Krzysztof: Zatrzymany postęp choroby

Mój chrzestny, zatwardziały antyklerykał, ciężko zachorował. Niestety zdiagnozowano u niego raka prostaty. Lekarze dawali małe szanse na wyzdrowienie tym bardziej, że pojawiły się już liczne przerzuty, nawet do kości. Kliniki nie chciały się podejmować leczenia tego beznadziejnego przypadku.

Przeczytaj całośćKrzysztof: Zatrzymany postęp choroby

Dominika: Uzdrowienie mamy

Sylwester 2015, wyniki badań histopatologicznych, diagnoza-nowotwór. Szok , niedowierzanie, i strach o życie mojej mamy. Przecież miałam 16 lat, był to okres w życiu, kiedy najbardziej jej potrzebowałam, jak mieliśmy z tatą dać sobie radę bez niej. Pierwszy szpital-lekarz twierdzi ze nie da się nic zrobić, drugi szpital-niestety, przykro nam, mama nie kwalifikuje się do leczenia u nas, trzeci szpital-nie gwarantujemy, że doczeka pani świąt, trzeba przygotować się na najgorsze… Wtedy natknęłam się na nowennę pompejańską.

Przeczytaj całośćDominika: Uzdrowienie mamy

Asia: Nie ma silniejszej broni niż modlitwa różańcem

Chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem dotyczącym cudu jaki uzyskałam modląc się Nowenną Pompejańską. Otóż od pewnego czasu czułam się źle dlatego w pierwszej kolejności zrobiłam badania krwi. Wyszedł stan zapalny, który zlekceważyłam na samym początku. Dodatkowo od przeszło 3 lat walczyłam z zaburzoną gospodarką hormonalną i bólami podbrzusza.

Przeczytaj całośćAsia: Nie ma silniejszej broni niż modlitwa różańcem

Aleksandra: Uzdrowienie taty ze szpiczaka

(17.09.19)Witajcie, chciałabym podzielić się z Wami świadectwem skuteczności Nowenny Pompejańskiej w moim przypadku. Nowennę zaczęłam odmawiać, gdy zdiagnozowano szpiczaka (choroba nowotworowa) u mojego taty. Intencja : możliwie jak najszybsze, całkowite uzdrowienie taty. Jak się domyślacie, taka sytuacja jest bardzo trudna, ale to właśnie Maryi zawdzięczam spokój, pozytywne nastawienie i głębokie poczucie, że tata wyzdrowieje.

Przeczytaj całośćAleksandra: Uzdrowienie taty ze szpiczaka