Aleksandra: bądź pozdrowiona moja Matko,Królowo Serc naszych !!!!

Pomoc

Kochani !
Zgodnie z obietnicą składam świadectwo Matce Bożej,Królowej Różańca za otrzymane łaski.W tamtym roku mój tato zachorował na udar mózgu,był w bardzo ciężkim stanie,leżał na R dość długo,jest starszym człowiekiem po 70-stce.W płaczu, w szoku zawierzyłam się Matce Najświętszej (zostałam uzdrowiona duchowo) Tato był sparaliżowany,w bardzo ciężkim stanie,miał silną depresję (który trwała tylko 2 tyg ) dzięki wysłuchanym modlitwom płynącym prosto z serca,dzięki wstawiennictwu świętych Pańskich.

Przeczytaj całośćAleksandra: bądź pozdrowiona moja Matko,Królowo Serc naszych !!!!

Anna: Trudne początki Nowenny Pompejańskiej

Wiele razy zaczynałam Nowennę Pompejańską i za każdym razem po kilku dniach przegrywałam. Potem znów zaczynałam od początku i historia się powtarzała. Byłam zbyt słabej wiary, wydawało mi się, że moja prośba nie zostanie wysłuchana, że to wszystko jest bez sensu, że to głupota w naszym współczesnym świecie modlić się, że to strata czasu. Modliłam się w intencji o uzdrowienie synka.

Przeczytaj całośćAnna: Trudne początki Nowenny Pompejańskiej

Maria: cudowna nowenna

Pomoc

Chciałabym podziękować Panience Różańcowej z Pompejów za łaski i opiekę, jaką otacza mnie i moją rodzinę. Przez pięć ostatnich lat moje życie było jednym wielkim cierpieniem. Nie potrafiłam sobie poradzić z krzywdą, jaka mnie spotkała, z problemami życia codziennego, z nieustannym lękiem o pracę. Moje małżeństwo praktycznie zostało zniszczone, był ktoś kto niszczył moją rodzinę. W domu były tylko kłótnie, a pomiędzy nimi przerażająca cisza.

Przeczytaj całośćMaria: cudowna nowenna

Beata: ufam Ci bezgranicznie

Czytając świadectwa na stronie dochodzę do wniosku że wszyscy zaczynamy tak samo. Zaczynamy odmawiać nowennę, aby uzyskać coś dla siebie,”wytargować” od Najświętszej Panienki korzyść. Bardzo szybko jednak zdajemy sobie sprawę z tego że Maryja przede wszystkim pozwala nam odetchnąć. Napełnia nas spokojem o którym każdy z nas marzy ale nikt o tym głośno nie mówi. Na początku ja także odmawiałam nowennę dla uzyskania”korzyści” .

Przeczytaj całośćBeata: ufam Ci bezgranicznie

Marta: spokojne odejście

Rok temu zaczęłam odmawiać nowennę, bez tajemnicy światła, coś o niej cały czas pamiętałam i miałam na uwadze, ale zazwyczaj jej nie odmawiałam. Modliłam się o zdrowie dla taty, którego nowotwór dosłownie z dnia na dzień zabijał. Nowenny nie skończyłam, tata zmarł, dzień jego śmierci był ostatnim dniem mojego odmawiania tej nowenny. Wszyscy się bardzo modliliśmy, zdawaliśmy sobie sprawę z zagrożenia, a właściwie już sie przygotowywaliśmy na najgorsze, ale nadal była ta nadzieja. Mimo iż nie stało się to o co się modliłam, o cud, bo nic innego by go nie uratowało, to wiem, że Góra nam pomogła w tej całej sytuacji.

Przeczytaj całośćMarta: spokojne odejście

Ela: Moje wrażenia po odmowieniu kolejnej nowenny

Spokój, radość

W pierwszy dzien swiat wielkanocnych skonczylam moja – chyba siodma nowenne. Otrzymalam laski, o ktore nie prosilam. Moj syn, ktory bardzo przezywal klasowki i sprawdziany w szkole uspokoil sie i nabral dystansu. Oczywiscie intencja, o ktora modlilam sie tez w pewnym stopniu spelnila sie. Stalam sie spokojniejsza i nauczylam tlumaczyc sobie wiele spraw. Poczynilam postepy w radzeniu sobie ze swoimi lękami.

Przeczytaj całośćEla: Moje wrażenia po odmowieniu kolejnej nowenny

Maria: modlitwa o zdrowie córki

Witajcie!
Zgodnie z obietnicą Matce Najświętszej składam świadectwo łaski otrzymanej za Jej pośrednictwem. W lutym tego roku dowiedzieliśmy się o problemach z tarczycą naszej córki. Zaskoczenie, trochę strachu przed nieznanym. Wtedy po raz pierwszy pomyślałam o nowennie pompejańskiej, o istnieniu której usłyszałam kilka miesięcy wcześniej przy okazji poważnej choroby naszej przyjaciółki (odmawiał ją za jej zdrowie jej brat i dziewczyna pokonała chorobę nowotworową!!!)

Przeczytaj całośćMaria: modlitwa o zdrowie córki