Patrycja: Uleczone małżeństwo

Pragnę złożyć tutaj także moje świadectwo niech to będzie zachęta do odmawiania NP dla tych którzy potrzebują pomocy. Dzisiaj odczulam wielką chęć i potrzebe napisania swiadectwa bo za kilka dni kończę NP w mojej intencji. W maju 2017 wstapilam w sakramentalny związek małżeński. Już kilka miesięcy po ślubie w naszym życiu zagoscilo zło. Mój mąż najważniejsza osoba w moim życiu zmieniła się nie do poznania. Bardzo mnie ranil słowami i czynami sprawiał mi ból nie do zniesienia moje życie zamieniło się w koszmar życie nie miało już dla mnie sensu z dala od rodziny czułam się samotna i opuszczona.

Przeczytaj całośćPatrycja: Uleczone małżeństwo

Rodzina

Anna: Przemiana mojego męża i mnie samej

Witam Kochani. Codziennie rano wstaję wcześniej aby przeczytać wasze świadectwa. To one między innymi dają mi też siłę aby trwać na modlitwie i dają mi takiego pałera na cały dzień. 1 nowennę odmawiałam w intencji przemiany i gorliwej wiary dla mojego męża. Od jakiś paru lat jakoś mu nie po drodze do Kościoła. Dzieci jak widzą że tata nie chodzi to też się buntują dlaczego one muszą skoro tata nie idzie. I miałam już dosyć tych niedzielnych awantur, które i tak kończyły się tym, że na mszy byłam sama. Nie widziałam już wyjścia z tej sytuacji. Aż pewnego wieczoru natrafiłam w internecie na świadectwo pewnej kobiety jak odmawiając nowennę pompejańską nawróciła i wyrwała z sideł szatańskich swojego męża.

Przeczytaj całośćAnna: Przemiana mojego męża i mnie samej

Joanna: małżeństwo

Swoją nowennę zaczęłam odmawiać w czerwcu. Była to moja pierwsza nowenna. Dowiedziałam się o niej poszukując ukojenia w modlitwie po tym, jak w naszym związku zaczęły się bardzo poważne problemy. Mój mąż stwierdził, że chce odejść. Mieliśmy problemy, głównie z porozumieniem się, komunikacją, ale z mojego punktu widzenia każdy z nich był do rozwiązania. Mąż jednak zadecydował, że nie chce z tym walczyć, chce odejść. Długo zastanawiałam się, co będzie dla nas najlepsze. W końcu uznałam, że zawalczę. Nie umiałam pogodzić się z jego decyzją. Rozmowy z nim nie miały żadnego sensu, ponieważ mąż nie chciał po prostu rozmawiać. Zachowywał się bardzo irracjonalnie, bardzo dziwnie. Czasami miałam wrażenie, że na jego decyzję ma wpływ coś jeszcze, że sprawa ma głębsze dno. Czułam, jakby to nie była tylko jego decyzja. To co się działo wtedy w naszym domu, było najgorszym czasem, jaki mialam w życiu.

Przeczytaj całośćJoanna: małżeństwo

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…