Joanna: Spokojny sen dziecka

Mój syn Jakub bardzo często chorował. Najgorsze były noce, przy infekcji jego migdały w gardle tak rosły, że nie mógł oddychać, miał bezdechy. Nie ma nic gorszego dla mamy jak urywający się oddech dziecka…Szukaliśmy wsparcia u różnych lekarzy, trafiając po drodze na bardzo dobrych ludzi, ale niestety kolejne kuracje nic nie dawały. Raz było lepiej raz gorzej. Zawsze jednak był lęk przed kolejną chorobą.

Przeczytaj całośćJoanna: Spokojny sen dziecka

Asia: Niech nikt z nas nie traci nadziei

Chcialam Wszystkim powiedziec jak cudowna jest Matka Boza Pompejanska. Od 1.5 roku staralismy sie z mezem o drugie dziecko, w miedzy czasie okazalo sie ze mam endometrioze (operowana w pazdzierniku 2017) wyniki meza tez byly srednie i co miesiac rozczarowanie gdyz ciazy nie bylo. A tak pragnelam….Lekarz zasugerowal nam in vitro ale to nie wchodzilo w gre. Uslyszalam o nowennie pompejanskiej i nie dlugo myslac zaczelam sie modlic.

Przeczytaj całośćAsia: Niech nikt z nas nie traci nadziei

Paulina: Dziecko powierzone Maryi

Przepraszam Matkę Bożą, że tak długo zwlekałam z napisaniem tego świadectwa. O Nowennie Pompejańskiej słyszałam już kilka lat temu, ale pełna nieuzasadnionego przekonania stwierdziłam, że nigdy jej nie odmówię, no bo raz że nie mam pilnych intencji, a dwa że taka pełna poświęceń modlitwa to nie dla mnie, że na pewno nie dałabym rady. Jednak niezbadane są wyroki boskie. Dziś mam za sobą dwie NP, przymierzam się do trzeciej, a intencji tak wiele, że nie wiem za którą najpierw się modlić.

Przeczytaj całośćPaulina: Dziecko powierzone Maryi

Monika: Do dziś nie mogę w to uwierzyć

Mam na imię Monika i mam 29 lat. Chciałam napisać jak wyprosiliśmy z mężem potrzebne łaski przez Maryję w nowennie pompejańskiej. Nowennę zaczęliśmy odmawiać, gdy byłam w ciąży rok temu. Ja odmawiałam o szczęśliwy poród a mąż o zdrowie dla Gabrysi. Szczególnie było to ważne, gdyż ciąża nie przebiegała prawidłowo i prawie cała była okalana stresem.

Przeczytaj całośćMonika: Do dziś nie mogę w to uwierzyć

Marta: Wymodlone dziecko

Wraz z siostra zaczęłysmy starania o dzidziusia niemalze w tym samym czasie, zaraz po tym jak w krotkim odstępie czasu kolejno wyszlysmy za maz. ja zaszlam w ciaze, jednak dzieciatko w moim łonie obumarło. Nie moglam sie z tym pogodzic, obwinialam siebie, męża, lekarzy. W kazdym razie po okolo roku czasu zaszlam znowu w ciążę, jednak tym razem z niepokojem w sercu oczekiwalam kolejnych wizyt u lekarza.

Przeczytaj całośćMarta: Wymodlone dziecko

Katarzyna: Mama została wyleczona

Po raz pierwszy nowennę zaczęliśmy odmawiać z mężem w intencji uzyskania daru rodzicielstwa. Byliśmy po 5 -ciu latach małżeństwa i stracie dwóch ciąż. Razem z nami modliła się moja mama i teściowa. Dzięki Matce Boskiej doczekaliśmy się upragnionego syna. Po raz kolejny zaczęłam się modlić w listopadzie zeszłego roku, kiedy to u mojej mamy zdiagnozowano raka piersi.

Przeczytaj całośćKatarzyna: Mama została wyleczona

Ewa: Narodziny Emilki

To jest moje kolejne świadectwo, które składam po odmówieniu kolejnej NP. Jeszcze w trakcie odmawiania pierwszej NP okazało się, że moja córka spodziewa się drugiego dziecka. Radość wielka, która trwała do pierwszej wizyty u lekarza, kiedy to okazało się że nie można „wyczuć” tętna płodu i trzeba czekać na naturalne poronienie.

Przeczytaj całośćEwa: Narodziny Emilki