Agnieszka: moja córka poprawiła sie na lepsze, znaleźliśmy wspólny kontakt

Witajcie! To jest moja pierwsza nowenna pompejańska. Zaczelam ja odmawic, gdy wpadlam w rozpacz i zaczelam sie umartwiac, ze nie podolam wychowaniu mojego trudnego dziecka. Na nowenne pompejańską trafilam w internecie i zaczelam ja odmawiac, po polowie nowenny zauwazylam laski Boze, ktore na nas splynely, moja corka poprawila sie na lepsze, znalezlismy wspolny kontakt,chociaz mam jeszcze wiele problemow do rozwiazania w rodzinie, ale wierze, ze Krolowa Rozanca Swietego jest przy mnie i oczekuje wiecej modlitw, by moje starania wychowawcze nie byly stracone.

Przeczytaj całośćAgnieszka: moja córka poprawiła sie na lepsze, znaleźliśmy wspólny kontakt

Anna: wytrwałam

Moje świadectwo jest ,,małe,, w prównaniu z innymi kiedy to np.ktoś wrócił do zdrowia. Ja nigdy nie pałałam sympatią do RÓżańca Św. dla mnie ta modlitwa była nudna.. kiedy trafiłam na wzmiankę o tej Nowennie Pompejańskiej na jakimś portalu plotkarskim skusiłam się aby więcej poczytać o niej.Długo kusiło mnie,aby podjąć modlitwę ale bałam się,że nie wytrwam..

Przeczytaj całośćAnna: wytrwałam

Ania: moja pierwsza nowenna

Mam na imię Ania nowennę rozpoczęłam 22.11 (tak wiem, że to dopiero dwa dni), ale liczę że z pomocą Maryi ukończę ja w całości, a potem następne bo czuje że niepoprzerastane na tym. Nie chce co prawda dzielić się z wami szczególnymi łaskami( bo takowych jeszcze nie otrzymałam), ale chce się podzielić niesamowitą siłą Matki, która sprowadziła mnie na tą stronę.

Przeczytaj całośćAnia: moja pierwsza nowenna

Anna: Dziękuję Maryi za wciąż nowe łaski i błogosławieństwa oraz za uczenie mnie patrzenia na szczęście z innej perspektywy: od strony 8 błogosławieństw

Odmawiałam Nowennę Pompejańską w intencji: o życie błogosławieństwem {chodziło mi o życie wg 8 błogosławieństw z Kazania na Górze oraz o życie w pełni,wolności,radości i obfitości wg zasady więcej,lepiej,mocniej).Modlitwę różańcową rozpoczęłam 7 lipca w dzień odpustu MB Leśniowskiej – Uśmiechniętej Patronki Rodzin z Sanktuarium Rodzinnych Błogosławieństw,a zakończyłam 29 sierpnia,w dzień narodzin dla nieba św.Jana Chrzciciela. Niemal przez cały czas trwania nowenny towarzyszyła mi lektura książki „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do NMP”św.Ludwika Marii Grignon de Montfort -czytałam około 5 stron dziennie. Na 26 sierpnia przypadł ostatni rozdział: „Akt ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi”. Na autokarową pielgrzymkę do Częstochowy przypadającą w tym dniu zapisałam się dopiero dzień wcześniej,gdyż planowałam inny wyjazd,do którego nie doszło. Choć na Jasnej Górze byłam wiele razy, to jednak w Święto MB Częstochowskiej po raz pierwszy. Po raz pierwszy odbyłam też spowiedź w Wieczerniku i przeszłam na kolanach wokół ołtarza – wszystko w intencji oddania się Jezusowi przez Maryję,również komunię przyjęłam w tej intencji. Na drugi dzień odbyłam też wizytę u lekarza, której się bałam,okazało się, że wszystko jest w porządku.

Przeczytaj całośćAnna: Dziękuję Maryi za wciąż nowe łaski i błogosławieństwa oraz za uczenie mnie patrzenia na szczęście z innej perspektywy: od strony 8 błogosławieństw

Bibi: Wiele łask i prawdziwa pomoc duchowa od Maryi

Moje świadectwo może, jak myślę, dać wielu osobom nadzieję Wybaczcie, że nie podaję prawdziwego imienia, jednak chciałabym napisać o szczegółach z mojego życia, a nie pozwolić na to, by mnie ktoś zidentyfikował.

Pierwszą nowennę zaczęłam zmawiać w czerwcu. Intencja była ogólna – o uzdrowienie mojego życia osobistego; szczerze mówiąc nie wiedziałam, od czego zacząć prośby do NMP – to był czas, kiedy czułam, że naprawdę większość rzeczy się u mnie „posypała” i nie widać było tendencji do zmian na lepsze: kilka nieudanych związków, po ostatnim z nich paroletnia samotność i brak ufności do ludzi, zwłaszcza do mężczyzn (notabene zawsze trafiałam na tych zupełnie nieodpowiednich dla mnie); poronienie dziecka, którego się spodziewałam z ostatnim partnerem; niepoukładana sytuacja z rodziną – właściwie stały wzorzec konfliktów + ciągłe traktowanie mnie przez nich jak dziecko, które „trzeba” kontrolować i rozliczać z tego, co robi (mimo że mam ponad 30 lat i mieszkam/pracuję samodzielnie); odwracanie się ode mnie kolejnych znajomych od pewnego czasu – niektórzy bez żadnej wyraźnej przyczyny, nawet bez wyjaśnienia; stany depresyjne i lękowe; przewlekła choroba; a do tego jeszcze pozostałości z czasów, kiedy jako młody dzieciak uwikłałam się w okultyzm (powtarzające się koszmarne sny, wrażenie „obecności” jakichś duchów, dni, w które widziałam świat jako jeden wielki osaczający mnie koszmar, a ludzi jako gardzących mną i wyszydzających mnie wrogów itp.). Dlatego wybrałam intencję bardzo ogólną, całościową na początek.

Przeczytaj całośćBibi: Wiele łask i prawdziwa pomoc duchowa od Maryi

Paulina: wierzcie i ufajcie a Matka Święta was nie zostawi

Witam wszystkich, pragnę i ja złożyć świadectwo. Wczoraj skończyłam odmawiać drugą a właściwie trzecią NP (drugiej nie udało mi się ukończyć). W chwili obecnej nie otrzymałam jeszcze łask o które prosiłam ale już mogę powiedzieć że największym świadectwem jest to iż spotkałam na swojej drodze osobę która mi powiedziała o nowennie, następnie otrzymałam pracę, fakt że na dwa miesiące ale po stażu miałam dostać tylko fikcyjne zatrudnienie, a tu okazało się że będę pracować na cały etat.

Przeczytaj całośćPaulina: wierzcie i ufajcie a Matka Święta was nie zostawi

Emilka: łaski w nowennie

Dzięki tej nowennie – wytrwałej modlitwie różańcowej – Pan Bóg za wstawiennictwem Maryi przywraca mi życie! Zanim zaczęłam się modlić, byłam na skraju załamania nerwowego, czułam, że grozi mi głęboka depresja. Kilka tygodni wcześniej byłam w takim stanie, że nie wierzyłam już w to, aby cokolwiek, nawet ta modlitwa, mogło mi pomóc. Mimo wszystko zaczęłam się ufnie (wbrew nadziei!) i gorąco modlić.

Przeczytaj całośćEmilka: łaski w nowennie

Różańce

- z kamieni naturalnych

pompejańskie