Magdalena: Co ja Ci zrobiłam Panie Boże, że tak mnie kochasz?

Kiedy oddasz Bogu swoje życie, nie dziw się, że to, co zaczyna się w nim dziać odbiega od twoich wyobrażeń. Nie dziw się, tylko ufaj! Bo Bóg ma cudowny plan na twoje życie i jest to plan najlepszy. Mój przykład pokazuje, jak Pan Bóg mnie prowadził, począwszy od modlitwy gdy wręcz błagałam Go o uratowanie naszego małżeństwa, przez post o chlebie i wodzie, do obecnego punktu, w którym, z pełnym przekonaniem i pokojem w sercu, staram się o unieważnienie małżeństwa.

Przeczytaj całośćMagdalena: Co ja Ci zrobiłam Panie Boże, że tak mnie kochasz?

Krzysztof: Ratunek małżeństwa

Na początku lipca, po powrocie z pracy zastałem mieszkanie „wyczyszczone” z wszystkich rzeczy mojej żony i karteczkę że zabrała to czego brakuje.  Tyle i tylko tyle po prawie 8 latach małżeństwa! Wieczorem zadzwoniła i powiedziała że wyjechała do przyjaciółki i daje mi tydzień czasu aby się zastanowić nad naszym małżeństwem i dalszym życiem. Później okazało się że jest w ciąży z innym i złożyła pozew o rozwód. Świat mi się zawalił w jednym momencie. Nie miałem pojęcia co z tym zrobić. Na szczęście, szukając porady w internecie natrafiłem na wpisy dotyczące wspólnoty Sychar i  Nowenny Pompejańskiej. Postanowiłem zacząć się modlić. Międzyczasie zdecydowałem iż chcę ratować nasze małżeństwo a dziecko przyjąć i wychować jak własne. Sąd wyznaczył termin pierwszej rozprawy na dzień po naszej 8 rocznicy ślubu. Był to jednocześnie 48 dzień Nowenny.  

Przeczytaj całośćKrzysztof: Ratunek małżeństwa

Lidia: Byc bliżej Maryi

Szcześć Boże postanowilam opowiedziec jak obiecalam Mateczce o tym iloma laskami mnie obdarowala.1 NP zaczelam odmawiac 1 pazdziernika 2014r. o nawrócenie meża .Po drodze bylo mnóstwo przeszkod , zle mysl,i sny, lęki pod koniec cz. blagalnej mój mąż poszedł do spowiedzi . przyjął ciało Pana Jezusa a najlepsze że jako pokute odmowł ze mna rózaniec pierwszy raz  w zyciu cud po prostu. Gdy zaczęłam odmawiać cz.dziekczynną  śnił mi mój mąż bardzo zly i bylam przerazona byl to sen bardzo realny .

Przeczytaj całośćLidia: Byc bliżej Maryi

Monika: Uwolnienie z grzechu ciężkiego

Szczęść Boże,
Chciałabym zostawić świadectwo pomocy Bożej i Maryji po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej składającej się z czterech części różańca. Od 6 lat żyję w związku niesakramentalnym w grzechu ciężkim, ponieważ jestem po rozwodzie nie mając jeszcze Stwierdzenia Nieważności Małżeństwa. Od 4 lat mieszkamy razem oczywiście na zasadach małżeństwa. Oby dwoje jesteśmy osobami wierzącymi, staraliśmy się zawsze uczęszczać na Msze Św. jak również modliliśmy się razem. Uważaliśmy, że przecież nie jesteśmy do końca tacy źli. Od ok. 2 lat zaczęłam więcej czytać i słuchać na tematy religijne. Coraz bardziej zaczęłam odczuwać, że jednak źle robimy, że powinniśmy to zmienić, ale było nam ciężko cokolwiek zmienić.

Przeczytaj całośćMonika: Uwolnienie z grzechu ciężkiego

Marta: Narzeczeństwo w zagrożeniu

Chcę opowiedzieć Wam, jak dobrotliwie obeszła się ze mną Matka Boża Pompejańska. Niech na wieki będzie błogosławiona!
Spotykałam się ze swoim chłopakiem już cztery lata, kiedy postanowiliśmy ustalić datę ślubu. Niespodziewanie jednak pokusy tego świata okazały się silniejsze od naszej miłości… Najpierw zaczęliśmy opuszczać niedzielną Eucharystię, potem oddalaliśmy się od siebie, pojawili się koledzy, koleżanki, w naszym związku wybuchały sprzeczki i spory.

Przeczytaj całośćMarta: Narzeczeństwo w zagrożeniu

Wymodlone małżeństwa

Nowennę pompejańską odmawiam nieprzerwanie od 20 sierpnia 2013 roku. Prosiłam w wielu intencjach, a szczególnie o nawrócenie córki, która mieszkała z narzeczonym bez zawarcia małżeństwa. Ślub córki odbył się 16.08.2014 roku.
Dziękuję Matce Bożej Pompejańskiej za wysłuchanie mojej prośby. Ponadto otrzymałam wiele łask, których się po prostu nie spodziewałam. Modlę się w dalszym ciągu i wiem, że jestem pod opieką Matki Bożej Pompejańskiej.
Grażyna

Przeczytaj całośćWymodlone małżeństwa

Ewa: Moja „duchowa walka ” o tesciowa i męza.

Rodzina

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.Mam na imie Ewa. Jest to opis mojej walki. Na wstępie chciałabym napisac ze z moja tesciowa zyje od 10 lat w „nieprzyjazni” łagodnie mowiac. To typowy konflikt synowa-tesciowa. W swoim zyciu zmowiłam juz 3 całe NP.i 2 nie ukonczyłam. Bardzo długo Jezus pukał do mego serca abym podjeła sie tego trudnego zadania modlitwy za swego najwiekszego wroga w rodzinie. Ja nie chciałam. Wiele łez wypłakałam przez tę osobę, a tu miałbym sie modlic za nia przez 54 dni?! nie ,nigdy! „ty boze oszalałes?-tak wtedy czułam i myslałam. Pan Bog jednak nie odpuszczał i pukał wytrwale do mego serca.Nie raz czułam w sercu” jesli nie ty, to kto?kto jej pomoze?”nikt sie za nia nie modli.Musze nadmienic bardzo wazna rzecz moja tesciowa i jej mąz oraz jej syn ,a moj mąz to osoby niewierzace. w swoim własnym domu ja jestem jedyna ambasadorka wiary   w boga.

Przeczytaj całośćEwa: Moja „duchowa walka ” o tesciowa i męza.