Piotr: Jest to absolutnie niewytłumaczalne !

To nie będzie typowe świadectwo nowennowe, wg zasady „modliłem się i stało się”. Odmówiłem dotąd 3 nowenny pompejańskie, bezpośrednio wysłuchany zostałem tylko w pierwszej, za to dosłownie i trwale, zakończyłem ją bowiem w styczniu 2015 roku i łaska trwa nadal, modliłem się o osobę, z którą będę mógł kroczyć ku małżeństwu chrześcijańskiemu, wg zasad Kościoła. I taką osobę poznałem tydzień po zakończeniu nowenny, trwamy na tej drodze do tej pory, co jest możliwe tylko dzięki łasce wyjednanej u Jezusa przez Maryję, jestem tego pewien. Natomiast pozostałe prośby bezpośrednio wysłuchane nie zostały, dotyczyły one sfery materialnej, niestety problemy w tej materii, w dużej mierze zawinione przeze mnie przez lata, trwają nadal i oczywiście mają bardzo negatywne skutki. Trwam jednak w nadziei na miłosierdzie także w tej dziedzinie i w tej intencji.

Przeczytaj całośćPiotr: Jest to absolutnie niewytłumaczalne !

Wojtek: Od jakichś już dwóch lat upijałem się

Witam, mam 25 lat, NP zacząłem pod koniec stycznia i w tym tygodniu kończę- to pierwsza nowenna ale myślę ze nie ostatnia. Intencją o którą proszę Matkę Bożą jest uzdrowienie z choroby, która w pewnym sensie uniemożliwia mi normalne życie. Jak do tej pory uzdrowienie nie nastąpiło ale nie mogę powiedzieć, że moje życie nie uległo zmianie na lepsze. Od naprawdę wielu lat miałem problemy z alkoholem, wiele razy próbowałem zaprzestać pić albo chociaż ograniczyć i i rzadko udawało mi się wytrzymać dłużej niż tydzień. Od jakichś już dwóch lat upijałem się sam ze sobą, wiedziałem, że muszę przestać ale wciąż „nowe okazje”, brak motywacji i związane z tym stany depresyjne i odosobnienie. Podobnie rzecz się miała z pornografią, również wiele lat zniewolenia i setki prób zerwania z tym grzechem. Ogólnie mój stan psychiczny w ostatnim okresie był tragiczny- stany lękowe, brak sił do życia, brak wiary w siebie i wizji przyszłości.

Przeczytaj całośćWojtek: Od jakichś już dwóch lat upijałem się

Paulina: Wyzwolenie z nałogu

Na nowennę trafiłam „przypadkiem”…szukając modlitwy do Św. Rity. Długo się do niej zbierałam, aż w końcu się udało. Nowennę odmawiałam w intencji poprawy sytuacji finansowej, wyjścia z długów. Już po kilkunastu dniach otrzymałam wielką łaskę od Matki Bożej. Otóż dzięki mojej koleżance z pracy, dostałam możliwość pracy dodatkowych godzin. Wyobraźcie sobie, że ona sama z siebie poszła do szefowej żeby mi to „załatwić”. I udało się. W trakcie nowenny otrzymałam również łaskę wyjścia z nałogu palenia papierosów. Pewnego dnia odstawiłam, tak po prostu. Co wcześniej nigdy mi się nie zdarzyło, bez żadnych tabletek wspomagających. W trakcie odmawiania nowenny, części dziękczynnej, zadzwonił do mnie mój ojciec, który jest alkoholikiem i z którym właściwie mam bardzo słaby kontakt. Płakał. Opowiadał o stłuczce samochodowej, w której uczestniczył. Był pijany, ale wydawało mi się, że gdzieś tam między wierszami błaga o pomoc. Postanowiłam przerwać nowennę i zacząć od nowa w jego intencji, by przestał pić. Niestety wytrwałam w niej kilka dni. Nie wiem dlaczego. Trzecią nowennę również przerwałam. Pogubiłam się, zły wygrał. Wróciłam do palenia. Wróciła bardzo silna depresja ( choruję już od kilku lat ), myśli samobójcze…Wszystko zaczęło się sypać. W tej chwili odmawiam czwartą nowennę, z wielką wiarą że uda mi się ją skończyć. Bywa ciężko. Ale ta modlitwa ma wielką moc. Z Maryją u boku można wszystko. Ale nie myślcie, że wszystko co byśmy chcieli może być dla nas dobre. Bóg ma dla nas najlepszy plan. Jemu ufajmy. Po czasie zawsze okazuje się, że miał rację…

Marta: Pamietaj co obiecujesz Matce Bożej i dotrzymuj słowa

Szczęść Boże! Chciałabym napisać wszystkim tym, którzy czytają te wszystkie świadectwa aby poważnie potraktowali tę modlitwę a zwłaszcza Matkę Bożą. Moje życie z Nowenna zaczęło się w 2014r. Już wtedy zaczęły się dziać cuda. Paliłam papierosy. Nigdy nie próbowałam rzucić. Aż przyszedł moment, że postanowiłam spróbować. Bezskutecznie. Próby kończyły się niepowodzeniami. 1 września 2014r zapaliłam ostatniego papierosa. Do dziś nie pale. Żadnych skutków ubocznych. Nie modliłam się jeszcze wtedy Nowenną. Wtedy jeszcze jej nie potrzebowałam. Ale już wtedy Matka Boża obdarzyła mnie łaską i zabrała mi nałóg chociaż o to nie prosiłam.

Przeczytaj całośćMarta: Pamietaj co obiecujesz Matce Bożej i dotrzymuj słowa

Dorota: uwolnienie od nałogu tytoniowego

Szczęść Boże wszystkim modlącym się tą wspaniałą nowenną.
Bardzo dziękuję za Wasze świadectwa, które niesamowicie motywują do nieustawania w modlitwie.
Kilka dni temu ukończyłam kolejną już nowennę, tym razem w intencji uwolnienia mojej rodziny od nałogu tytoniowego. Właściwie wszyscy mężczyźni w mojej rodzinie mają ten problem, który szkodzi ich zdrowiu, a dodatkowo jeszcze niemało kosztuje i reszcie uprzykrza życie. Obecnie mój mąż nie zapalił ani jednego papierosa od Świąt Bożego Narodzenia, mimo wieloletniego uzależnienia. Co więcej – widać, że kompletnie nie ma na to ochoty i przeszło jak ręką odjął. Wydaje mu się, że to tylko jego postanowienie i silna wola, ale prawda jest taka, że wiele lat się nie mógł z tym nałogiem rozstać, a nastąpiło to od pierwszego dnia odmawiania nowenny. Dziękuję za ogromną łaskę i Twoją opiekę Matko Najświętsza! Co do pozostałych – być może na nich też przyjdzie kolej.

Przeczytaj całośćDorota: uwolnienie od nałogu tytoniowego

Joachim: zostalem uwolniony z nalogu jakim jest pijastwo

Tak naprawde to nie wiem do jakiej kategori wpisac moje swiadectwo z otrzymanych Lask,bylo ich tak wiele ze juz sie pomalu pogubilem.Postanowilem w koncu jednak sie podzielic z niektorymi.Wielka Laska dla mnie jest to ze nie pije od 19lat,bo w przeszlosci wiazalo sie to z nieustannymi klopotami w domu,w rodzinie,w pracy.Jestem bardzo szczesliwy z tego powodu ze zostalem uwolniony z tego strasznego nalogu jakim jest pijastwo. Druga taka Laska jest to ze pociagnelem za soba swego brata,ktory takze od 10lat nie pije,Od 15lat nie pale papierosow,to tez zasluga Matki Boskiej.

Przeczytaj całośćJoachim: zostalem uwolniony z nalogu jakim jest pijastwo

Renata: uzdrowienie w rodzinie

Moja podroz z Matka Boza Pompejanska zaczelam w lutym 2015 roku, odmowilam dwie nowenny w intencij mojej rodziny a szczegolnie mojego meza ktory ma trudnosci z nadwaga, alkoholem, stresem oraz o nawrocenie. Podczas odmawiania doznawalam wiele udrek i trudnosci ale z czasem zaczynalam odczuwac blogi spokoj i opieke Matki Bozej, kiedy skonczylam druga nowenne zaczely sprawy sie komplikowac w calej mojej rodzine, wszyscy nawzajem odsuwalismy sie od siebie a zwlaszcza ja i maz poniewaz odmawiajac nowenne oczekiwalam cudu natychmiastowego, a tak sie nie stalo.

Przeczytaj całośćRenata: uzdrowienie w rodzinie