Anonim: Modlitwa o nawrócenie

To już moje drugie świadectwo na tej stronie. Składam je kilka miesięcy po zakończeniu nowenny, gdyż ciągle odkładałem pisanie. Nie mam zaufania do mediów dlatego trochę się stresowałem zanim przełamałem się dzięki Maryi i Panu Jezusowi. Modliłem się w intencji nawrócenia mojego brata, który jest niewierzący. Nie zostałem jeszcze wysłuchany, dlatego kontynuuję odmawianie różańca za niego, jednak ufam, że Matka Boża doprowadzi do jego powrotu do Kościoła. W końcu proszę za niego zaledwie rok, tymczasem za wielu grzeszników (np. za św. Augustyna) chrześcijanie modlili się niekiedy nawet po kilkanaście lat i dopiero wtedy Bóg spełniał ich prośby.

Przeczytaj całośćAnonim: Modlitwa o nawrócenie

Grzegorz: Walka Różańcem o małżeństwo

W miesiąc po naszej piątej rocznicy ślubu, żona oświadczyła mi, że chce separacji. To było dla mnie jak „grom z jasnego nieba”, jeszcze w styczniu plany odnośnie mieszkania, mieliśmy się zacząć starać o kolejne dziecko, a tu nagle…. Próbowałem rozmawiać, przekonywać, prosić, proponowałem, że może skorzystamy z terapii, lecz niestety… jedyna odpowiedź to, to że się coś wypaliło, że może ten ślub to była pomyłka, że jest już tym wszystkim zmęczona i chwila przerwy dobrze nam zrobi, a po jakimś czasie sami zobaczymy czy jest sens to dalej ciągnąć… Nie pomagało tłumaczenie, że to nie jest tylko jakiś tam związek, że to małżeństwo, że mamy dziecko, że przysięgaliśmy sobie.

Przeczytaj całośćGrzegorz: Walka Różańcem o małżeństwo

Tomek: Prośba o uzdrowienie

Do tematów Kościoła, cudów itp. podchodziłem zawsze dość sceptycznie. Wierzyłem w Boga i często się modliłem jednak na tym kończyła się moja wiara. Wszystko do momentu, gdy na początku tego roku moja narzeczona dowiedziała się że ma raka węzłów chłonnych, w najwyższym stadium zaawansowania… I znów jak trwoga to do Boga… Zacząłem się intensywniej modlić o zdrowie dla niej jednak czułem że to za mało…

Przeczytaj całośćTomek: Prośba o uzdrowienie

Małgorzata: Moja piąta nowenna….

Chciałam się podzielić swoimi doświadczeniami związanymi z odmawianiem nowenny. Właśnie niedługo kończę odmawiać już piąty raz nowennę. O jej istnieniu kiedyś przeczytałam w internecie, a później zupełnie przez przypadek znalazłam modlitwę w domu. Nie ukrywam że do jej odmawiania skłoniła mnie trudna sytuacja życiowa mojego brata. Przeżywał on trudne chwile, dowiedział się że żona go kolejny raz zdradza, że szykuje się do rozwodu, że zakłada mu różne sprawy w sądach, na policji, w prokuraturze itp. Brat bardzo cierpiał, bo dla swojej rodziny znosił wiele – przez całe swoje małżeństwo (10 lat) na prośbę żony nie utrzymywał kontaktu z rodzicami, z rodzeństwem. Cierpiał ale żona go zawsze szantażowała rozwodem, odebraniem dzieci itp. Kiedy pytał ją o zdrady, wypierała się, wmawiając mu choroby psychiczne. Pewnego dnia jak już miał dowód na to że żona go okłamuje przyjechał do swojej rodziny czyli rodziców i rodzeństwa. Był załamany, przyjęliśmy go z otwartymi rękami. Wspieraliśmy go modlitwą. Ale kiedy z dnia na dzień sytuacja się pogarszała, bo bratowa zaczęła nastawiać dzieci (4l, 8l) na ojca postanowiłam że poszukam modlitwy która da nam wsparcie, którego potrzebowaliśmy.

Przeczytaj całośćMałgorzata: Moja piąta nowenna….

Iza: Wszystko oddaję Maryi

Umiłowana Królowo Różańca Świętego to świadectwo pragnę złożyć dla Twojej chwały. Drodzy Czytelnicy…. Nie jest to pierwsze moje świadectwo tutaj. Wcześniej podzieliłam się tym co przeżywałam podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Drugie było o strachu, który mnie paraliżuje przed rozpoczęciem kolejnej Nowenny. Jak wspomniałam boję się rozpocząć trzeci raz. W czasie odmawiania poprzednich Nowenn wydarzyły się w moim życiu trudne z ludzkiego punktu widzenia wydarzenia (śmierć bardzo bliskiej osoby, nagła zmiana pracy). Kolejnej takiej trudnej sytuacji nie byłabym w stanie wytrzymać. Stąd ten strach i blokada.

Przeczytaj całośćIza: Wszystko oddaję Maryi

Barbara: Maryja wysłuchała mojej prośby

Modliłam się do Matki Bożej Pompejańskiej o pojednanie moich dzieci. Odmówiłam pierwszą nowennę, później drugą. Nie traciłam wiary i zaczęłam odmawiać kolejny różaniec pompejański, wiedząc, że Najświętsza Panienka mnie kiedyś wysłucha! Tak też się stało. Ostatniego dnia nowenny moje dzieci pogodziły się, a był to dzień moich urodzin! Moja radość była ogromna. Dziękuję Matce Bożej z Pompejów, że wysłuchała mojej prośby.Nadal odmawiam nowennę i wszystkich do tego zachęcam. Z nowenną życie jest o wiele piękniejsze i lepsze!