Lidia: zły wciąż mataczy i komplikuje nam życie

Witam wszystkich którzy odwiedzają tę stronę Moje drugie świadectwo będzie krótkie .Odmawiam trzecią Nowennę Pompejanska w intencji syna i mojej 17 kwietnia zakończę swoją trzecią Nowennę.
15 marca 2016 roku zwolniono mnie z pracy pracowałam w firmie zewnętrznej pragnę nadmienić że ta firma daje umowy o pracę co dwa tygodnie We Wielki Czwartek dostałam propozycję pracy w tym samym zakładzie.Wróciłam do pracy

Przeczytaj całośćLidia: zły wciąż mataczy i komplikuje nam życie

Lidka: Zaczęłam szukać w internecie najbliższego egzorcysty

Witam wszystkich którzy odwiedzają tę stronę Moje świadectwo będzie krótkie Kilka lat temu wracałam z pracy przez plac kościoła na mojej drodze leżał miesięcznik katolicki Rycerz Niepokalanej Miałam wtedy bardzo trudny i ciężki okres w moim życiu Rozwód utrata pracy syn w klasie maturalnej zadłużenia. Pewnego dnia znalazłam się w kościele na mszy gdzie pierwszy raz zobaczyłam spoczynek w Duchu Świętym Nadmienię że nigdy nie widziałam podobnych zdarzeń Pochodzę z rodziny katolickiej lecz myślałam że wiara to chodzenie na niedzielną mszę spowiedź i przyjmowanie komunii świętej Jeździłam na pielgrzymki przed obrazem Matki Bożej Bolesnej modlilam się o wyjscie z kłopotów Zaczęłam szukać w internecie najbliższego egzorcysty.

Przeczytaj całośćLidka: Zaczęłam szukać w internecie najbliższego egzorcysty

Lucyna: Uzdrowienie z załamania nerwowego

Odmówiłam kilka Nowenn Pompejańskich. Jedną z nich poświeciłam intencji wyratowania syna z depresji. Matka Boża mnie wysłuchała,do końca życia będę jej wdzięczna. Syn nie radził sobie w technikum,dużo opuszczał,miał lęki, bóle głowy. Nie wiedzieliśmy co robić. Wtedy szkoła zaproponowała Liceum dla dorosłych i niestety posłuchaliśmy ich. Pod koniec II klasy syn uzmysłowił sobie,że nie da rady zdać matury,po prostu za niski poziom ,okazało się ,że nie radzi sobie z językiem obcym,mizerna była liczba godzin.Z matematyki miał same 5, a jak dostał do rozwiązania test maturalny,nie potrafił go rozwiązać. Kiedy syn podejmował decyzję o nowej szkole,byłam akurat w trakcie rozwodu i przez to nie skupiłam się na odpowiedniej pomocy.

Przeczytaj całośćLucyna: Uzdrowienie z załamania nerwowego

Ela: Zły tak nas męczył że cierpiałam nie tylko ja ale i mąż

Moje świadectwo będzie trochę inne…odmawiam już7 nowennę.Pierwsza była w intencji córki ,jej problemów z mężem alkoholikiem i tak jak prosiłam wszystko się spełniło MATKA BOSKA dała mi nawet znak bo miała rozprawę 13 o godz 13 w sali nr13 -MATKI BOSKIEJ FATIMSKIEJ-Zły tak nas męczył że cierpiałam nie tylko ja ale i mąż.Następne nowenny były o zdrowie dla rodziny.Mój mąż został pobity przez zięcia w naszym mieszkaniu i w szpitalu okazało się ze ma guza,modliłam się i owszem jest ale nie jest groźny i nie rośnie.Jedną ofiarowałam w swojej intencji i pomalutku się spełnia ale zły ciągle mnie prześladuje.

Przeczytaj całośćEla: Zły tak nas męczył że cierpiałam nie tylko ja ale i mąż

Oliwia: NIe rozumiem dlaczego Bóg daję a później chce coś zabrać

Witajcie. Mam na imię Oliwia. Mam 22 lata. Mieszkam w małej miejscowości w województwie podlaskim. Wiele osób z was już czytało moje jedne świadectwo na temat nowenny pompejańskiej. Zakochałam się w niej – jest to nowenna od której jestem uzależniona. Mimo młodego wieku przeszłam wiele. W dzieciństwie chorowałam- szpital dom, aż do liceum. W liceum poszłam do szkoły, tam gdzie nie chciałam iść. Wybrałam sobie zło szkołę. Miało być tak fajnie itd. Ale nie było. Przez 3 lata, przecierpiałam i skończyłam liceum. Nie byłam ani na studniówce, ani na półmetku. Były momenty, żeby rzucić. Ale jestem uparta i za wszelką cenę dążę do celu. Niestety matury nie udało mi się zdać. Jak wiecie z wcześniejszego świadectwa.

Przeczytaj całośćOliwia: NIe rozumiem dlaczego Bóg daję a później chce coś zabrać

Zacząłem Nowennę o odrzucenie złych myśli

W tej chwili jestem podczas odmawiania szóstej Nowenny Pompejańskiej i bardzo chciałbym podzielić się z Wami darami, które Matka Boża na mnie zesłała. Przy okazji zachęcam do przeczytania mojego poprzedniego świadectwa pt.”Niesamowity dar” Podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej przede wszystkim zrozumiałem co oznacza cierpliwość i pokora a zesłane łaski stwierdzam za uczyniony wewnętrzny cud. Nowennę odmawiałem ponownie za odrzucenie przeze mnie myśli nieczystych głównie bliskich mi osób. Zdawałem sobie sprawę z tego , że to niszczy moje relacje z Bogiem i Matką Bożą , ale to było silniejsze ode mnie. Moje poczucie własnej spadało coraz bardziej , tak więc zaraz gdy skończyłem Nowennę zacząłem następną aby wyrzucić to z siebie.

Przeczytaj całośćZacząłem Nowennę o odrzucenie złych myśli

Magdalena: całe to zło nawarstwiało się, taka śnieżna rosnąca kula.

Odmówiłam kolejne 2 nowenny pompejańskie, 6 i 7 chyba (nie licze bo przeciez to nie ma znaczenia ile). O nowennie dowiedziałam się przypadkiem z internetu słuchając ks. Glassa. 6 nowenna była w intencji nawrócenia osoby, z która jestem w związku niesakramentalnym. Mam 35 lat. Niestety parę lat temu ok 7 lat temu poznałam chłopaka z innego miasta i raz dwa i szybko związek, on przeprowadził się do mojego miasta, domu. Teraz z perspektywy czasu widze, jak całe to zło nawarstwiało się, taka śnieżna rosnąca kula. Zawsze byłam osoba wierzącą, starającą się dobrze postepować wobec drugich osób. Niestety w związku tym ciągle kłotnie, nie było tygodnia bym nie płakała, ciągle źle , źle, źle..Nie rozumiałam co jest nie tak !!! Az w końcu trafiłam na nowenne. I odtąd rozpoczęla się droga mojej modlitwy. Nowenna dawała mi siłę, po ludzku to niejest mozliwe żyć bytować nacodzień będac w takim stanie psychicznym i fizycznym, ciągłe wymęczenie kłótniami. Gdy odmawiałam nowenne w intencji jego nawrócenia po jednej z kłótni zadzwoniłam do jego mamy prosząc by z nim porozmawiała, bo nie idzie tak żyć. W odpowiedzi Zły przemówił jej ustami, że po co ja „klepię” te Zdrowaśki, że to nie ma sensu….Przegromny szok na tak usłyszane słowa! Zaczełam uczestniczycw mszach świętych o uzdrowienie. Od niego slyszałam tylko, że należę do sekty, ze jestem nawiedzona, ze muszę się leczyć, ze ksiądz z Eucharystią wprowadza w stan hipnozy …i słyszę to nadal …Dziękuję mojej przyjaciółce, ze jest przy mnie w tych chwilach, że zamiast denerwować się nauczyła mnie śmiać się z tych sekt, ze tak nalezymy do sekty ale do „sekty” Pana Jezusa 🙂 Nie raz chciałam by się wyniósł, by się rozejśc,, ale tak jakby mówić do ściany. Jedyna szansa to ja bym musiała wyniesc się ze swojego domu ordzinnego od rodziców, wyjechac do innego miasta..Nic do niego nie dociera , że niechce z nim być. Jedyne uwolnienie się to siłowo go wyprowadzić.. no ale jak tak można ..nie potafie tak …Nowenna o nawrócenia nie została wysłuchana ale myslę, że to dzięki niej Maryja uzdrowiła go z bólu w klatce (już nie wiem czy udawany czy nie ale już nie narzeka na niego).

Przeczytaj całośćMagdalena: całe to zło nawarstwiało się, taka śnieżna rosnąca kula.

>