J: Prośba o dobry poród

Witam. To już moja kolejna Nowenna Pompejańska którą odmawiałam. Tym razem modliłam się o dobry poród bez żadnych komplikacji. Nie ukrywam że trochę się go bałam zwłaszcza, że nie wiedziałam co mnie czeka bo to był mój pierwszy poród. Dzięki nowennie poczułam spokój, że wszystko będzie dobrze. Dziś mija równo 7 miesięcy od tego dnia i mogę powiedzieć że miałam naprawdę dobry poród.

Przeczytaj całośćJ: Prośba o dobry poród

Małgosia: Szczęśliwy poród

Pragnę z całego serca podziękować Matce Bożej za wysłuchanie moich próśb.Kiedy zaszłam w drugą ciążę byłam nieszczęśliwa ale strasznie bałam się porodu, gdyz pierwsza ciążę źle zniosłam i poród. Zaczelam rozmyślac i płakać co to będzie i jak sobie poradzę z porodem.

Przeczytaj całośćMałgosia: Szczęśliwy poród

Marlena: Narodziny zdrowego dziecka i szczęśliwy poród

Będąc w ciąży odmówiłam dwie nowenny. Jedną w intencji urodzenia zdrowego dziecka, drugą w intencji szczęśliwego porodu i tego żeby mógł być przy mnie wtedy mąż. Mieszkam w zasadzie sama, mąż wyjeżdża na długie delegacje nie ma go w domu miesiącami, bałam się że będąc sama może się mi coś przydarzyć lub zacznie się poród dlatego zaczęłam nowennę. Maryja wysłuchała moich próśb. Urodziłam zdrowe dzieciątko, cała ciążę dobrze znosiłam, a w dzień porodu był przy mnie mąż. Od czasu gdy zaczęłam modlitwę aż do samego rozwiązania czułam ogromny spokój, wiedziałam, że nic złego nam nie grozi i pomimo tego, że muszę sobie dawać radę sama, wszystko będzie dobrze. Była to dla mnie przeogromna łaska bo należę raczej do osób zamartwiajacych się. Maryjo dziękuję za wysłuchanie modlitw.

Agnieszka: Szczęśliwe rozwiązanie

Chciałam podzielić się z Wami świadectwem dla Nowenny Pompejańskiej. Nowennę odmawiałam w czasie ciąży za zdrowie mojego wtedy nienarodzonego synka. Miałam duże obiekcje co do ciąży ponieważ poprzednia zakonczyla sie w polowie a moja córeczka byla za mała aby przeżyć. Mój strach był duży ale odmawiając Nowennę wiedziałam że Matka Boża sprawia, że sprawy mają się dobrze. Główną łaskę jaką otrzymałam od Matki Świętej to szczęśliwy finał porodu mimo zagrożenia, które wynikalo z owinięcia sie pępowiny wokół szyjki mojego synka. A o tej sytuacji lekarze nie mieli pojęcia i tylko przypadkiem zdecydowali się na cięcie cesarskie a w innym wypadku mógłby sie udusić. Moje szczęście jest co najmniej podwójne.
Oprócz tego doznałam wielu innych łask ,o których nawet nie myslalam.
Mialam tez kilka kryzysów w czasie zmawiania Nowenny , ale nie dałam się. Dzięki niej Różaniec Święty zadomowił się w moim życiu.

Ola: Minął rok

Mija rok odkąd doświadczyłam łask związanych z nowenną. W 2016 roku zaszłam w ciążę. Nie musieliśmy z mężem długo starać się o dziecko, ale od samego początku towarzyszył mi ogromny niepokój, a wręcz strach. Żyłam od badania do badania. Ciągle bałam się, czy nasze dziecko rozwija się prawidłowo. Najbardziej jednak bałam się porodu. Wszyscy twierdzą, że to cud narodzin. Owszem. Gdy już weźmie się swoje dziecko w ramiona być może o wszystkim się zapomina. Niestety ja nie należę do takich osób.

Przeczytaj całośćOla: Minął rok

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną