Agnieszka: PREZENT NA BOŻE NARODZENIE

Chciałam podzielić się z Wami moim krótkim świadectwem, co wierzę jest dopiero początkiem wielkich zmian u mnie,moich bliskich i mojej siostry.

Pierwszą moja Nowennę Pompejańską odmówiłam w intencji mojej siostry, o którą bardzo się martwiłam.
Od kilku lat nie przystępowała do Komunii Świętej, nie spowiadała się. Bardzo zmieniła się nasza relacja odkąd ja wstąpiłam do wspólnoty i postanowiłam żyć z Jezusem i zerwać z wszelkimi praktykami, które doprowadziły mnie do dręczeń demonicznych. Jakiś czas temu musiałam skorzystać z pomocy egzorcysty, ponieważ otworzyłam się na zło ; co roku organizowałyśmy z siostrą zabawy halloween, chodziłam na jogę, praktykowałam medytację, świadomy sen, słuchałam muzyki metalowej, gotyckiej, interesowałam się światem ciemności i śmierci… oraz długie lata żyłam w grzechu ciężkim.

Moja siostra widziała to, że pojawiły się u mnie dziwne objawy depresji, niepokój, agresjii, samookaleczenia, zachowania autodestrukcyjne takie jak anoreksja/ bulimia…
Również temu towarzyszyły natrętne myśli samobójcze, awersja do świętych, bluźnierstwa podczas modlitwy…

Po modlitwie uwolnienia wszystko zniknęło.
BÓG MNIE UWOLNIŁ!!!

Jednak to nie zmieniło podejścia mojej siostry do owych praktyk, ponieważ ona nadal uczestniczy w zabawach halloween, interesuje się śmiercią, horrorami…

Nie wiedziałam jak ująć intencję mojej Nowenny, więc prosiłam o uwolnienie moich wszystkich bliskich od zła i zbliżenie do Jezusa.

Postanowiłam że będę się modlić za nich aż do skutku.

I tak w dniu gdy kończyłam drugą Nowennę pierwszą część Nowenny błagalnej, to był 26 grudnia, drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia – stał się cud!
Bo moja siostra podczas Mszy Św. przystąpiła do Komunii!!!
Uznałam że to znak, abym się nie poddawała w tej modlitwie, że Bóg wkracza już teraz w moją rodzinę, nasze relację, a także naszych kolegów i koleżanek. I że w odpowiednim momencie pouczy mnie jak do nich mówić, jak ich zachęć aby oddali swoje życie Jezusowi i że nie ma NIC PIĘKNIEJSZEGO NIŻ ŻYCIE Z JEZUSEM I DLA JEZUSA!!!
To pierwszy promień Nadziei… Od Matki Najświętszej i Jezusa najpiękniejszy prezent na święta…

Dziękuję Ci za Wszystko Maryjo, Matko Najświętsza!!!
Chwała Panu!!

Martyna: Przemiany duchowej ciąg dalszy…

Jezus

Zakończyłam odmawiać 3. nowennę pompejańską. Modliłam się w intencji nawrócenia mojej siostry. Póki co nie ma żadnych postępów w tej sprawie, jest nawet gorzej, ale widocznie tak musi być. Wiem z własnego doświadczenia, że na każdego przyjdzie odpowiednia pora, w najmniej spodziewanym momencie. Tak było właśnie ze mną, nic nie dzieje się bez powodu. Maryja wkroczyła w moje życie i już nic nie jest takie jak było.

Przeczytaj całośćMartyna: Przemiany duchowej ciąg dalszy…

Ilona: Z pomocą Matki Bożej znów czuję że żyję!

szczęście

Ostatnie dwa lata mojego życia były dla mnie straszne.Zachorowałam na nerwice lękową,doszła do tego depresja.Leczyłam się rok czasu,później stwierdziłam że już jest dobrze i odstawiłam leki. Myliłam się,nie było dobrze.Choroba zaczęła w tak szybkim tempie wracać,że nie wiedziałam kiedy a już byłam w takim samym złym stanie jak rok wcześniej.

Przeczytaj całośćIlona: Z pomocą Matki Bożej znów czuję że żyję!

Sylwia: Zostałam wysłuchania

Od mojego nawrócenia minął rok,byłam osoba ,ktora nie chodziła do kościoła a jak poszłam to było to od wielkiego święta ,nie chodziłam do spowiedzi ,generalnie prowadziłem bezbozne życie. od 20 lat chodziłam do wrozek i bardzo brałam sobie do serca to co do mnie mówiły. Pewnego wieczoru padlam na kolana bo moje życie zaczęło być puste a ja zaczęłam być bardzo nieszczęśliwa. Prosiłam Boga o wybaczenie ,blagalam żeby nie odwracać się od mnie .Obiecalam wtedy ze będę sie modliła codziennie i ze zrobię wszystko żeby Mu to udowodnić.I sie zaczęło ,po 11tygodniach odmawiania rozanca i koronki zaczęłam mieć okropne noce ,siły mi sie koszmary ze państwie sie nad ludźmi ,pózniej odczuwalam obecność kogoś kogo nie widziałam a czułam jedno zło.

Przeczytaj całośćSylwia: Zostałam wysłuchania

Magda: Pokochałam różaniec

Witam,
chciałam się podzielić moją przygodą z NP… jest to historia trochę długa.. ale chciałam opisać wszystko od początku…
Jak Bóg mnie doświadcza? Być może sprawdza moje intencje?
To jest właśnie moje świadectwo…

Zaczęło się.. spontanicznie?
Można by tak powiedzieć.. choć skłaniam się obecnie do stwierdzenia, że to raczej modlitwa mojej mamy, natchnienie Ducha Św. i łaska samej Matki Bożej..

Mieszkam w Anglii.. Kilka miesięcy temu rozmawiałam z moją mamą przez telefon.. Powiedziała mi, że modli się za mną NP.
A co to jest? Było moje pytanie. Wytłumaczyła mniej więcej.. Nie chciałam jednak wiedzieć co to jest za intencja.
Po rozłączeniu.. coś nie dawało mi spokoju.. W mojej głowie była myśl.. „Módl się i ty..”, „Módl się Magda”.. To było tak niesamowicie natarczywe, że w nocy nie mogłam spać…

Przeczytaj całośćMagda: Pokochałam różaniec

Magda: Liczne łaski, praca

Minął prawie rok, zanim zaczęłam odmawiać NP, o której dowiedziałam się od koleżanki. Wciąż wydawało mi się, że nie dam rady, że „klepanie zdrowasiek” nie ma sensu, że za dużo czasu zajmuje, że lepiej jeśli nadal będę odmawiać różne inne modlitwy niż różaniec. W czasie tygodniowego nawiedzenia mojej parafii przez kopię obrazu MB z Guadalupe w 2012 r.codziennie w modlitwach prosiłam o pewne łaski. Jednego dnia, gdy bardzo prosiłam o to, co od wielu miesięcy było dla mnie najważniejsze, usłyszałam w duszy: „Nowenna Pompejańska”. Tego samego dnia zaczęłam ją odmawiać. Najpierw trzy części różańca, wkrótce cztery. Wieczorem modlitwa NP była dla mnie najważniejszą częścią dnia. Dawała mi bardzo dużo radości, pokoju, wyciszenia i łagodności. Każdego dnia z niecierpliwością czekałam na

Przeczytaj całośćMagda: Liczne łaski, praca