Rodzina

Anna: Przemiana mojego męża i mnie samej

Witam Kochani. Codziennie rano wstaję wcześniej aby przeczytać wasze świadectwa. To one między innymi dają mi też siłę aby trwać na modlitwie i dają mi takiego pałera na cały dzień. 1 nowennę odmawiałam w intencji przemiany i gorliwej wiary dla mojego męża. Od jakiś paru lat jakoś mu nie po drodze do Kościoła. Dzieci jak widzą że tata nie chodzi to też się buntują dlaczego one muszą skoro tata nie idzie. I miałam już dosyć tych niedzielnych awantur, które i tak kończyły się tym, że na mszy byłam sama. Nie widziałam już wyjścia z tej sytuacji. Aż pewnego wieczoru natrafiłam w internecie na świadectwo pewnej kobiety jak odmawiając nowennę pompejańską nawróciła i wyrwała z sideł szatańskich swojego męża.

Przeczytaj całośćAnna: Przemiana mojego męża i mnie samej

Joanna: małżeństwo

Swoją nowennę zaczęłam odmawiać w czerwcu. Była to moja pierwsza nowenna. Dowiedziałam się o niej poszukując ukojenia w modlitwie po tym, jak w naszym związku zaczęły się bardzo poważne problemy. Mój mąż stwierdził, że chce odejść. Mieliśmy problemy, głównie z porozumieniem się, komunikacją, ale z mojego punktu widzenia każdy z nich był do rozwiązania. Mąż jednak zadecydował, że nie chce z tym walczyć, chce odejść. Długo zastanawiałam się, co będzie dla nas najlepsze. W końcu uznałam, że zawalczę. Nie umiałam pogodzić się z jego decyzją. Rozmowy z nim nie miały żadnego sensu, ponieważ mąż nie chciał po prostu rozmawiać. Zachowywał się bardzo irracjonalnie, bardzo dziwnie. Czasami miałam wrażenie, że na jego decyzję ma wpływ coś jeszcze, że sprawa ma głębsze dno. Czułam, jakby to nie była tylko jego decyzja. To co się działo wtedy w naszym domu, było najgorszym czasem, jaki mialam w życiu.

Przeczytaj całośćJoanna: małżeństwo

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące