciła mi moja umierająca babcia) w pewnej intencji w czasie mrocznej zamieci, nie umiałam nawet wyrażać przed Panem swoich myśli, nawet dzisiejsze modlitwy brzmią jak gaworzenie dziecka, z tą różnicą, że teraz jest to gaworzenie dziecka Bożego.

Przeczytaj całośćJazz: Rozmawiam z Bogiem

Paweł: Uwolnienie od przekleństw w umyśle

Równo z początkiem roku 2018 pojawiły się w mojej głowie bluzgi, przekleństwa, różnego rodzaju skojarzenia coś na wzór drwiących memów i nie tylko skierowanych przede wszystkim w stronę Maryi, ale także do Pana Jezusa i Pana Boga. (Dodam że nie poszedłem do spowiedzi na Boże Narodzenie ).

Przeczytaj całośćPaweł: Uwolnienie od przekleństw w umyśle

Mateusz: Uwolnienie od masturbacji

Całe lata zmagałem się z grzechem masturbacji, ledwo co się wyspowiadałem a po kilku dniach znowu mnie kusiło. Zwykle nie mogłem wytrzymać więcej niż 2 miesiące. Postanowiłem odmówić nowennę pompejańską. Traktowałem ją jako ostatnią deskę ratunku. 54 dni minęło dość szybko, nowenna wcale nie jest trudna tylko nie można zostawiać jej na sam wieczór. Po nowennie niestety znowu zgrzeszyłem. Nowenna to nie czary które mają dać natychmiastowy efekt.

Przeczytaj całośćMateusz: Uwolnienie od masturbacji

Wojciech: Najtrudniej jest zacząć

Tak samo trudno przychodzi mi pisanie tego świadectwa, jak wytrwanie w pierwszych dniach Nowenny. Zdaje się, że jest jakaś siła, która za wszelką cenę nie chce, by prawda o potędze wstawiennictwa NMP poprzez tę szczególna modlitwę docierała do ludzi. Ale prawda jest cierpliwa i niezachwiana niczym dom wzniesiony na skale.

Mniej więcej trzy lata temu po raz pierwszy sięgnąłem po Nowennę Nie Do Odparcia, jako ostatnią deskę ratunku w moim życiu, które osuwało się po równi pochyłej w pustkę i ciemność.

Przeczytaj całośćWojciech: Najtrudniej jest zacząć

Rozdajemy kolejne

70.000 OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ