Anna: Łaska Boża mi towarzyszy mimo wszystko

Odmowilam Nowenne Pompejanskaw intencji otrzymania godnej pracy.Pomimo doskonalego wyksztalcenia i znajomosci jezykow obcych nie moge od kilku lat znalezc stalej, normalnej pracy.Mieszkam w strasznym miejscu, gwarnym i ruchliwym, czesto pozbawionym pradu i odmowienie modlitwy nie bylo latwe, ale dalam rade.Nie trzymalam jeszcze tego o co prosilam.Coz niezbadane sa wyroki Boze.Ciezylam sie i ciesze nadal Laska Boga, bo wiele razycudem unikalam problemow i zagrozenia zycia. Jest wiec sens modlenia sie.

Przeczytaj całośćAnna: Łaska Boża mi towarzyszy mimo wszystko

Kaja: Maryja sprawiła że jestem lepszym człowiekiem

Na Nowennę Pompejańską natknęłam się przypodkowo kiedy moje życie bardzo mocno się skomplikowało. Przez własną głupotę wpakowałam się w kłopoty.Zaczęłam odmaniać Nowennę i moje sprawy pomyślnie sie ulożyły. A poza tym nauczylam się modlić, wyciszać, dokonywać bardziej rozsadnych wyborów. Maryja sprawiła że jestem lepszym człowiekiem.Modlitwa ma ogromną moc.

Anna: od kilku lat byłam oddalona od Boga i Kościoła

Zanim zaczęłam nowennę od kilku lat byłam oddalona od Boga i Kościoła. Miesiąc przed wydarzeniem, które  mało co nie zrujnowało naszego życia , coś „mówiło mi”, żeby zacząć odmawiać tę nowennę pomimo braku problemów.

I oto stało się, przyszło mężowi wezwanie z Urzędu Skarbowego. Początki firmy nie były jak należy, więc myśleliśmy już o najgorszym. Wtedy poszłam do spowiedzi i chwyciłam za różaniec. Tak się przejmowałam, że miałam bóle serca.

Przeczytaj całośćAnna: od kilku lat byłam oddalona od Boga i Kościoła

Marta: łaski duchowe

Odmawiam ta nowennę pierwszy raz ale od poczatku można powiedzieć spadły na mnie jak lawina łaski od NASZEJ KRÓLOWEJ RÓŻAŃCA ŚWIETEGO!pierwsza i dla mnie najważniejsza to ta że pokochałam naprawdę modlitę różańcową chociaż wcześniej trudno mi było odmówić nawet dziesiątek z racji tego że należę do róży różańcowej,zawsze uważałam go szczerze za bardzo nudną modlitwę, oczywiście miałam jak większość wielkie trudności z początku parę razy odchodziłam od różańca bo zły nie dawał za wygraną ale zaczęłam wołać na pomoc całe niebo a szczególnie mojego Anioła Stróża i ŚWIĘTEGO MICHAŁA ARCHANIOŁA I Ducha Świętego i doznałam takiego pokoju i wyciszenia wewnętrznego że nie umiem nawet tego opisać!sprawy które wcześniej sie komplikowały coraz bardziej nagle sie rozwiązały, wyciszyły kłótnie sąsiedzkie,wyprosiłam też łaski dla innych swoich krewnych, zdane prawo jazdy, uzdrowienie dla zwierzątka mojego brata które było bliskie śmierci.
To szczególna łaska kiedy już dowiemy się o tej nowennie, wiele osób tak uważa i ja również bo do tej pory tak naprawdę  jeszcze daleko byłam od Jezusa i Jego Najświętszej Matki, teraz czuje że moja wiara dopiero się budzi chociaż wcześniej uważałam się za wzorowego chrześcijanina

Ania: codzienny różaniec mimo problemów

Od jakiegoś czasu moje małżeństwo przeżywa poważny kryzys: ciądłe pretensje,milczenie,oddalanie się od siebie chociaż mieszkamy razem to żyjemy osobno.Do tego wszystkiego doszły bardzo poważne problemy materialne które doprowadzają mnie do rozpaczy. Któregoś dnia odwiedziłam moją koleżankę która pracuje w księgarni katolickiej i przy okazji zakupu książki dała mi ulotkę z NP.

Czytając opis NP byłam przerażona: codziennie różaniec przez 54 dni?

Tym bardziej że nigdy nie lubiłam odmawiać tej modlitwy i szczerze przyznam nudziła mnie.Nagle któregoś dnia po prostu zaczęłam odmawiać. Obecnie odmawiam część dziękczynną,wprawdzie moja intencja jeszcze nie została wysłuchana ale wierzę… natomiast zauważyłam że moje podejście do różańca się zmieniło, chyba go polubiłam. Dodam,że podczas odmawiania NP ciągle coś się dzieje np: zniechęcenie, chęć doprowadzenia do separacji z mężem, pretensje do Boga, i ostatnio stłuczka samochodowa, poprzez którą teraz pewnie leżałabym w szpitalu, albo jeszcze gorzej ale wewnętrznie poczułam żeby chwilę poczekać i nie wychodzić z samochodu.I jak tu nie wierzyć w opiekę Bożą? Jak zakończę nowennę to napiszę coś więcej…

świadectwo Anny

Z całą mocą potwierdzam skuteczność odmawiania nowenny Pompejańskiej.Byłam załamana sytuacją mojego syna, który wyjechał z żoną za granicę.Miało być wszystko dobrze, a problemy zaczęły się lawinowo piętrzyć.Oboje byli zdesperowani i skłonni do powrotu. Zaczęłam odmawiać rozpaczliwie właśnie Nowennę Pompejańską. W 16 dniu odmawiania otrzymałam wiadomość, że to co do tej pory było niemożliwe stało się wykonalne. Pomoc jaka została im zaoferowana przeszła ich najśmielsze oczekiwania. Ufam, ze to Matka Najświętsza Pompejańska odwróciła bieg zdarzeń.