Magdalena: Cuda istnieją

Moje cuda to dzieci. Dzięki wspaniałej ale jakże trudnej Nowennie mamy Zuzie i w drodze Zosie. Jestem w 9 miesiącu ciąży. Było bardzo ciężko mi ponieważ pierwsze dzieciatka straciliśmy w 6 tygodniu ciąży. I od tamtej pory nie mogłam zajść w ciążę. A gdy zaczęłam odmawiać nowenne otrzymaliśmy piękny cud, Zuzie wczesniaczka ponieważ urodziła się w 34 tygodniu. Strach lęk ale dzięki Najświętszej Panience wszystko dobrze się skończyło. Zuzia jest wspaniałym dzieckiem. Daje nam tyle szczęścia że nie da się tego opisać.

Przeczytaj całośćMagdalena: Cuda istnieją

Kalina: Uzdrowienie serca mojego synka

30.10.2017 na świat przychodzi mój ukochany synek. Zdrowy, piękny, silny. Miłość matki jest nie do opisania.
22.12.2017 dziecko trafia na stół operacyjny z sercem po zawale. Diagnoza to smiertelna wada serca. Gdyby nie „przypadek” który nas zmusił do przybycia syn umarłby w nastepnych dobach.
Pierwsze rodzinne święta spedzamy na iomie. Serce mojego małego dzieciatka nie bije. Zamiast niego pracuje ogromna maszyna. Wtedy po raz kolejny, tak jak cala ciążę, powtarzam: Matko, Tobie powierzam Jeremiasza. Opiekuj sie nim.
9.01.2018 wypis z iomu na sale ogólną. Po raz pierwszy do tak długiego czasu mogę przytulić swoje maleństwo.

Przeczytaj całośćKalina: Uzdrowienie serca mojego synka

Marcelina: Poczęcie dziecka

Od pewnego czasu staraliśmy się z mężem o dziecko. Niestety nic z tego nie wychodziło.
Pewnego razu usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej.
Zaczęłam się modlić. W trakcie modlitwy otrzymałam wiele łask, o które nie prosiłam.
Po skończonej pierwszej w moim życiu Nowenny , na nstp. dzień zaczęłam druga Nowennę w tej samej intencji o poczęcie zdrowego dziecka .
Codzienna modlitwa dodawała mi siły i wiary , że wszystko będzie dobrze.
Kiedy zakończyłam Drugą Nowennę Pompejańską- dowiedziałam się , że jestem w ciąży . Jestem taka szczęśliwa.
Chciałam napisać wszystkim osoba które czytają moje świadectwo, że Matka Boża czuwa nad nami .
Nigdy nie wolno wam wątpić w siłę modlitwy .
Jeżeli to czytasz – Nie wahaj się tylko ” złap” za różaniec i módl się , proś Mamę.
Ja teraz zaczęłam 3 Nowenne w intencji mojego małego dziecka . Wierzę , że bedzie dobrze.
Dziękuję Matce Bożej , że wysłuchała mnie i uprosila u Boga łaskę rodzicielstwa .

Katarzyna: Wymodlone dziecko

Tak bardzo nie umiem opisac tego co mi sie przydazylo, dzieki NP.W grudniu 2017 roku stracilam dziecko w 8 tyg. ciazy. Bardzo z mezem to przezywalismy.Bardzo chcielismy miec drugie dziecko, ponieważ mamy juz syna. Wtedy kolezanka podsunela mi NP. Odmawialam codziennie w intencji dziecka, czas byl bardzo ciezki, wiele lez wylalam.Wszystkie kolezanki wkolo zachodzily w ciaze. W maju tego roku stal sie cud za przyczyna Matki Bozej, dowiedzialam sie ze jestem w ciazy. Mnostwo strachu czy znow sie nie zakonczy poronieniem.Dzis jestem w 19tyg i wlasnie wrocilismy z usg 4d wszystko wporzadku,nasza coreczka rozwija sie zdrowo.Matko tak bardzo Cie Kocham i dziekuje.Rozaniec zawsze bedzie moja bronia w walce.

Anna: Maryja cudowną opiekunką

Od kilku lat staraliśmy się z mężem bezskutecznie o dziecko i nagle …udało się ciąża. Wraz z nią strach bo pierwsza zakończyła się tragicznie. Moje dzieciątko, jego zdrowie i życie zawierzyliśmy Maryi, praktycznie pół ciąży odmawiałam nowennę w tej intencji i …teraz leżę i patrzę na mojego synka. Po drodze mieliśmy kilka komplikacji, m.in że zdrowiem męża i znów nowenna z prośbą o pomoc Maryi. Również tym razem ta kochana orędowniczka mnie nie zawiodła. Kiedyś miałam problem z wiarą,teraz wiem , że nie da się żyć bez Jezusa i jego oraz naszej kochanej matki.
Dziękuje Wam Maryjo i Panie Jezu.

Justyna: narodziny upragnionego syna

Uważam, że dzięki tej modlitwie i wstawiennictwu Maryi doczekaliśmy się upragnionego dziecka! Zarówno ja, jak i mąż mieliśmy problemy zdrowotne, które nie pozwalały na zajście w ciążę. Po dwóch latach żmudnych badań i leczenia, dowiedzieliśmy się, że niewiele się poprawiło. Ciąża nie była wykluczona, ale szanse były tak marne, że przestaliśmy wierzyć, że się uda. Na szczęście byliśmy pod opieką lekarzy (naprotechnologów), którzy się nie poddawali, nawet kiedy my zupełnie nie widzieliśmy sensu dalszego leczenia. Kiedy trafiłam na tę stronę, nie czekałam długo z rozpoczęciem odmawiania nowenny – uznałam, że to ostatnia nadzieja. Rok później dowiedziałam się, że jestem w ciąży, a obecnie cieszymy się upragnionym potomstwem! Wierzę także, że nie z przypadku trafiliśmy na lekarzy, którym udało się odnaleźć źródło naszych problemów. Przyczynili się oni do znacznej poprawy naszego ogólnego stanu zdrowia (mimo, że czasem mieliśmy wrażenie, że się pogarsza), a co za tym idzie – możliwości zajścia w ciążę 🙂

Joanna: wspólna modlitwa o narodzenie dziecka

Odmawianie nowenny pompejańskiej rozpoczęłyśmy razem z mamą w marcu tego roku w intencji mojego brata i jego żony o błogosławieństwo dla nich i szanse poczęcia dziecka. 2 lata temu nasza rodzina przeżyła jedne z najcięższych Świat Bożego Narodzenia, w momencie kiedy wszyscy ludzie cieszą się na przyjście Naszego Zbawiciela nasza rodzina przechodziła bardzo ciężkie chwile.

Przeczytaj całośćJoanna: wspólna modlitwa o narodzenie dziecka

Justyna: Upragnione maleństwo

Razem z mężem marzyliśmy o dziecku, staraliśmy się o nie jakiś czas, jednak bezskutecznie. Po serii badań jeden z lekarzy przekazał nam informację, że w naszym przypadku szanse na naturalną ciąże są nikłe. Byliśmy załamani- to był cios w samo serce.
Jednak siła modlitwy sprawiła, że w miesiąc po tej tragicznej wiadomości przyszła nowa- tak wyczekiwana- byłam w ciąży!! Przecierałam oczy ze zdziwienia, wiedziałam, że to cud, ale nadal drżałam każdego dnia o to, czy nie potrwa on tylko chwilę, miałam bowiem w głowie słowa lekarza, że nawet jeśli zajdę w ciążę, najprawdopodobniej poronię…. Razem z mężem odmawialiśmy nowennę w intencji zdrowia naszego maleństwa- i teraz gdy to piszę, mój kochany, zdrowy szkrab smacznie śpi obok nas! Dziękuję Ci droga Matko, że pozwoliłaś mi poznać smak macierzyństwa i cieszyć się tym Małym Cudem!

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące