Artur: W intencji zdrowia dla taty

Witam, mam na imie Artur, chciałbym podzielić się łaską Bożą którą otrzymałem za wstawiennictwem matki Bożej Pompejanskiej modląc się o uzdrowienie dla tata z ciężkiej choroby jaką przeszedł, raka pęcherza.
Na wstępie chciałbym opowiedzieć coś o sobie. Parę lat temu miałem monenty braku wiary, byłem strasznym pesymista, nic mi się nie udawało, brak pracy, pieniedzy, kłótnie w rodzinie itd. Poznałem kobietę, starszą ode mnie która ma dziecko. Jest bardzo wierzącą osobą tak jak jej rodzice, wspaniali ludzie. Ona otworzyła mi oczy na wiarę, zacząłem się modlić, chodzić do kościoła.

Przeczytaj całośćArtur: W intencji zdrowia dla taty

Anonim: Zdrowie dla taty

Moja druga Nowenna do Najświętszej Marii Panny z Pompejów byla za zdrowie mojego taty. Jakieś dwa lata temu tata, który baaaardzo rzadko choruje zaczął mieć gorączkę i narzekał na silny ból w boku… Źle wyglądał i w sumie nie wiedzieliśmy co mu dolegalo… Po przeswietleniu płuc lekarz stwierdził, że oprócz zapalenia płuc ma nowotwór…

Przeczytaj całośćAnonim: Zdrowie dla taty

Karolina: Przezwyciężenie choroby

Półtora roku temu mój tata zachorował na nowotwór prostaty. Najpierw szok i niedowierzanie. Pożniej szukanie lekarzy i odpowiedniej terapii. Kiedy czekaliśmy na wyniki czy nie ma przerzutów, natknęłam się w internecie na nowennę pompejańską. Zaczęłam odmawiać. na początku myślałam , ze nie dam rady ale z każdym dniem było coraz łatwiej.

Przeczytaj całośćKarolina: Przezwyciężenie choroby

BB: Zaufałam i przestałam się lękać

Nadszedł czas i na moje świadectwo.
Moja wspaniała przygoda z nowenną pompejańską zaczęła się ok. rok temu ale dzisiaj pisze swoje pierwsze świadectwo, wiem trochę długo to trwało ale przez ten czas dawałam świadectwo w inny sposób, mówiłam o tym swoim koleżankom, bratu, przyjaciołom.
Przez ten okres kiedy rozpoczęłam odmawiać pierwszy raz nowennę do dnia dzisiejszego kiedy cały czas nieustanie odmawiam kolejne nowenny w różnych intencjach mogę powiedzieć, że to był czas wielkich duchowych zmian we mnie, zaczęłam „widzieć” więcej, moje zmysły zaczęły spostrzegać rzeczy, sytuacje, zjawiska, na których wcześniej nie zwracałabym uwagi.

Przeczytaj całośćBB: Zaufałam i przestałam się lękać

Mariola: Udar mózgu

31 listopada 2017 i SOR w jednym z krakowskich szpitali. Tomograf, opis i diagnoza – udar mózgu. Cztery wodospady łez – dwa z moich oczu, dwa z oczu mojej mamy, tony rozpaczy. Co będzie dalej, czy przeżyje, co będzie z zaburzonym wzrokiem (neurolog mówił, że jeśli się poprawi choć w małym stopniu to będzie wspaniale) Tamtego dnia podjęłam decyzję, że odmówię Nowennę Pompejańską.
Było wiele wątpliwości, że mogę nie podołać, że się wszystko „posypie”.

Przeczytaj całośćMariola: Udar mózgu

Katarzyna: Wydarzyło się coś pięknego

Witam wszystkich. Dziś chcę rozpocząć chyba czwartą moją nowennę. Chcę podziękować Panu Bogu i Maryi za wszelkie łaski jakie otrzymałam odkąd odmawiam tę nowennę. Wszystkim odmawiającym chcę powiedzieć żeby nie tracili wiary nawet jeśli pozornie nie otrzymują tego o co proszą. Bóg działa w Sobie znany sposób i najlepiej wie czego nam potrzeba. Czasami tak nas prowadzi aby przez naszą modlitwę i intencję spełniła się Jego Święta wola. Jedną nowennę odmawiałam w intencji uzdrowienia taty z choroby psychicznej. Nie mieliśmy dobrych relacji od lat.

Przeczytaj całośćKatarzyna: Wydarzyło się coś pięknego

Jola: Miłość w rodzinie

Witam moi drodzy .od kilku dni zbieram się napisać o moim świadectwie. ale nie było natchnienia. Odmawiam pierwszy raz NOWENNE jestem na końcówce czesci blagalnej. Zawsze przerazalo mnie ze nie dam rady aż 54 dni modlić się ale teraz ciągnie mnie i znajduje zawsze czas. I jestem spokojna wyciszona i poznaje owoce mojej modlitwy.W mojej rodzinie nie zawsze była zgoda .

Przeczytaj całośćJola: Miłość w rodzinie

Karolina: Czas na opamiętanie

Szczęść Boże!
Dzisiaj skończyłam moją pierwszą nowennę. Modliłam się w intencji alkoholizmu taty o opamiętanie dla niego. Ciężko było mi się zebrać do NP, a opowiadała mi o niej moja przyjaciółka. Wydawało mi się to wielkim wyrzeczeniem – te 3 różańce dziennie. I czymś czemu nie podołam. Wreszcie zdecydowałam się spróbować. Okazało się, że odkryłam w swoim życiu różaniec. On wycisza, uspokaja, daje ukojenie i nie jest żadnym ciężarem. Wręcz teraz nie wyobrażam sobie dnia bez różańca. Od jutra chcę zacząć nowennę rozwiązującą węzły….jak widzę tyle ich jest w moim życiu.

Przeczytaj całośćKarolina: Czas na opamiętanie