Magda: Nastaw się na zmianę

Każdemu, kto chciałby rozpocząć nowennę pompejańską, mówię z całą odpowiedzialnością – nastaw się na zmianę życia… na lepsze! Czytałam wiele świadectw, które potwierdzają, że nowenna pompejańska prowadzi najpierw do zmiany życia, a dopiero na samym końcu przychodzi to, o co prosimy. Jeśli rzeczywiście jest nam to potrzebne 🙂 Zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską w intencji dobrego męża już jakiś czas temu.

Przeczytaj całośćMagda: Nastaw się na zmianę

Agnieszka: Cuda Maryi ;)

Witam. Moja droga z różańcem rozpoczeła sie w marcu 2014 r. Zaczelam odmawiac 10 rozanca najpierw za dziecko poczete przez 9 m-cy , w kwietniu za wspólnote św. Dobrego Łotra , potem za męża, ludzi których spotykałam na codzień. Ciężko bylo czasami wracałam o 23 i dopiero mogłam miec czas na modlitwe. Praca pochlaniala cały dzien ale sie nie poddawalam . W październiku 2014 r miałam wypadek wracałam z kościoła z różańca i niespodziewanie samochód ciężarowy zajechał mi drogę mój świat cały przestał istnieć o powrocie do pracy i codziennych obowiazkow nie było mowy.

Przeczytaj całośćAgnieszka: Cuda Maryi 😉

Piotr: Odkryłem sens mojego życia

Szczęść Boże,
Nowennę pompejańską zacząłem odmawiać 5 stycznia, kiedy nie mając pracy od długiego czasu ani konkretnego celu w życiu byłem zrozpaczony. 7 stycznia przyszedł do mnie po kolędzie ksiądz, i powiedział, że jego znajoma prowadzi sklep, i szuka kogoś do pracy. Następnego dnia poszedłem i zostałem przyjęty. Praca lekka, atmosfera dobra, pracownicy też sami katolicy.

Przeczytaj całośćPiotr: Odkryłem sens mojego życia

Dorota: Wymodlona Łaska zdrowia

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przypadkiem w zeszłym roku, chodź mówią, że przypadków nie ma. Chciałabym dzisiaj podzielić się z Wami moim świadectwem, a mianowicie otrzymaniem łaski uzdrowienia, o którą modliłam się do Najświętszej Maryi Panny wraz z moją Mamą. Mam nadzieje, że to świadectwo wzmocni Waszą wiarę i doda siły w Waszych modlitwach. Ja sama bardzo często czytałam świadectwa i wiem jak wielką wartość one mają.

Przeczytaj całośćDorota: Wymodlona Łaska zdrowia

Ewa: Najlepsze z możliwych rozwiązanie sytuacji

Szczesc Boze, jestem w trakcie odmawiania mojej 9 nowenny. Niektore z intencji juz sie spelnily, na inne jeszcze troszku musimy widocznie poczekac. Chcialam Wam opowiedziec o cudzie mojej 8 nowenny, w ktorej prosilam Matke Boza o łaske rodzicielstwa dla mnie i mojego Męza. Rozpoczelismy starania o nasze pierwsze dziecko i postanowilam wesprzec je modlitwa do Najswietszej Matki. Nowenne skonczylam, nastepnego dnia rozpoczelam kolejna w innej intencji.

Przeczytaj całośćEwa: Najlepsze z możliwych rozwiązanie sytuacji

Kasia: uzdrowienie małżeństwa

Kiedy urodził się nasz synek byliśmy bardzo szczęśliwi, mąż jednak oprócz opieki nad dzieckiem znikał z kolegami na piwo, które przeciągało się czasem do rana. Miałam do niego o to dużo żalu i złości, powoli zaczęliśmy się od siebie oddalać, mąż stał się wybuchowy, impulsywny, praktycznie przestaliśmy rozmawiać ze sobą, a zaczęliśmy na siebie warczeć. Widząc, że idziemy po równi pochyłej zapisałam nas na terapię, prowadził ją terapeuta-ksiądz, dzięki tym spotkaniom lepiej poznaliśmy swoje intencje i zrozumieliśmy, jak nasze rodziny pochodzenia wpłynęły na to jacy jesteśmy.

Przeczytaj całośćKasia: uzdrowienie małżeństwa

Gosia: Łaska, na którą warto było czekać

Od końca czerwca do sierpnia 2014 r. odmawiałam nowennę pompejańską, prosząc „o łaskę dobrej pracy w zawodzie”. Pod koniec części błagalnej natknęłam się w Internecie na ofertę pracy jakby stworzoną dla mnie. To musi być odpowiedź na moje modlitwy – tak wtedy pomyślałam. Oczywiście wysłałam dokumenty. Po jakimś czasie dostałam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, z przebiegu której byłam zadowolona. Wyszłam pełna nadziei na otrzymanie tej pracy.

Przeczytaj całośćGosia: Łaska, na którą warto było czekać

Elżbieta: Doświadczyłam czegoś więcej…

Witam wszystkich. O Nowennie dowiedziałam się z tej strony około rok temu. Od razu przyszła mi myśl, by zacząć ją odmawiać. Oczywiście ciągle Ją odkładałam pod pretekstem braku czasu, a nawet braku wyraźnej intencji, w której mogłabym się modlić. We wrześniu 2014 roku zaniepokoiłam się o swoje zdrowie, bowiem przed oczami zaczęły mi fruwać różne dziwne paski, nitki, węże… Jak się dowiedziałam od wujka Google, są to męty. Przestraszyłam się nie na żarty. Ponieważ dowiedziałam się, że ten mankament jest nieuleczalny przez medycynę, postanowiłam spróbować… samoleczenia.

Przeczytaj całośćElżbieta: Doświadczyłam czegoś więcej…

Odbierz pakiet

OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ