Grzegorz: Tobie, o Niepokalana

Pragnę podzielić się moim świadectwem ze wszystkimi, którzy poprzez nowennę pompejańską szukają ratunku w objęciach Niepokalanej. Chcę przy tym jednocześnie mocno podkreślić, że siła modlitwy różańcowej jest przeogromna, a Najświętsza Maryja Panna interweniuje w naszych intencjach w sposób właściwy dla każdego z nas. W moim przypadku nie było to działanie błyskawiczne.

Przeczytaj całośćGrzegorz: Tobie, o Niepokalana

Agnieszka: Podziękowania za wszelkie łaski

Witam,Boze nie ma słów jak moge Ci dziekować za wszelkie Laski. z nowenna jestem juz prawie 3lata,laski jakie splywaja na moja rodzine bym mogla pisac i pisac i pisac, ale najwazniejsze ze Dobry Bog zmienil moje serducho i juz moja modlitwa jest tylko proszeniem o cos tylko najwazniejszy jest Bog, Maryja, Jezus i Duch swiety jest z moja rodzina. Czasami przychadza klopoty ale dzieki temu widze ile jeszcze trzeba we mnie poprawic.jestem coraz pokorniejsza codziennie dziekujeBogu zawszystko.polecam robic odpusty bo u Boga jest inna matematyka i serucho jest tak czyste.goraco polecam takze msze uzdrowienioweby dziekowac Bogu jeszcze bardziej.Rozaniec to karabin na wszelkie zlo,a wtedy zaczynamy widziec conaprawde w zyciu jest wazne.<Mama 3dzieci, studiuje, zona ktora pracuje nad zwiazkiem. Z Bogiem

Urszula: Nieudany związek

Szczęść Boże! Chciałam się podzielić moim świadectwem w intencji bliskiej relacji. Byłam w dosyć trudnym związku z mężczyzną. Niedomówienia i kłótnia sprawiła, że nasze relacje zostały zawieszone. Pomimo moich starań i próśb o szczerą rozmowę, mój partner podchodził bardzo obojętnie. Zdesperowana, natrafiłam na Nowennę Pompejanską, którą otrzymałam podczas pielgrzymki. Prosiłam Maryję o odbudowę naszych relacji, jeżeli jesteśmy sobie pisani, oddając wszystko Woli Bożej. Po 4. miesiącach nasze drogi się spotkały.

Przeczytaj całośćUrszula: Nieudany związek

Dominika: Walka o małżeństwo

Długo zwlekałam z napisaniem świadectwa. 23 października zakończyłam swoja druga nowennę, ale dopiero dzis stwierdziłam ze nie ma na co czekać ze obiecałam to Maryji. Mój mąż zostawił mnie i nasza córkę nagle na początku tego roku, jak sie pozniej okazało dla innej kobiety. W tym momencie przypomniałam siebie o nowennie, ktora juz kiedys mialam wydrukowaną i schowaną. Sama nie byłam w stanie nic zrobic wiec nie pozostało mi nic innego jak zwrócić sie do Maryji i Boga w naszym kryzysie. Moje pierwsze dwa podejścia do nowenny zakończyly sie klęska. W tym czasie mój maz był zupełnie nie tym człowiekiem którego poslubilam. Przemiawiala przez niego tylko zlosc, jego oczy to były nie te same oczy. Nie interesował sie niczym oprócz własnych spraw, imprez, znajomych. Wyprowadziłam sie z corka z domu. Kiedy przerwałam pierwsza nowennę za nasze małżeństwo mój maz uległ wypadkowi. Ja siedząc w domu po kolejnej kłótni powiedziałam sobie ” Boze co dalej nie mam juz sil jezeli tak ma byc to zabierz to cale cierpienie odemnie daj mi jakiś znak” i w tym wlasnie momencie mąż został potracony przez auto.

Przeczytaj całośćDominika: Walka o małżeństwo

Kasia: Wiele łask

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Obecnie odmawiam kolejną Nowennę Pompejańską, nie przerywam tej modlitwy i odmawiam jedna za drugą w kolejnych intencjach. Jedną ofiarowałam o szczęśliwe rozwiązanie dla szwagierki i została wysłuchana. Jedną ofiarowałam za pojednanie rodziny. Ciężki był to przypadek. Od ponad dziesięciu lat rodzeństwo mojej Mamy było skłócone. Po odmówieniu NP mogę napisać, że Mama gościła na chrzcinach wnuczki swojego brata, który najbardziej nią gardził i był na nią najbardziej obrażony. Sam ją na te chrzciny zaprosił =) Chwała Panu, że czyni to co niemożliwe jest w naszym mniemaniu!

Ja: Odmawianie nowenny

Chciałam tylko napisać kilka słów dla tych którzy się wahają, nie wierzą… nie będę zagłębiać się w szczegóły ale napisze tylko ze odmówiłam już kilka nowenn pompejanskich.

Choć momentami było ciężko czasem bardzo to zawsze dotrwalam do końca i za każdym razem matka boza mnie wysłuchała. Czasem po zakończeniu, czasem jeszcze w trakcie. Więc módlcie się i wierzcie. Ta nowenna działa cuda. Trzeba tylko wierzyć choć zły działa żeby nas nastawić na nie. Ale im wiecej działa zły tym więcej łask otrzymacie. Także nie zniechecajcie się. Matka nasza ciągle czuwa. Teraz odmawiam kolejną w bardzo ciężkiej sprawie. Jestem połowie, ale wierzę. Matka Boża mnie nie zostawi. Jeśli znów zostanę wysluchana napisze tu jeszcze jedno świadectwo opisując całą sytuację. Wierzcie i módlcie się dalej.

Matka Boża nas wysluchuje.