Krystyna: Uzdrowienie z nowotworu piersi

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Najświętsza Mateńka .Dwa lata temu dowiedziałam się o chorobie . wiadomo , szok , ale zaraz myśl że nie wszyscy umierają , że postępy w medycynie że lcecudzie też zostają wyleczeni . Równocześnie z tą wiadomością w internecie pokazało się świadectwo o nowennie pompejańskiej.

Przeczytaj całośćKrystyna: Uzdrowienie z nowotworu piersi

Monika: wszystkim serdecznie polecam tę modlitwę

Odmówiłam 3 nowenny, dwie w intencji zdrowia mojej mamy(która chorowała na raka piersi) a jedną w trudnej sprawie i wszystkie Matka Boża wysłuchała :) ))) mama jest już zdrowa, bardzo dobrze przeszła chemio i radioterapie, nie ma żadnych przerzutów. Czuje się świetnie, bardzo szybko wróciła do siebie, w ogóle nikt by nie powiedział, że była chora a to wszystko zasługa Mateńki, która wysłuchała mojej prośby :) 

Przeczytaj całośćMonika: wszystkim serdecznie polecam tę modlitwę

Janina: uzdrowienie siostry

Chcę podzielic sie Łaska jaką otrzymałam dla mojej siostry Tereni.
21.marca przeyłała  mi sms-a że mammofrafia wykazała raka złośliwego w obu piersiach, które nalezy usunąc.Czytałam tę diagnozę. Po tej informacji odczułam jakbym została porazona prądem. Dowiedziałam się od koleżanki mieszkającej od wielu lat w Niemczech w Leverkusen Ewy- żebym w intencji siostry odmawiała Nowennę. Otóż 21 marca zaczęłam odmawiać-skończyłam(w międzyczasie siostrze odjeto obie piersi) modliłam się nadal w mojej rodzinie nie było zachorowań na raka.Po odmówieniu odczułam ze czegoś mi brak więc podjęłam decyzje o ponownym rozpoczęciu Nowenny.Obecnie siostra nie przyjmuje zadnych naświetlań żadnej chemii. MÓWI że CUJE się DOBRZE że jest zdrowa!!!

Przeczytaj całośćJanina: uzdrowienie siostry

Agnieszka: Cichy cud – uzdrowienie z raka

Pod koniec marca tego roku mama powiedziała mi, że prawdopodobnie ma raka piersi. Kolejny lekarz (specjalista) na podstawie usg powiedział jej że, cytuję: „teraz to może Pani tylko siąść i płakać”… Tak, bardzo profesjonalne pocieszenie. Wysłał na biopsję. Mama się załamała, prawie cały czas leżała w łóżku, była bardzo osłabiona. A mi w mig zawalił się świat.
Zaczęłam rozpaczliwie szukać pomocy w modlitwie pytając, co mam zrobić, aby wyprosić łaskę zdrowia dla mamy. Modliłam się też szczególnie o pomoc do Ojca Św. Jana Pawła II i „przypadkiem” natrafiłam w internecie na Nowennę Pompejańską. 🙂 Wiedziałam, że będę pukać, aż mi otworzą, i zaczęłam odmawiać. Nie przerwałam-odmówiłam, ale przyznaję-to prawdziwa szkoła wytrwałości. 🙂 I wiecie co?

Przeczytaj całośćAgnieszka: Cichy cud – uzdrowienie z raka