Agnieszka: Matka Boża to najwspanialsza terapeutka

szczesc Boze dla wszystkich czytelnikow!
Chcialabym złozyc swiadectwo ogromnej laski ktora obdarzyla mnie Matka Boska, odmowilam nowenne w intencji nerwicy której sie nabawilam, teraz z perspektywy czasu widze ze na własne zyczenie bo gdybym wczesniej poprosila Matke Boska o wsparcie to do tego by nie doszlo, by lam nieszczesliwa w malzenstwie przez wiele lat.

Przeczytaj całośćAgnieszka: Matka Boża to najwspanialsza terapeutka

Katarzyna: Nowenna dała spokój, którego tak mi brakowało

Szczęść Boże, pragnę podzielić się moim świadectwem. Nowennę zaczęłam odmawiać w intencji uzdrowienia mnie z nerwicy i stanów lękowych. Już w trakcie jej odmawiania pojawiło się wiele łask, które otrzymałam od Matulki. Przez wiele lat nie chodziłam do kościoła, modliłam się tylko w sytuacjach kryzysowych, do spowiedzi uczęszczałam sporadycznie. Dzięki nowennie ma nowo zjednoczyłam się z Bogiem, przystępuje do spowiedzi, komunii, znacznie więcej i systematycznie się modlę.

Przeczytaj całośćKatarzyna: Nowenna dała spokój, którego tak mi brakowało

Alicja: Przestałam się bać

Kochani, czytam Wasze świadectwa i widzę, jak wiele Waszych cierpień powodowanych jest przez lęki różnego rodzaju. Ja uzyskałam WIELKĄ pomoc właśnie w takim cierpieniu i dlatego postanowiłam przedstawić swoją historię modlitwy do Matki Bożej.
Przez 35 lat małżeństwa uważałam je za dobre, a nawet bardzo dobre. Dzieci dorosły, wyprowadziły się pojawiły się wnuki, którymi razem z mężem opiekowaliśmy się. Lubiliśmy swoje towarzystwo a chodząc na spacery obejmowaliśmy się. Można powiedzieć sielanka. I niespodziewanie, pewnego dnia, kiedy razem przygotowywaliśmy obiad w kuchni, mąż oświadczył, że odchodzi.

Przeczytaj całośćAlicja: Przestałam się bać

A. – LIST: Zaczęłam żyć

Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus! jest to moje pierwsze świadectwo tutaj, ale mam nadzieje, że nie ostatnie.
Modlitwę Nowenną Pompejańska rozpoczęłam pod koniec sierpnia. W tej chwili jestem w części dziękczynnej. Od razu powiem, że moja historia do najprostszych nie należy. Od wielu lat cierpię na depresję oraz nerwicę religijną.
Dla wszystkich, którzy w tej chwili się oburzą i powiedzą, że coś takiego nie istnieje, to zapewniam, że jest to absolutnie prawdziwe i nie życzę nikomu, żeby przeszedł w życiu to samo co ja. 

Przeczytaj całośćA. – LIST: Zaczęłam żyć

Maja: Wróciłam do normalnego funkcjonowania i pełnego zdrowia

Chciałabym powitać wszystkich bardzo serdecznie, mam na imię Maja mam 30 lat, moja historia Wyglądała następująco,Byłam osobą która wychowała się w rodzinie katolickiej przez bardzo długi okres czasu chodziłam do kościoła z czasem jednak przestałam chodzić do kościoła przestałam się modlić stało się to na skutek dorastania i odejścia od wzorców rodzinnych. Pochodzę z bardzo kochającej się szanującej rodziny w której nigdy nie było problem mu z alkoholem agresją przemocą był to idealny szczęśliwy dom wspaniałe dzieciństwo i to w jakiś sposób uśpiło moją wiarę. Mając 29 lat stało się coś co zawróciło moje życie do góry nogami przez prawie okres roku walczyłam z tak silną depresję i nerwicą lękową jak wtedy myślałam i określałam swój stan lekarzą, właśnie ja…

Przeczytaj całośćMaja: Wróciłam do normalnego funkcjonowania i pełnego zdrowia

Beata: Czułam wielką radość

Niech Bedzie Pochwalony Jezus Chrystus I Maryja Zawsze Dziewica
Slub….fobia..fobia spoleczna te dwie rzeczy nie ida w parze…w dodatku jak dodamy nerwice lekowa….wiec jak mam wyjsc za maz…?
Tak bardzo kocham mojego obecnego meza zawsze marzylismy o slubie ale ja za kazdym razem zmienialam temat balam sie wystapienia publicznego przy calej rodzinie w dodatku w kosciele zawsze bylo mi duszno I dostawalam atakow paniki

Przeczytaj całośćBeata: Czułam wielką radość

Maria: Uzdrowienie przyjaciółki

Był koniec października 2016r.Dzień urodzin bliskiej memu sercu osoby.Pojechałam z życzeniami.W trakcie rozmowy -a byłam tam kilka godzin-zaczęłyśmy rozmawiać o jej niekończącym się problemie duchowym.Bo problem fizyczny już został wyjaśniony.Malutki synek Ewy zaczął od pewnego czasu wg Niej jakoś dziwnie się zachowywać.Zaniepokojona obserwowała dziecko i wydawało Jej się ,że dziecko ma powikłania poszczepienne.

Przeczytaj całośćMaria: Uzdrowienie przyjaciółki