Joanna: jak wiele łask dała mi Nowenna

O Nowennie dowiedziałam się od kolegi. Najpierw bardzo zaciekawiona zaczęłam studiować tę właśnie stronę w internecie. Potem zaczęłam odmawiać Nowennę w bardzo osobistej intencji. Przyznaję, iż na początku było bardzo trudno. Jak gdyby ktoś lub coś niedobrego próbowało mnie oderwać od Nowenny. Przychodziły mi do głowy różne rozpraszające mnie myśli. Ja się jednak nie poddałam i tak radzę wszystkim.

Przeczytaj całośćJoanna: jak wiele łask dała mi Nowenna

Sylwia: Nigdy nie odmawiałam różańca

Nigdy nie odmawiałam różańca, zdarzało się czasem po spowiedzi odmówić jeden dziesiątek w ramach pokuty. Pewnego dnia przyśnił mi się mój dziadek nieżyjący już i karcącym głosem powiedział: ZA NIEODMAWIANIE RÓŻAŃCA TAM GROZI KARA!! I wzrokiem wskazał na niedużą dziurę w ziemi, jakby szczelinę, otchłań, ale jakże przerażającą, ciemną, do tej pory jak ją przypominam to czuję lęk i strach. Ze snu wybudziłam się z płaczem. Niejedna osoba śmiała by się z tego ale to co widziałam, ta przepaść, nie chciałabym jej już nigdy zobaczyć. Następnego dnia, a może po kilku następnych..

Przeczytaj całośćSylwia: Nigdy nie odmawiałam różańca

Joanna: rodzinna modlitwa

Mam na imię Joanna. O nowennie przeczytała moja mama w Różańcu. Niedługo po tym zaczęłyśmy ją zmawiać ja, mama i siostra. Nie pamiętam dokładnie w jakiej intencji ja się modliłam, mama nie modliła się w jednej intencji, ale miała kilka a siostra modliła się o swoją miłość. Następną nowennę odmawiałam sama z mamą, ja modliłam się o zmiany w swoim życiu, w tym samym czasie mój brat wyjechał na misję do Afganistanu, więc mama zmawiała za brata i jeszcze kilka innych intencji miała.

Przeczytaj całośćJoanna: rodzinna modlitwa

Iwa: modlitwa daje mi ogromną siłę i wsparcie

Chciałabym złożyć świadectwo z odmówienia Nowenny Pompejańskiej. 10 marca tego roku skończyłam pierwszą i niedługo rozpoczęłam kolejną- obie w podobnej intencji.Drugą Nowennę Pompejańską skończyłabym 10 maja jednak dwa tygodnie temu uzyskałam informacje, po której nie mogłabym już z wiarą i nadzieją odmawiać część dziękczynną.

Przeczytaj całośćIwa: modlitwa daje mi ogromną siłę i wsparcie

karolinka2207: wierzę, że dzięki Maryi się uda

Witam, ja również chciałabym się podzielić z wami tym co otrzymałam od Maryi.
Nowennę zaczęłam odmawiać, podobnie jak niektórzy z was, kiedy już wszystko inne zawodziło, kiedy byłam bezsilna wobec tego co mnie spotyka. Natrafiłam na nią „przypadkiem” w grudniu i traktowałam ją jako moją ostatnią deskę ratunku.Przez 54 dni modlitwy czułam się psychicznie dużo lepiej, miałam nadzieję na to, że Bóg zmieni moje życie.

Przeczytaj całośćkarolinka2207: wierzę, że dzięki Maryi się uda

Alina: Dzięki Nowennie zyskałam wiele

O Nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z internetu.Często zaglądałam do portali społecznościowych,i w komentarzach jednego z nich ktoś napisał o Nowennie Pompejańskiej, że warto odmawiać bo czyni cuda.Zaraz też napisałam w wyszukiwarce hasło Nowenna Pompejańska i dowiedziałam się więcej o tej modlitwie.Różaniec św. to moja ulubiona modlitwa,ale doszłam do wniosku że nie dam rady bo to aż przez 54 dni trzeba odmawiać 3 a nawet 4 części Różańca św.Jestem ambitna co prawda ale nie podołała bym temu- zrezygnowałam.A intencji miałabym sporo,byłam bez pracy,sama wychowuję trójkę dzieci, było by o co się modlić.

Przeczytaj całośćAlina: Dzięki Nowennie zyskałam wiele

Anna: Trudne początki Nowenny Pompejańskiej

Wiele razy zaczynałam Nowennę Pompejańską i za każdym razem po kilku dniach przegrywałam. Potem znów zaczynałam od początku i historia się powtarzała. Byłam zbyt słabej wiary, wydawało mi się, że moja prośba nie zostanie wysłuchana, że to wszystko jest bez sensu, że to głupota w naszym współczesnym świecie modlić się, że to strata czasu. Modliłam się w intencji o uzdrowienie synka.

Przeczytaj całośćAnna: Trudne początki Nowenny Pompejańskiej

Justyna: Maryja słucha nawet wtedy gdy nie wierzymy, że wysłucha

Ukończyłam moją pierwszą nowennę 13 kwietnia 2014 r. Dziś wiem, że Maryja wysłuchała mojej prośby. Modliłam się w intencji mojej najbliższej rodziny – rodziców, siostry i jej synka, za mnie i mojego męża. Ostatnimi czasy w mojej rodzinie działy się złe rzeczy. Ja spoglądałam na to i nie wiedziałam jak mogę pomóc. Chciałam pomóc, ale sytuacja wydawała się beznadziejna i po ludzku niemożliwym było coś zmienić na plus, bo sytuacja wydawała się być bez wyjścia.

Przeczytaj całośćJustyna: Maryja słucha nawet wtedy gdy nie wierzymy, że wysłucha

Odbierz pakiet

OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ