Małgorzata: Gdy Chrystus żyje w twoich rękach

Skończyłam odmawiać swoją pierwszą nowennę w Wielki Czwartek. Modliłam się za mojego wujka o to aby został uwolniony z nałogu alkoholowego. Jak zazwyczaj można przeczytać w Waszych świadectwach także i ja trafiłam na tą modlitwę poprzez Boży przypadek. I będę wdzięczna za to Maryi już zawsze.

Przeczytaj całośćMałgorzata: Gdy Chrystus żyje w twoich rękach

Magda: Możesz czuć się tutaj bezpiecznie

Znalazłam trochę czasu, więc podzielę się z Wami obecnością Maryi w naszym ziemskim życiu, a przynajmniej tym jak czuję Jej opiekę. Wspomnę, że od lipca ubiegłego roku szukam działki pod budowę domu dla mojej rodziny. W początkowym okresie szukałam jak postrzelona – byle szybciej Wkrótce powierzyłam tę sprawę Matce Najświętszej mając całkowitą nadzieję w tym, że to Ona powierzy Bogu i znajdzie tę odpowiednią parcelę dla nas. Oglądaliśmy w tym okresie chyba z 30 pólek.

Przeczytaj całośćMagda: Możesz czuć się tutaj bezpiecznie

Wojtek: działa w 100%

Ciąża

Nowennę odmawiałem, kiedy żona była w ciąży (zacząłem jakoś od 6. czy 7. tygodnia). Prosiłem o zdrowe dziecko i bezproblemowy przebieg ciąży. Tak też było. Synek urodził się zdrowy, żona ciążę miała wymarzoną. Rodziła w sierpniu i bała się upałów, a tak się złożyło, że było to najzimniejsze lato od wielu lat. W tygodniu podczas USG lekarz powiedział, że odkleja się kosmówka, co oznacza duże prawdopodobieństwo poronienia. Modliłem się dalej.

Przeczytaj całośćWojtek: działa w 100%

Magdalena: będę świadczyć o jej miłosierdziu

Pragnę tak pokrótce powiedzieć o wielkiej łasce doświadczonej z pomocą nowenny pompejańskiej. Rozpoczęłam ją 15 sierpnia. Moja intencja – o cudowną opiekę Matki Najświętszej nad rodziną. Aby zdążyć ze wszystkimi modlitwami wstałam raniutko i rozpoczęłam modlitwę w tej intencji. Gdy skończyłam część radosną części błagalnej, dzwoni córka z płaczem, by się modlić, bo jej roczna córeczka, spadła z pierwszego piętra ze stromych schodów na półpiętro i następnie na parter.

Przeczytaj całośćMagdalena: będę świadczyć o jej miłosierdziu

Magda: dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych

Różaniec

Obecnie jestem w trakcie odmawiania mojej 11 Nowenny Pompejańskiej. 
Tak! Matka Boża, Bóg.. „uzależnili mnie” od siebie, od modlitwy, od różańca. 
Ale jak bardzo pozytywne to jest uzależnienie. Kiedyś nie byłam w stanie odmówić jednej „dziesiątki”, dzisiaj nie umiem sobie wyobrazić dnia bez różańca.

Przeczytaj całośćMagda: dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych

Maria: ufam że Matka Najświętsza uprosi ratunek w swoim czasie

Zgodnie z obietnicą daną Mate Bożej  chcę podzielić się tym co przeżywałam podczas odmawiania ostatnich dwóch nowenn do Królowej Różanica..pierwszą odmawiałam w intencji uratowania mojego małżeństwa- jeszcze nie ma konkretnych zmian w życiu mojego męża(związał sie z inna kobietą) ale wiem ze jest walka duchowa o czym swiadczy kilka jego smsów..

Przeczytaj całośćMaria: ufam że Matka Najświętsza uprosi ratunek w swoim czasie

Aleksandra: Dzięki modlitwie życie staję się bardziej wartościowe!

Szczęść Boże! Dziękuje Tobie Maryjo za to, że dzięki Nowennie uwierzyłam w to, że w naszym doczesnym życiu, jakże wypełnionym licznymi zmartwieniami, nie jesteśmy sami, bowiem Ty jesteś zawsze obok!

Przeczytaj całośćAleksandra: Dzięki modlitwie życie staję się bardziej wartościowe!

Ula: ogromne poczucie bezpieczeństwa

Modlitwa na różańcu

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się w 2010 r., gdy zachorował mój tato. Kiedy trafił do szpitala, lekarze postawili diagnozę, że ma tętniaka lub guz przerzutowy w głowie. Dopytywałyśmy lekarzy czy jest możliwość, że jest to jakiś zwykły krwiak. Lekarze zapewniali, że nie ma takiej możliwości, nie ma tam żadnych śladów świeżej krwi i „twór” ten ma regularny okrągły kształt, a w najbliższych dniach wyjaśni się, czy jest to tętniak czy guz przerzutowy, i że są tylko te dwie możliwości. Wtedy zaczęłyśmy razem z siostrą odmawiać nowennę pompejańską.

Przeczytaj całośćUla: ogromne poczucie bezpieczeństwa