Emilka: Pomyślałam, to jest bez sensu…

Pragnę podzielić się swoim świadectwem i z całego serca podziękować Maryi za otrzymane łaski. Otóż na początku mojego małżeństwa straciłam, coś co kochałam, ale nie doceniałam. Po jakimś czasie zaczęłam odczuwać pustkę, samotność, która się coraz bardziej nasilała, tym bardziej, że nasze dziecko jest już prawie dorosłe, mąż zatapia się w pracy, pasjach, a ja umierałam z tęsknoty…

Przeczytaj całośćEmilka: Pomyślałam, to jest bez sensu…

Julia: nietypowe świadectwo

O Nowennie dowiedziałam się od przyjaciółki, gdy byłam w dość trudnej sytuacji. Zaczęłam ją odmawiać, wierząc, że Mateczka pomoże. Ile razy ją przerywałam, nie policzę. Już – już do części dziękczynnej, a tu przychodził sen i zasypiałam z różańcem w dłoni. Strasznie mnie to irytowało. Za którymś razem poddałam się. Nie powinnam, ale stało się inaczej. Jakiś czas później podjęłam modlitwę w intencji przybranego taty.

Przeczytaj całośćJulia: nietypowe świadectwo

Natalia: Pan Bóg zaopiekował się również o braćmi mniejszymi

Witam, to jest moje pierwsze świadectwo. Na nowennę pompejańską natknęłam się nagle na jednej ze stron plotkarskich w 2012. Pomyślałam, że spróbuję, ponieważ od kilku lat poszukuję Boga (abo odwrotnie) i nie wiem gdzie jest moje miejsce. Na początku nie udało mi się odmówić całej nowenny. Kilka razy podchodziłam i poległam.

Przeczytaj całośćNatalia: Pan Bóg zaopiekował się również o braćmi mniejszymi

Patrycja: nie poddałam się

Witam. Wczoraj minąłby 7 dzień odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Napisałam minąłby, bo po powrocie ze szkoły do domu, byłam lekko przybita, rozleniwiłam się, ciężko było mi się zmusić do czegokolwiek.. Przyszły zaproszone dużo wcześniej koleżanki, napiłam się..

Przeczytaj całośćPatrycja: nie poddałam się

Sylwia: Wygrana z nałogiem

Moja przygoda z Nowenną Pompejańską zaczęła się dwa lata temu. Niestety, z powodu braku organizacji, braku samodyscypliny wiele razy przerywałam nowennę. Męczyło mnie to, czułam się winna, ale myślałam, że nawet te kilka dni spędzone z różańcem, to przecież zawsze jest modlitwa, choć może nie będzie można tego „zaliczyć” do Nowenny.
Udało mi się do tej pory odmówić całą nowennę tylko raz.

Przeczytaj całośćSylwia: Wygrana z nałogiem

Anna: „Módlmy się, a będzie nam dane…”

Witajcie!

Chciałabym złożyć moje kolejne świadectwo, gdyż doznałam w ostatnim czasie ogromnego cudu! Odmówiłam 3 nowenny. Każda była na swój sposób wyjątkowa i każda bardzo wymagająca. Drugą nowennę odmówiłam w intencji znalezienia dobrej, satysfakcjonującej pracy. Pracę dostałam, ale polityka zarządzania w firmie była STRASZNA.

Przeczytaj całośćAnna: „Módlmy się, a będzie nam dane…”

Ewelina: spóźnione świadectwo…

Odmówiłam już pięć razy Nowennę… chwilami nie było łatwo. Ale jedno wiem na pewno- warto!! Czułam za każdym razem obecność Maryi, Jej obecność i wsparcie. Kto zawierzy Maryi nie zostanie odrzucony. Każda modlitwa ma sens- i każda zostanie wysłuchana- tylko czasem, jak mawiał pewien franciszkanin- 15 minut później.

Przeczytaj całośćEwelina: spóźnione świadectwo…

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz -