Andrzej: warto powierzać się siebie i swoje problemy Niepokalanej

Witam mam na imię Andrzej i pragnę złożyć świadectwo. Jestem osobą po przejściach w wyniku czego jestem bardzo zamknięty w sobie i doświadczam pewnych stanów emocjonalnych . W swoim życiu przez wiele lat byłem pogubiony żyjąc z dala od Boga, moja wiara była bardziej zewnętrzna niż wewnętrzna .  Budowałem swoje życie na sobie a nie na Skale jaką jest Chrystus.   

Przeczytaj całośćAndrzej: warto powierzać się siebie i swoje problemy Niepokalanej

Dariusz: Świadectwo

Witajcie.Choć w swoim życiu starałem się być dobrym człowiekiem nie jestem nim. Popełniałem liczne błędy nieumyślnie lecz jednak krzywdząc ludzi,popadłem też w konflikt z prawem i groziło mi 3 lata wiezienia. Wyrok był prawie pewny i choć niesłuszny wiedziałem że jeśli mnie spotka to należy mi się za moje przewiny moralne. Ponieważ sam wychowuje córkę gdyż jej matka choruje psychicznie bardzo rozpaczałem co się z nią stanie gdy mnie zabraknie.

Przeczytaj całośćDariusz: Świadectwo

mag: spróbuj, nic nie tracisz, zyskasz piękną miłość

Kochani,odmówiłam 4 Nowenny Pompejańskie w jednej intencji,jeszcze się nie spełniła, od miesiąca odmawiam Tajemnicę Szczęścia, oddałam Jezusowi swoje serce, duszę i życie..każdego ranka lekko mi wstać, życie jest naprawdę inne,polecam Wam wszystkim modlitwę, niech każdy znajdzie najbliższą swojemu sercu,a już nie będzie chciał wracać do tego jak było przed nią. Spróbuj, nic nie tracisz, zyskasz piękną miłość:)

Henryk: świadectwo

Od wiosny 2013 roku czułem się jakoś słabszy niż zawsze, szczególnie odczuwałem to podczas prac fizycznych na działce, z wielu cięższych robót rezygnowałem. Byłem jakiś żółto – blady. Gdy pojechałem z pielgrzymką do Sanktuarium :Ecce – Homo” w Krakowie, koledzy i znajomi z kół Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta zobaczyli ,że coś z moim zdrowiem nie jest dobrze.Jan Sznajder z Gliwic powiedział mi „Heniu idź do lekarza i zrób badania, jesteś bardzo żółty”.

Przeczytaj całośćHenryk: świadectwo

Ola: Nie lękajcie się!

Jak się zaczęła moja historia z Nowenną Pompejańską? Gdy mój tata zachorował (dokładnie 24 Grudnia 2012r.), nie zdawałam sobie sprawy, jak zmieni się moje życie. Żadne nasze ziemskie, materialne dostępne środki nie są w stanie zagwarantować mu zdrowia. Jest on chory na nowotwór wątrobowo-komórkowy z przerzutem na kręgosłupie. Z czasem, gdy choroba zaczęła postępować i widziałam ogromny ból taty, za wszelką cenę szukałam jakiejś „szansy”.

Przeczytaj całośćOla: Nie lękajcie się!

Salomea: znaki i cuda są wszechobecne – odmawiajmy różaniec

Na broszurkę o Nowennie Pompejańskiej natknęłam się w księgarni i niemal tego samego dnia zaczęłam Ją odmawiać. Rozkochała mnie Ona w Różańcu i Jego olbrzymiej mocy, a także utwierdziła w przekonaniu o miłości Maryi. Skończyłam odmawiać drugą Nowennę i niebawem zacznę następną, gdyż staje się Ona częścią mojego życia.

Przeczytaj całośćSalomea: znaki i cuda są wszechobecne – odmawiajmy różaniec

Gosia: w intencji znalezienia pracy

W czerwcu 2013 roku dowiedziałam się, że moje dotychczasowe stanowisko pracy zostanie zlikwidowane i tym samym zostanę zwolniona. Nie umiałam sobie z tym poradzić, zaczęłam się gorąco modlić. W internecie trafiłam na informacje o Nowennie Pompejańskiej. Od pierwszego dnia jej odmawiania ogarnął mnie wewnętrzny spokój, takie niewytłumaczalne wewnętrzne przekonanie, że wszystko dobrze się skończy.

Przeczytaj całośćGosia: w intencji znalezienia pracy

Wiktoria: Dziękuję Ci za to, że jesteś

Panie Boże Ty wiesz jak ostatnio wiele wydarzyło się w moim życiu, jak wiele wycierpiałam ile nocy przepłakałam w poduszkę jak mi było ciężko. Ostatni rok był pełen przykrych wydarzeń dla mnie i dla mojej rodziny. Moje poukładane życie zaczęło się nagle sypać jak domek z kart. Dziś wiem, że ono tak naprawdę z pozoru było tylko poukładane bo nie było w nim tak naprawdę miejsca dla Ciebie.

Przeczytaj całośćWiktoria: Dziękuję Ci za to, że jesteś