Beata: Odnowienie miłości małżeńskiej

Moja choroba, operacje oddaliły mnie od męża. Cierpieliśmy oboje duchowo. Nie umieliśmy ze sobą rozmawiać. Łączył nas tylko obowiązek wychowania trójki dzieci. Po siedmiu latach takiego trwania rzeczy odmówiłam jedną Nowennę Pompejańską za siebie a drugą za męża i stał się CUD – w jednej chwili wybaczyłam wszystko mężowi, zaczęliśmy rozmawiać, odnowiliśmy swoją miłość i zaczęłam na jednym sznurku suszyć nasze skarpety. Dziękuję Ci Matko Boża za odnowienie naszej miłości małżeńskiej!

Dorota: Przez krzyż i cierpienie do Boga

Szczęść Boże. Chcę złożyć moje świadectwo które powinnam zrobić już bardzo dawno. Modlę się na różańcu nowenną od stycznia 2014 r. Tak więc ponad rok. Muszę powiedzieć że działo się bardzo dużo i dzieje nadal. Pewnych rzeczy na początku nie rozumiałam. Było we mnie dużo buntu, kłóciłam się z Panem Bogiem bardzo. Bo nie było tak jak ja chcę. Aż wreszcie  zaczęło powoli do mnie dochodzić jak mocne było moje „ja”. Zaczęły mi być zabierane rzeczy na których mi bardzo zależało. Praca. Została mi zabrana pomimo że stworzyłam ją od podstaw szefując w pewnej jednostce od 10 lat. i w między czasie utworzyłam jeszcze dwie. Możecie się domyślać co czułam. Wyrzucono mnie z tej pracy równo rok temu czyli w czasie jak odmawiałam od pół roku nowennę. Mnóstwo pytań dlaczego?  

Przeczytaj całośćDorota: Przez krzyż i cierpienie do Boga

Jadwiga: Warto być zawsze z Naszą Matką Niebieską

Odmówiłam 2 Nowenny Pompejańskie,oby dwie w intencji mojego małżeństwa.
W moim małżeństwie było naprawdę źle ,ja myślałam tylko o rozstaniu,nie widziałam żadnej szansy na to że się coś zmieni.Miałam zamiar odmówić tylko jedna nowennę,ale gdy popatrzyłam w kalendarz że gdybym zaczęła odmawiać zaraz następną nowennę to zakończyłaby się ona dokładnie w dniu naszej rocznicy ślubu

Przeczytaj całośćJadwiga: Warto być zawsze z Naszą Matką Niebieską

Katarzyna: O cudach, które zadziały się w moim życiu

Szczęść Boże!
Nazywam się Katarzyna i mam 26 lat. Na samym początku pragnę uprzedzić wszystkich zainteresowanych przeczytaniem mojego świadectwa, że dostałam od Pana Boga dar pisania.. W związku z tym moje świadectwo zapewne nie będzie należało do najkrótszych, ale tak jak wszyscy udzielający się na tej stronie postaram się szczerze przedstawić łaski otrzymane od Pana Boga i oczywiście od naszej Matki, Maryi Dziewicy.

Przeczytaj całośćKatarzyna: O cudach, które zadziały się w moim życiu

Vita: Różaniec – najpiękniejsza droga do Boga

Dzień dobry wszystkim miłośnikom Różańca i nie tylko! Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w Wielki Poniedziałek i zbliżam się do mety. Już teraz wiem, że Nowenna Pompejańska będzie mi towarzyszyła zawsze. Bo jest o co prosić Matkę Przenajświętszą! O Nowennie usłyszałam od ks. Piotra Glasa.

Przeczytaj całośćVita: Różaniec – najpiękniejsza droga do Boga

Paulina: Dziękuję za Twoją dobroć, Maryjo

Witam wszystkich. Mam na imię Paulina. Chciałam się podzielić z wami moim świadectwem. 5 czerwca kończę swoją drugą nowennę. O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się na pielgrzymce od pewnej dziewczyny. Wtedy jeszcze o tym nie myślałam, co to jest, jak się ją odmawia.

Przeczytaj całośćPaulina: Dziękuję za Twoją dobroć, Maryjo

Oksana: Zaczęłam odczuwać obecność i opiekę Maryi

Jestem w trakcie odmawiania swojej trzeciej nowenny.

Powiem tak: pierwszą nowennę odmówiłam w intencji „o uwolnienie od zła i przerwanie zła w rodzinie, aby Matka Boża osłoniła moją rodzinkę Swoim płaszczem”. I faktycznie, zaczęłam odczuwać obecność i opiekę Maryi. Widzę Jej opiekę o nas, zwłaszcza o dzieci.

Drugą: w intencji znajomego starszego pana, który jest u kresu życia. I jestem szczęśliwa, wiem, że się wyspowiadał i wierzę, że Maryja znajdzie miejsce dla niego w niebie.

Trzecią: zaczęłam odmawiać w intencji mego męża, i tu zaczęło się dziać. Denerwuję go, gdy widzi, że się modlę. Zarzuca mi „Idź się modlić” szyderczo, robi mi poważne awantury bez przyczyny… ja z kolei zaczęłam zasypiać w trakcie, a dziś jest 11. dzień nowenny. Postanowiłam więc zacząć dziś nowennę w jego intencji ponownie.

Wierzę, że tym razem mi się uda. Zły się złości, ale nie poddam się, wytrwam. Wiem, że Maryja jest ze mną i dlatego zły nie ma szans. Nie boję się ciebie, szatanie! Jestem pod osłoną płaszcza Matki Boskiej Pompejańskiej.

Dziwi mnie to, bo mój mąż jest wierzący i praktykujący, często się spowiada i przyjmuje Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Nie spodziewałam się tego. Nigdy nie mieliśmy problemów rodzinnych. Brakuje mu tylko stałej pracy i to zakłóca jego spokój, bo o rodzinkę trzeba jakoś dbać.

Dziękuję Ci, kochana Matko i Królowo moja! Kocham Cię!

Obrazki z nowenną pompejańską?