Ula: Maryja wybiera dla każdego najlepszy moment na uświęcenie

szczęście

Witajcie Kochani,

Pragnę się z Wami podzielić świadectwem mojej pierwszej Nowenny Pompejańskiej, którą rozpoczęłam 8 grudnia, a zakończyłam 30 stycznia. Zanim napiszę kilka słów od siebie o tej niesamowitej modlitwie, chcę krótko opowiedzieć jak wyglądało moje życie przed rozpoczęciem Nowenny. Wcześniej nie lubiłam modlić się na różańcu, być może dlatego, że go nie rozumiałam. Modlitwa ta strasznie mi się dłużyła, a zamiast niej chętnie odmawiałam koronkę do Bożego miłosierdzia. Czasami było i tak, że wcale nie miałam ochoty się modlić, a wręcz zapominałam o odmawianiu pacierza. Jednak bywały takie dni, gdy rozpaczliwie modliłam się do Boga, prosząc Go o to, by zrobił coś z moim monotonnym życiem, które z dnia na dzień wydawało mi się być coraz gorsze, trudniejsze.

Przeczytaj całośćUla: Maryja wybiera dla każdego najlepszy moment na uświęcenie

Anita: polecam każdemu studentowi nowennę pompejańską

Świadectwo

chciałam dodać otuchy wszystkim studentom, którzy zmagają się z pisaniem pracy magisterskiej. kiedyś przeczytałam tu świadectwo pewnej dziewczyny, która powiedziała, że udało jej się skończyć i obronić pracę po modlitwie do Matki Bożej. Ja też miałam duże problemy i postanowiłam zacząć odmawiać nowennę. co prawda dawno ją skończyłam a pracę bronić będę dopiero teraz, ale wszystko już jest na dobrej drodze. polecam każdemu studentowi tą nowennę, zwłaszcza tym, którzy mają teraz trudności w zdaniu egzaminu lub pisaniu pracy.

Mama: hulaszcze pijackie rozwiązłe życie studenckie

Witam wszystkich czytających, jestem mamą 24letniego michała.z nowenną zetknęłam się rok temu w czasopiśmie „miłujcie się”i myślę że to był „ten czas” Ostatnie 6 lat to okres ciągłego oczekiwania na syna, nieprzespane, przepłakane noce,totalna bezsilność,bałam się nadchodzących weekendów które miały być odpoczynkiem po tygodniowej zawodowej pracy a były horrorem.

Przeczytaj całośćMama: hulaszcze pijackie rozwiązłe życie studenckie

Alina: A wszystko to zawdzięczamy Nowennie Pompejańskiej

Moją pierwszą nowenną otoczyłam syna, który miał problem ze studiami, potem z pracą, z odnalezieniem sensu i celu życia.Już w trakcie odmawiania nowenny zauważyłam jak powoli jego problemy się rozwiązują, jak Matka Boża kieruje jego życiem. W chwili obecnej syn wrócił na studia, na które sobie sam zarobił i odnalazł w sobie mężne serce wojownika.

Przeczytaj całośćAlina: A wszystko to zawdzięczamy Nowennie Pompejańskiej

Zosia: wiem, ze moja prosba zostanie spelniona

koncze moja pierwsza nowenne. Modle sie o laske nawrocenia dla mojego meza. To bedzie prawdziwy cud! Nie jest wazne kiedy moja prosba zostanie spelniona, moze byc nawet w ostatniej minucie jego zycia. Mam jednak pewnosc, ze wszystko w tej sprawie dobrze sie ulozy. Laski jakie splynely na mnie i moja rodzine w czasie odmawiania modlitwy sa wrecz niewiarygodne!Przede wszystkim pokoj w moim sercu – wiem, ze nie brzmi to spektakularnie, ale od ponad roku jestem w trakcie „zalatwiania” bardzo skomplikowanych spraw urzedowych i moja cierpliwosc byla na wyczerpaniu, bylam bliska zalamania nerwowego (dodam tylko, ze mieszkam za granica).

Przeczytaj całośćZosia: wiem, ze moja prosba zostanie spelniona

Joanna: Odmówiłam 4 nowenny pompejańskie

Chciałabym podzielić się ze wszystkimi moim świadectwem. Odmówiłam 4 nowenny pompejańskie. Dwie w intencji dobrego męża, trzecią w intencji znalezienia pracy a czwartą żebym się dostała na studia magisterskie (bo wstępne egzaminy były bardzo trudne). Po skończeniu odmawiania pierwszej nowenny poznałam fajnego chłopaka;), dostałam się na studia tam gdzie chciałam;) Bog jest wszedzie;)!!!! Chwała Panu

Agnieszka: pragnę podziękować Maryi

Tym świadectwem pragnę podziękować Maryi za Jej opiekę i błogosławieństwo. Od 3 lat w moim życiu pojawiały się liczne problemy i zawirowania. Straciłam już nadzieję na lepsze życie i byłam załamana. Od roku odmawiam Nowennę Pompejańską i widzę dużo zmian na lepsze. Moja droga życiowa zaczyna się prostować. Dziękuję Mateczce za pomoc, bo bez Niej by mi się to nie udało i ciągle tkwiłabym na dnie.

Przeczytaj całośćAgnieszka: pragnę podziękować Maryi