Monika: Nie zrażajcie się i nie poddawajcie!

Chciałabym złożyć świadectwo ze swojej nowenny. We wrześniu zeszłego roku, modliłam sie za siebie oraz koleżankę o to, aby w naszych życiach pojawiły się ważne dla nas osoby. W ten piątek dowiedziałam się, że wspomniana w modlitwie koleżanka poznała świetnego chłopaka i jest szczęśliwa. Na mojej drodze narazie nikt sie nie pojawił, mam też wrażenie, że wszystko zaczyna mi sie sypać, począwszy od kłótni w rodzinnym domu, po problemy na studiach i coraz silniej doskwierającą samotność.

Przeczytaj całośćMonika: Nie zrażajcie się i nie poddawajcie!

Ella: moje świadectwo

W Sylwestra skończyłam odmawiać moją czwartą nowenne i tak naprawde intencja jest ciągle ta sama, modlę się o dobrego męża i dar macierzyństwa.
Do tej pory trafiałam na nieodpowednich mężczyzn,którzy z perspektywy czasu widze, że mieli jedną wspólną cechę, byli niegotowi, niedojrzali do poważnych związków.

Przeczytaj całośćElla: moje świadectwo

Katarzyna: Na wszystko potrzeba czasu.

Chciałabym się z Wami podzielić swoim świadectwem na temat Nowenny Pompejańskiej. NP zaczęłam odmawiać w styczniu 2013 roku, teraz kończę już czwartą. Pierwszą Nowennę odmówiłam za mojego dobrego znajomego, żeby spotkał na swojej drodze dobrą dziewczynę, z którą będzie szczęśliwy i będzie kochany, bo czuł się bardzo samotny, nieszczęśliwy, a bardzo pragnął założyć rodzinę.

Przeczytaj całośćKatarzyna: Na wszystko potrzeba czasu.

Mama: hulaszcze pijackie rozwiązłe życie studenckie

Witam wszystkich czytających, jestem mamą 24letniego michała.z nowenną zetknęłam się rok temu w czasopiśmie „miłujcie się”i myślę że to był „ten czas” Ostatnie 6 lat to okres ciągłego oczekiwania na syna, nieprzespane, przepłakane noce,totalna bezsilność,bałam się nadchodzących weekendów które miały być odpoczynkiem po tygodniowej zawodowej pracy a były horrorem.

Przeczytaj całośćMama: hulaszcze pijackie rozwiązłe życie studenckie

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…