Modlitwa

Elżbieta: Modlę się za syna

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się z gazety „Miłujcie się” Po trzech dniach podjęłam decyzję,że będę odmawiać.Miałam obawy czy dam radę.wcześniej modliłam się ale nigdy 4 części różańca,szybko zniechęcałam się,zaniedbywałam modlitwę.Dzisiaj odmawiam już część dziękczynną II Nowenny i sama jestem zaskoczona,że nie mam żadnych problemów z modlitwą,mam czas na modlitwę,trwam w modlitwie.

Przeczytaj całośćElżbieta: Modlę się za syna

Agata: Modlitwa do Matki Bożej pomogła

Pragnę się podzielic swoim świadectwem. Mam chorą córeczkę. Już w 24 tygodniu ciąży wykryto u niej na usg dysplazję wielotorbielowatą lewej nerki. Ta nereczka nie funkcjonuje. Po paru wizytach w szpitalu okazało się, że prawa nereczka ma odpływ 2/3 stopnia. Byłam przerażona. Mieliśmy już termin zabiegu, aby uszczelnic moczowód. Jednakże straszono nas, że zabieg nie musi byc skuteczny, bo dziewczynka może miec odpływ wtórny a nie pierwotny. Robiliśmy jej badania moczu co 2 tygodnie.

Przeczytaj całośćAgata: Modlitwa do Matki Bożej pomogła

Sylwia: trwajcie w modlitwie

Witam Was wszystkich serdecznie,

chciałabym podzielić się z Wami kolejnym świadectwem kilku nowenn, które już od dwóch lat regularnie odmawiam.
Na przełomie sierpnia i września zeszłego roku modliłam się o dobrą pracę we właściwym czasie. Jestem studentką i mój kierunek jest nieprzyjazny jeśli chodzi o rynek pracy.

Przeczytaj całośćSylwia: trwajcie w modlitwie

Mariusz: za sprawą Maryi

Nowennę odmawiałem w intencji uzdrowienia mojej mamy. Wiem, że i ona, i tata również modlili się w tej intencji do Królowej Różańca Świętego. Przez prawie rok mama była leczona na ostre zapalenie trzustki. Leczenie w zasadzie nie przynosiło większych efektów (poza krótkotrwałymi remisjami choroby, mama większą część tego okresu spędziła w szpitalach).

Przeczytaj całośćMariusz: za sprawą Maryi

Angelika: Matka Najświętsza wie co dla nas najlepsze

Witajcie! O nowennie dowiedziałam się od swojego chłopaka. Bałam się zacząć ją odmawiać, gdyż myślałam że nie podołam codziennie odmawiać 4 części różańca. Teraz jest w trakcie odmawiania mojej trzeciej i czwartej nowenny.
Moją pierwszą nowennę odmówiłam w intencje znalezienia pracy w zawodzie. Jeszcze nie zostałam wysłuchana, ale wiem że Maryja nie zostawi mnie w potrzebie, dlatego moją czwartą nowennę odmawiam także w tej intencji.

Przeczytaj całośćAngelika: Matka Najświętsza wie co dla nas najlepsze

Marzena: Świadectwo znalezienia pracy przez siostrę

W styczniu ubiegłego roku moja siostra straciła pracę. Poprzedzało to parę miesięcy stresu i łez, ponieważ w wyniku restrukturyzacji w firmie zmieniła stanowisko i nowe szefostwo nie było mówiąc delikatnie w porządku. Została zawalona pracą i musiała zostawać po godzinach, do tego psychiczny terror, krótko mówiąc piekło. Chwyciłam za różaniec i odmówiłam Nowennę Pompejańską w intencji poprawy sytuacji w pracy, chodziło mi o zmianę atmosfery, przemianę serc szefostwa.

Przeczytaj całośćMarzena: Świadectwo znalezienia pracy przez siostrę

Dorota: Czy to znak?

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się niebawem. Od dawna jestem blisko z Panem Bogiem, który ocalił całą moją rodzinę z wypadku – cudem mój rdzeń nie został uszkodzony i mogę chodzić. Mój tata, cierpiący od zawsze na chorobę alkoholową stracił pracę.. nie mieliśmy do Pana pretensji, tylko modliliśmy się dalej. Dzięki temu, że tata stracił pracę został odsunięty od kolegów, przez których pił. Tym samym został uleczony z alkoholizmu. 4 lata temu zachorował na nowotwór..

Przeczytaj całośćDorota: Czy to znak?

Pomoc

Ewa: Rzeczywistość jest teraz zupełnie inna!

Witam was wszystkich kochani. Bardzo długo zwlekałam z napisaniem świadectwa (pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłam pół roku temu), ale tak naprawdę dopiero teraz dostrzegam wysłuchanie moich modlitw. Oczywiście w trakcie odmawiania były inne łaski, jak spokój wewnętrzny, że wszystko się ułoży (chociaż podczas modlitwy płakałam codziennie), częste przyjmowanie Komunii św., brak znużenia na Mszy św. co towarzyszyło mi odkąd pamiętam, zrozumienie że do tej pory byłam ‘niewierząca-praktykująca’, brak lęku przed ciemnością (bałam się od dzieciństwa) – dużo dawał codzienny poranny egzorcyzm do św. Michała Archanioła.

Przeczytaj całośćEwa: Rzeczywistość jest teraz zupełnie inna!