Tomek: Praca i rodzina

„(…) bo gdy Twej pomocy wezwałem nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś (…)”

Dzięki modlitwie do Matki Najświętszej znalazłem pracę, której za pierwszym razem szukałem około pół roku. To był rok 2010. Po dwóch latach zmieniły się warunki zatrudnienia. Częste wyjazdy i rozstania z rodziną. Bardzo mi to przeszkadzało. W okolicach wakacji zeszłego roku rozpocząłem drugą Nowennę.

Przeczytaj całośćTomek: Praca i rodzina

Agnieszka: rozmowy o Bogu

Mój syn był chory, długo leczył się w Prokocimiu, miał problemy w szkole, złe zachowanie, oceny, był nieposłuszny itp. Przez przypadek dostałam nowennę pompejańską, odmawiając ją, ciągle miałam wrażenie, że być może nie odmawiam z nabożeństwem takim, jak trzeba. Kiedy zaczęłam odmawiać część dziękczynną, syn jakby się wyciszył, pod koniec nowenny zaczęliśmy rozmawiać o Bogu (nigdy wcześniej tego nie było).

Przeczytaj całośćAgnieszka: rozmowy o Bogu

Joanna: Zaufanie i cierpliwość

Nowenne zakonczylam wczoraj. Odmawialam ja w intencji nawrocenia mojego meza. Nie oczekiwalam natychmiastowej zmiany, wiem, ze to wielki proces i ufam, ze Najswietsza Panna wyslucha mojej modlitwy, Jej to pozostawiam, ufam, ze Jezus nam pomoze. A jednak czuje zmiane odkad natrafilam na informacje o nowennie i odmowiwszy ja moge powiedziec, ze zblizyla mnie do Boga, ze wiecej Go w moim zyciu, wiecej Maryi.

Przeczytaj całośćJoanna: Zaufanie i cierpliwość

Anna: o jakież było… zdziwienie lekarzy

Chcę się podzielić pewnym cudem jaki miał miejsce w naszym życiu, tzn. w moim, mojego męża i jego siostry. Otóż od jakichś pięciu lat siostra mojego męża zmaga się z nowotworem układu krwiotwórczego; bardzo bolą ją kości, kręgosłup ma spuchnięty, strasznie schudła, wlaściwie cały czas żyje z bólem.

Przeczytaj całośćAnna: o jakież było… zdziwienie lekarzy

Agnieszka: Dziękuję Droga Matko za wszystkie łaski

Szczesc Boze. Dwa dni temu zakonczylam moja pierwsza nowenne. Zaiwerzylam Matce Kochanej mojego syna moze nie wszystko udalo sie naprawic ale Ona wiedziala co na ten moment jest nam potrzebne. Dzieki niej czulam opiekę nad synem , a moje serce zalane bylo pokojem o niego.

Przeczytaj całośćAgnieszka: Dziękuję Droga Matko za wszystkie łaski

Baranek: Moje świadectwo pt. „Nowenna cudów”

Pochwalony!

Dotychczas nie byłem zwolennikiem odmawiania różańca. Ten sposób modlitwy wydawał mi się zbyt na siłę. Po pierwsze trwał długo, a po drugie nie widziałem sensu mówienia w kółko „Zdrowaś Maryjo”. 19 marca bieżącego roku postanowiłem jednak coś zmienić w swoim życiu. Tym „kluczem” do zmian okazała się być nowenna pompejańska. Nad rozpoczęciem jej nie zastanawiałem się nawet godziny, aczkolwiek wiedziałem, że nie będzie łatwo.

Przeczytaj całośćBaranek: Moje świadectwo pt. „Nowenna cudów”

Ewa: Dziekuje Ci Matko Boza ze caly czas jestes…

Swoja pierwsza nowenne odmawialam praszac o uratowanie mojego malzenstwa. Chociaz byla to dla mnie sprawa zycia i smierci wydawalo mi sie, ze nie wytrwam w modlitwie, bo odmowienie choc calej czesci rozanca bylo dla mnie czyms niemozliwym, nie mowiac juz o 4 rozancach jednego dnia, to jednak z Boza pomoca skonczylam ja 20 maja.

Przeczytaj całośćEwa: Dziekuje Ci Matko Boza ze caly czas jestes…

Kasia: Wiem, że Mateczka czuwa nade mną.

Witajcie Kochani:) Czytam na bieżąco zamieszczane świadectwa i poczułam potrzebę napisania paru słów o mnie. Moja „przygoda” z różańcem zaczęła się 10 lat temu. W sposób dotąd niewyjaśniony otrzymałam różaniec. Czekał on jednak pięć lat żebym po niego sięgnęła.

Przeczytaj całośćKasia: Wiem, że Mateczka czuwa nade mną.

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?