Sylwia: Dziękuję za to, co otrzymałam

Dzień dobry!
Chciałabym złożyć swoje świadectwo z odmawiania nowenny pompejańskiej. Dowiedziałam się od niej od kolegi, przed ważnym dla nas egzaminem powiedział, że jego kolega modli się tą modlitwą. Zapytałam go o to i on to potwierdził, ale powiedział mi tylko jak nazywa się ta modlitwa i żebym resztę informacji znalazła w internecie. Zrobiłam to dopiero po upływie pół roku, a dlaczego? Wiadomo, jak trwoga to do Boga, niestety.

Przeczytaj całośćSylwia: Dziękuję za to, co otrzymałam

Ela: zmiana zachowania córki

Dziś kończę część błagalną- 27 dzień Nowenny. Dzięki Bogu- trwam. A Maryja pomaga. Modlę się za moją córkę, aby jej butne zachowanie zmieniło się na lepsze, aby spotkała na drodze ludzi, którzy zaprowadzą ją do Boga, aby internet, komórka to nie był cały świat, aby testy poszły jej dobrze na koniec gimnazjum a najważniejsze- aby dobrze podeszłą do bierzmowania, które ma 12 maja.

Przeczytaj całośćEla: zmiana zachowania córki

Maria: U BOGA nie ma rzeczy niemożliwych

WITAM Od dluzszego czasu czytam strone DZIECKO NMP i z tej strony dowiedzialam sie o Nowennie Pompejanskiej. W tym czasie musialam podjac trudne decyzje i postanowilam zaczac odmawiac Nowennę Pompejańską.-Zostalam wysluchana. 8-wrzesnia 2013 roku rozpoczelam kolejna Nowennę Pompejańską w intencji uratowania malzenstwa mojego syna i synowej.Syn chcial rozwodu a synowa poddala sie nie walczyla.Prosilam aby dal jej szanse bo jest dwoje dzieci 7 i 5 lat ale jednak 13-pazdziernika wyprowadzil sie .

Przeczytaj całośćMaria: U BOGA nie ma rzeczy niemożliwych

Aleksandra: łaska przebaczenia

Nazywam się Aleksandra. Jestem matką 6 latka i 2,5 latka. W styczniu tego roku dowiedziałam się o zdradzie męża i chęci odejścia. W momencie kiedy usłyszałam prawdę świat mi się zawalił a serce zaczęło strasznie krwawić! Chociaż ciało żyło serce i dusza były w agonii! Doznałam takiej rozpaczy, że nie chciało mi się żyć. Zacznę od początku. Od roku 2012 mąż zaczął koleżeństwo w pracy z pewną kobietą. W 2013r. kiedy nasz syn miał roczek, mąż już mnie zdradzał.

Przeczytaj całośćAleksandra: łaska przebaczenia

Kasia: Wiara naprawdę czyni cuda

Niech będzie pozdrowiona Najświętsza Panienka
do tej pory czytałam o świadectwach i zbierałam się do napisania swojego. o Nowennie usłyszałam czekając na lekarza w warszawskim szpitalu. Pojechałam na kwartalną wizytę i po lekarstwa jestem chora na stwardnienie rozsiane. Tego dnia wyjątkowo długo czekałam na panią doktor. Czas upływał mi na miłej pogawędce z panią zbliżoną do mnie wiekowo. Nawet nie wiem kiedy rozmowa zeszła na temat modlitwy. Wtedy właśnie po raz pierwszy usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej nie wiedząc zupełnie nic na ten temat.

Przeczytaj całośćKasia: Wiara naprawdę czyni cuda

Angelika: Dziękuję Ci Najświętsza Panienko

Szczęść Boże.
Tak, jak Maryja obiecała udzielić łask, tak ja obiecałam złożyć świadectwo i tak, jak Ona spełniam swoją obietnicę. Pierwszą próbę odmówienia Nowenny podjęłam w wakacje rok temu, jednak pod koniec jej trwania odpuściłam. W kwietniu tego roku powróciłam do jej odmawiania. Druga próba także była nieudana, zasnęłam zmęczona po egzaminie maturalnym. Następnego dnia rozpoczęłam modlitwę od nowa. Do tego czasu ukończyłam dwie Nowenny w tej samej intencji.

Przeczytaj całośćAngelika: Dziękuję Ci Najświętsza Panienko

Magdalena: Cudny różaniec święty

Z serca namawiam was do odmawiania różańca świętego. To niesamowite, ile łask Bożych otrzymałam od czasu kiedy zaczęłam modlić się na różańcu, czyli przez ostatnie 50 dni. To takie poczucie, że Maryja jest obok i troszczy się o mnie, pomaga, daje chęci do robienia wielu rzeczy, daje pokój w sercu mimo bardzo trudnej sytuacji w małżeństwie, dobre myśli, opanowanie emocji, sprawia, że mam poczucie i wielką pewność, że wszystko będzie dobrze, że wszystko się ułoży, że mnie po prostu kocha i bardzo Jej na mnie zależy.

Przeczytaj całośćMagdalena: Cudny różaniec święty

Agnieszka: Pomoc Maryi w znalezieniu pracy

Niedawno skończyłam odmawiać moją pierwszą nowennę i nie zawiodłam się. Modliłam się w intencji znalezienia pracy przez mojego męża. Szukał jej ok 1,5 roku a nasze długi stale rosły. Już po odmówieniu części błagalnej mąż dostał telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. W tej firmie zwolniła się jedna osoba i szukali kogoś na jej miejsce. Na rozmowie okazało się, że mają ok 100 chętnych. Wybrali mojego męża i nie mam wątpliwości, że to pomoc Maryi mu to umożliwiła.

Przeczytaj całośćAgnieszka: Pomoc Maryi w znalezieniu pracy