Edyta: Paraliż zniknął

Moja kilkumiesięczna Córunia miała bardzo ciężką operację serca. Kilka dni po, nastąpiła komplikacja przy zmianie wenflona, odpadł skrzep krwi w tętnicy, który spowodował wylew i całkowity paraliż prawej strony ciała oraz Malutka przestała widzieć. Odrazu gdy się to stało rozpoczęłam Nowennę pompejańską w intencji zniknięcia skutków zatoru.

Przeczytaj całośćEdyta: Paraliż zniknął

Aleksandra: bądź pozdrowiona moja Matko,Królowo Serc naszych !!!!

Pomoc

Kochani !
Zgodnie z obietnicą składam świadectwo Matce Bożej,Królowej Różańca za otrzymane łaski.W tamtym roku mój tato zachorował na udar mózgu,był w bardzo ciężkim stanie,leżał na R dość długo,jest starszym człowiekiem po 70-stce.W płaczu, w szoku zawierzyłam się Matce Najświętszej (zostałam uzdrowiona duchowo) Tato był sparaliżowany,w bardzo ciężkim stanie,miał silną depresję (który trwała tylko 2 tyg ) dzięki wysłuchanym modlitwom płynącym prosto z serca,dzięki wstawiennictwu świętych Pańskich.

Przeczytaj całośćAleksandra: bądź pozdrowiona moja Matko,Królowo Serc naszych !!!!

Magda: dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych

Różaniec

Obecnie jestem w trakcie odmawiania mojej 11 Nowenny Pompejańskiej. 
Tak! Matka Boża, Bóg.. „uzależnili mnie” od siebie, od modlitwy, od różańca. 
Ale jak bardzo pozytywne to jest uzależnienie. Kiedyś nie byłam w stanie odmówić jednej „dziesiątki”, dzisiaj nie umiem sobie wyobrazić dnia bez różańca.

Przeczytaj całośćMagda: dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych

Jerzy: Dziękuję Matko i proszę o więcej

Dziś minął 54 dzień odmawiania Nowenny Pompejańskiej w intencji uzdrowienia mojej żony. W ciągu pół roku miała dwa udary mózgu, obustronne zapalenie płuc z temperaturą ponad 41 st. a na koniec atak z paraliżem prawej strony ciała po którym wykryto u niej złośliwego guza mózgu. Zaliczyliśmy dwanaście pobytów na różnych oddziałach szpitalnych, wykonano setki badań w tym biopsję gdzie wiercono w głowie otwory po 5 milimetrów i pobierano tkankę do badań. Żona chudła i była coraz słabsza tak że nawet do łazienki nie mogła sama chodzić, wymagała całodobowej opieki. Lekarze odmówili operacji i chemioterapii ze względu na osłabienie organizmu.

Przeczytaj całośćJerzy: Dziękuję Matko i proszę o więcej