Agnieszka: przemieniło się moje serce

Kończę moją drugą nowennę pompejańską. Pierwszą odmawiałam w intencji poprawy naszej sytuacji finansowej. Zaczynając odmawianie nowenny postanowiłam, że będę odmawiać tylko raz w jednej intencji i zostawiać sprawę Bogu. Jeśli przedstawiana prośba nie jest Mu miła, to jej nie spełni. Jeśli zaś jest, to niech działa ze swoją mocą w swoim czasie. A ja będę przechodzić do następnych intencji, gdyż wiem, że mam tak dużo do poproszenia!

Przeczytaj całośćAgnieszka: przemieniło się moje serce

Sylwia: Nigdy nie odmawiałam różańca

Nigdy nie odmawiałam różańca, zdarzało się czasem po spowiedzi odmówić jeden dziesiątek w ramach pokuty. Pewnego dnia przyśnił mi się mój dziadek nieżyjący już i karcącym głosem powiedział: ZA NIEODMAWIANIE RÓŻAŃCA TAM GROZI KARA!! I wzrokiem wskazał na niedużą dziurę w ziemi, jakby szczelinę, otchłań, ale jakże przerażającą, ciemną, do tej pory jak ją przypominam to czuję lęk i strach. Ze snu wybudziłam się z płaczem. Niejedna osoba śmiała by się z tego ale to co widziałam, ta przepaść, nie chciałabym jej już nigdy zobaczyć. Następnego dnia, a może po kilku następnych..

Przeczytaj całośćSylwia: Nigdy nie odmawiałam różańca

Wanda: alkoholizm męża

Mąż nadużywał alkoholu,codzienne picie piwa,a gdy była jakaś większa wódka , to zasysał się na dwa tygodnie ,aż do zatrucia. Próbowałam wszystkiego, czasem nie poznawałam samej siebie,robiłam wszystko ,aby go skłonić do leczenia.Wszystkie metody były bezskuteczne,jedynie gdy ograniczyłam okazje, to ciągi były rzadsze,ale były i piwo każdego dnia ,a nawet kilka.Jedynie po zatruciu, po ciągu parę dni odpuszczał.

Przeczytaj całośćWanda: alkoholizm męża

Marta: w intencji uwolnienia

Właściwie naszej Matce powinnam podziękować już wcześniej, ale zawsze brakowało mi czasu. Jakiś czas temu odmawiałam nowennę pompejańską w intencji uwolnienia mnie i mojego syna. Zanim się urodził oddałam go złemu duchowi, a potem nawróciłam się i bardzo żałowałam tego, co zrobiłam.

Przeczytaj całośćMarta: w intencji uwolnienia

Joanna: rodzinna modlitwa

Mam na imię Joanna. O nowennie przeczytała moja mama w Różańcu. Niedługo po tym zaczęłyśmy ją zmawiać ja, mama i siostra. Nie pamiętam dokładnie w jakiej intencji ja się modliłam, mama nie modliła się w jednej intencji, ale miała kilka a siostra modliła się o swoją miłość. Następną nowennę odmawiałam sama z mamą, ja modliłam się o zmiany w swoim życiu, w tym samym czasie mój brat wyjechał na misję do Afganistanu, więc mama zmawiała za brata i jeszcze kilka innych intencji miała.

Przeczytaj całośćJoanna: rodzinna modlitwa

Szelongusia: … i jak się tu nie modlić!

Szczęść Boże, zbieram się do tego świadectwa już 5 miesięcy i zawsze z czasem ciężko aby przysiąść i napisać… słyszałam o nowennie na pielgrzymce do Częstochowy ale sobie pomyślałam 3 różańce? szok! ja po dziesiątce już śpie! ale 6 października przyszła mi myśl że moża powinnam zacząć?! i tak tez się zaczęło ostatni różaniec najczęściej zmawiałam z mężęm gdyż już było ciężko a on był moją „motywacją” modliłam się w 3 różnych intencjach 2 Matka Boża wysłuchała, 3 intencja widać, że muszę jeszcze poczekać:)

Przeczytaj całośćSzelongusia: … i jak się tu nie modlić!

Kasia: Maryja odmieniła mnie duchowo

Kilka dni temu ukończyłam swoją 1. nowennę pompejańską. Prosiłam Maryję o pomoc w kłopotach i problemach finansowych, które dopadły moją rodzinę. Prosiłam o łaskę pozyskania środków na spłatę zobowiązań finansowych i stabilizację finansową.

Przeczytaj całośćKasia: Maryja odmieniła mnie duchowo

Urszula: Kocham Boga i wiem ze nic nie dzieje sie bez przyczyny

Różaniec w dłoniach

Witam . Bardzo dziekuje dzieki modlitwie pompejanskiej moje Zycie zaczyna sie powoli ukladac. Modlilam sie w intencji mojego Meza. I juz po odmowieniu pierwszej polowy nowenny pompejanskiej w naszym zyciu zaczelo sie cos dziac.. Wszystko zaczelo nam sie ukladac. Dostawalismy wiadomosci ktore zaczely nas cieszyc.

Przeczytaj całośćUrszula: Kocham Boga i wiem ze nic nie dzieje sie bez przyczyny