Janusz: Uratowane małżeństwa

Trafiłem do Pana Boga przez WIELKI kryzys małżeński przez jaki przechodziliśmy z Żoną i całą naszą rodziną. Żona wyprowadziła się z domu, zabrała synów, świat wybuchł i totalnie legł w gruzach. Do tego co bym nie robił wszystko powodowało, że było jeszcze gorzej…
Kiedy wydało się, że wszystko już stracone, na drodze spotkałem Pana Boga, a On rękami Matki Najświętszej Niepokalanej włożył mi do ręki Różaniec, a potem Nowennę Pompejańską. Nasza droga dalej i do tego coraz stromiej i szybciej prowadziła ku otchłani ale ja uporczywie trzymałem się Różańca i Nowenny.

Przeczytaj całośćJanusz: Uratowane małżeństwa

Maria: Uwolnienie od alkoholizmu i wsparcie po rozwodzie

Szczęść Boże.
Minął już rok jak odmówiłam dwie Nowenny Pompejańskie za moich bliskich,syna i córkę.O Nowennie dowiedziałam się od koleżanki.Modliłam się za córkę,która przeżywała chwile załamania i rozpaczy po zdradzie męża i w konsekwencji po rozwodzie, aby Mateńka przywróciła jej radość życia i aby podołała w wychowaniu dziecka.Tak też się dzieje.

Przeczytaj całośćMaria: Uwolnienie od alkoholizmu i wsparcie po rozwodzie

Przeszczęśliwa: Uratowane małżeństwo

Jutro kończę 12. Nowennę Pompejańską i już nie zamierzam rozstawać się z różańcem. Zaczęłam modlić się ponad 1,5 roku temu w intencji uratowania mojego małżeństwa. Wtedy jeszcze nie wiedziałam dlaczego pomyślałam o takiej intencji, bo właściwie nic takiego się nie działo. Przynajmniej wtedy tak mi się wydawało.
Żyłam sobie szczęśliwie z moją powiększającą się rodzinką. Niedawno urodził nam się drugi synek. Tylko mąż jakoś tak dziwnie się od nas oddalał, nie cieszył się już niczym no i przede wszystkim oddalił się też od Boga. Martwiłam się, że mąż ma jakąś depresję i próbowałam mu jakoś pomóc.

Przeczytaj całośćPrzeszczęśliwa: Uratowane małżeństwo

Magdalena: Maryja przygarnęła mnie do siebie, gdy najbardziej tego potrzebowałam

Witam serdecznie, mam na imię Magdalena i mam 39 lat. Pragnę podzielić się w Wami moim świadectwem i zachęcić do trwania blisko Boga. Gdy 11 lat temu poznałam przyszłego męża, miałam przekonanie, że jest to wierzący, wspaniały człowiek, byłam bardzo szczęśliwa, bo czułam się tak, jakbym złapałam Pana Boga za nogi. Mówił o sobie, że żyje wiarą i bardzo udzielał się w kościele – robi to nadal. Niestety nie zachowaliśmy czystości przedmałżeńskiej, a cielesność przysłoniła nam dokładne poznawanie siebie. Gdy pytałam narzeczonego o wcześniejsze życie odpowiadał: „Nie masz prawa do mojego życia zanim Cię poznałem”, byłam zakochana, zauroczona człowiekiem na jakiego się kreował, nie zwracałam uwagi na wyraźne sygnały, że coś może być nie tak. Po czterech miesiącach oświadczył się, zamieszkaliśmy razem, a po półtorej roku był ślub.

Przeczytaj całośćMagdalena: Maryja przygarnęła mnie do siebie, gdy najbardziej tego potrzebowałam

Taka ja – LIST: Gdyby nie Maryja już dawno bym się załamała

Jest to moja trzecia NP. Pierwsza była o uratowanie małzenstwa. Maz najpierw mial romans. Pozniej zaczal pic. Strasznie. Wtedy chwycilam za rozaniec i zaczelam odmawiac Nowenne. Jakiez moje zdziwienie bylo ogromne , gdy kilka dni pozniej sprawdzilam ze Nowenne skoncze dokladnie w dniu naszej rocznicy slubu. Pozniej dzialy sie okropne rzeczy. Agresja ,alkohol i w koncu obwinianie mnie o rozpad malzenstwa. (Tak wiem , ze wina zawsze lezy po obu stronach). Staralam sie zmienic i pewnego dnia tak po prostu cos nie dawalo mi spokoju.

Przeczytaj całośćTaka ja – LIST: Gdyby nie Maryja już dawno bym się załamała

Arek – LIST: Pozostaje mi teraz zawierzyć nasze małżeństwo Matce i ufać

Szczęść Boże.Jestem w trakcie odmawiania trzeciej NP ale wszystko zaczęło się na początku nowego roku,gdy w pierwszy dzień 2017 moja żona stwierdziła że już nic do mnie nie czuję i po 10 latach małżeństwa odchodzi.Załamany, szukając pomocy natrafiłem w internacie na NP.Zacząłem od czytania świadectw,aż wreszcie i postanowiłem,że zrobię wszystko aby ocalić nasz związek i ja również zacząłem się modlić. Nasze relacje małżeńskie z Bogiem były bardzo dalekie od ideału a wręcz znikome choć dawniej mieliśmy głęboką wiarę lecz przez brak możliwości posiadania potomstwa tak bardzo się od Boga oddaliliśmy.

Przeczytaj całośćArek – LIST: Pozostaje mi teraz zawierzyć nasze małżeństwo Matce i ufać

Letka: Ocalone małżeństwo

Witam, chce podzielić się moim świadectwem.,po omówieniu kilku nowenna. Zostałam wysłuchania przez Maryję a prosiłam cały czas o uratowanie mojego małżeństwa. Stałam nad przepaścią mąż wyprowadził się z domu we wrześniu 2016 bo mial kochankę Ukrainke, która poznał w knajpie, gdzie pracuje i nadal z nią pracuje. Przestał dawać mi pieniądze na córkę, która teraz ma 5lat,płacił tylko kredyt za dom. Musiała przyjeżdżać moja mama do opieki nad moją córka bo mieszkamy daleko od rodzin swoich.

Przeczytaj całośćLetka: Ocalone małżeństwo

Renata: Mamy dach nad głową

Moje spotkanie z Nowenną nastąpiło w bardzo trudnym momencie. Sprawa rozwodowa w toku i ciężka sytuacja finansowa. Nie mogę poradzić sobie z długami. Opieka nad dziećmi miała być przyznana po opinii Ośrodka Sądowego jednemu z rodziców .
Modliłam się żebyśmy opiekę sprawowali oboje bo dzieci kochają nas i pomimo konfliktu chciałam aby ojciec miał udział w ich wychowaniu.

Przeczytaj całośćRenata: Mamy dach nad głową