GRAŻYNA: łaski otrzymane

Nowennę Pompejańską odmawiam już od 2013 roku. Obecnie odmawiam już chyba 13 nowennę. Głównie modle się o przyszłość córek i o zdrowie dla mnie i męża oraz siostrzeńca. Od środy popielcowej do Święta Miłosierdzia modliłam się o zdrowie ,błogosławieństwo i łaski potrzebne z okazji 35 rocznicy naszego sakramentu małżeństwa/ślub braliśmy 12.04.1980 r./Modlę się również różańcem rodziców za dzieci/internetowe kółko różańcowe/.Początki były trudne, zły się sprzeciwiał/wypadek samochodowy, kontrola skarbowa i inne/ale wszystko skończyło się pomyślnie.

Przeczytaj całośćGRAŻYNA: łaski otrzymane

Amadeusz: Maryja Królową naszych relacji

Witam. Chcę podzielić się moimi doświadczeniami z Nowenną Pompejańską. W moim życiu różnie bywało, różnie też układały się moje relacje z Bogiem. Nasze relacje można by porównać do paraboli, raz bardzo dobre, za jakiś czas sięgały dna. Raz moja wiara była bardzo żywa, za jakiś czas znowu odchodziłem od Niego. Ale nie o tym chcę opowiedzieć… Zawsze miałem wielkie pragnienie wejścia w poważny związek, związania się z kobietą z którą był bym do końca życia, bycia kochanym, chcę po prostu założyć rodzinę i to pragnienie kwitnie we mnie od kilku lat.

Przeczytaj całośćAmadeusz: Maryja Królową naszych relacji

Tomek: rozstanie i prośba o szansę

Witam wszystkich. Jakiś czas temu złożyłem już swoje świadectwo ale nie było ono pełne. Swoją nowennę odmawiałem w intencji naprawienia relacji ze swoją byłą Narzeczoną. Rozstaliśmy się na początku 2014 roku. Kiedy rozpoczynałem nowennę nawet nie marzyłem o tym aby coś się zmieniło. Potwierdzam to co piszą inni, że w trakcie odmawiania dzieją się rożne rzeczy, od zwątpienia po lenistwo i brak wiary… Po kilku dniach odmawiania nowenny bliska mi osoba odezwała się.

Przeczytaj całośćTomek: rozstanie i prośba o szansę

Monika: Cud poczęcia i zdrowego dziecka

Jestem w 11 tygodniu ciąży. Pierwsza córka urodziła się niepełnosprawna z wada genetyczną. Ja sama jestem nosicielką translokacji zrównoważonej (wada genetyczna, ale bez wpływu na moje zdrowie). Lekarze Genetycy określili moje szanse na urodzenie zdrowego dziecka na kilka procent. Kiedy teraz niespodziewanie zaszłam w ciąże, to ogarnął mnie strach i niepokój. Czy moje dziecko będzie zdrowe, czy w ogóle uda mi się donosić tą ciąże. Wcześniej dwa razy poroniłam.

Przeczytaj całośćMonika: Cud poczęcia i zdrowego dziecka

Dorota: Pomoc w nieuleczlnej chorobie

Nowennę zaczęłam odmawiać w kwietniu 2013r. W lutym 2013r. u męża mojej siostry zdiagnozowano raka złośliwego płuc. Siostra z mężem wychowują córkę, która również zmaga się z różnymi chorobami, wymaga częstych wizyt lekarskich. Początki mojej nowenny były trudne, może nawet nie zawsze odmówione prawidłowo, ale nie poddawałam się, wierzyłam , że dam radę. Szwagier rozpoczął trudną drogę chemioterapii, potem radioterapii itd. , nie mógł mieć przeprowadzonej operacji, gdyż usytuowanie guza nie pozwalało na jej przeprowadzenie.

Przeczytaj całośćDorota: Pomoc w nieuleczlnej chorobie

Sylwia: Długo wyczekiwana ciąża

Chcę złożyć swoje świadectwo. W pierwszą ciąże zaszłam dość szybko, okazało się, że zarodek się nie wykształcił-przeszłam zabieg łyżeczkowania w 10 tygodniu ciąży. W kolejną ciążę zaszłam po 3 miesiącach. tym razem zarodek się pojawił, ale jego serduszko przestało bić w 9-10 tyg. Ogromny ból, rozpacz, żal do całego świata. kolejne próby zajścia w ciąże bezskuteczne (trwało to ok roku). Zaczęły się wizyty u specjalistów, badania, wszystko na pierwszy rzut oka w porządku.

Przeczytaj całośćSylwia: Długo wyczekiwana ciąża

Janina: Uzdrowienie córki z czerniaka złośliwego

Nasza córka zachorowała na raka, był to czerniak złośliwy. Rana po wycięciu na nodze źle się goiła. Trzeba było usunąć szef/bliznę z większym fragmentem skóry, który to fragment został oddany do badania histopatologicznego. Zaczęliśmy w intencji córki odmawiać nowennę pompejańską. W tym czasie córka była też na Mszy Św. o uzdrowienie duszy i ciała. Tak się złożyło, a nie był to przypadek, że wynik był 55 dnia, czyli następnego dnia po ukończeniu nowenny. Okazało się, że wynik jest dobry, nie ma śladu nowotworu. Noga pięknie się zagoiła. Dziękuję Panu Bogu i Matce Najświętszej za tę wielką łaskę i inne też. Obecnie również wspólnie z mężem odmawiamy nowennę w innej intencji i ufamy, że Bóg nas wysłucha. Nowennę polecamy innym. Janinka.

Ewa Maria Teresa: Moje uzdrowienie

Wykryto u mnie bardzo złośliwy nowotwór. Wpadłam w panikę. Na mszy o uzdrowienie stałam wraz z proboszczem Parafii p.w. św. Stanisława Kostki pod obrazem św. Jerzego Popiełuszki – tam ksiądz proboszcz prosił świętego o cud uzdrowienia. W trakcie Nowenny do św. Jerzego Popiełuszki ogarnął mnie spokój, przestałam się o siebie bać. W tym czasie modlili się za mnie przyjaciele. Po udanej operacji wycięcia guza czekało mnie naświetlanie i chemia, której bardzo się obawiałam. Pierwsza tomografia komputerowa wykryła w okolicy wycięcia guza jakąś „niepewną” tkankę.

Przeczytaj całośćEwa Maria Teresa: Moje uzdrowienie

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz -