Danuta: Laska dobrej śmierci

Swiadectwo laski za przyczyna modlitwy do Matki Boskiej Pompejanskiej dla chorego taty.Choroba u mojego taty z roku na rok postepowala,demencja,nerki odmawialy posluszenstwa,chora watroba.i.t.d…tata w Polsce, ja w USA.Bylam bezradna.Tata obiecal ze na mnie poczeka a ja ze szybko wroce do kraju.Lecz moja sytuacja sie pogorszyla.Nie moglam wyjechac.Stan zdrowia taty pogarszal sie rowniez.Jedyne co moglam zrobic na odleglosc to nauczyc sie modlic za tate.W marcu 2014 roku uczestniczylam we mszy swietej o uzdrowienie i uwolnienie,na ktora byl zaproszony Alan Ames-stygmatyk.Bylam ciekawa bo nigdy wczesniej nie uczestniczylam w takiej mszy.Poszlam nie przygotowana duchowo,bez spowiedzi swietej…Zabralam ze soba zdjecia taty,mamy-ktora tez niedawno przeszla rozlegly atak serca.,I mamy mego meza.Na mszy przezylam cos niesamowitego.

Przeczytaj całośćDanuta: Laska dobrej śmierci

Agnieszka: świadectwo dobrej śmierci

To już kolejne świadectwo, którym chcę się podzielić z Wami. Moją 14 Nowennę Pompejańską ofiarowałam w intencji mojej ciężko chorej babci o łaski i dobrą śmierć. Babcia bardzo się męczyła z chorobą już od kilku lat, niedawno doszło do zaostrzenia objawów i wylądowała w łóżku. Postanowiłam więc modlić się za nią. Po około 2 tygodniach od rozpoczęcia nowenny stan babci pogorszył się tak bardzo, że musiała być hospitalizowana.

Przeczytaj całośćAgnieszka: świadectwo dobrej śmierci

Weronika: Wierze, ze moja Mama jest teraz bardzo szczesliwa…

Juz od jakiegos czasu nosze sie z zamiarem napisania swiadectwa dotyczacego Nowenny Pompejanskiej. Pierwsza nowenne odmawialam w intencji znalezienia pracy i modlitwa ta zostala wysluchana w piekny sposob. Pod koniec pierwszej nowenny odczulam silne pragnienie, by odmawiac ja dalej, tym razem jednak w intencji zdrowia mojej Mamy, ktora od kilku tygodni bardzo oslabla. Pojechalam na urlop do Mamy, tydzien po rozpoczeciu nowenny. Mama byla bardzo oslabiona, poszlysmy do lekarza i tu…

Przeczytaj całośćWeronika: Wierze, ze moja Mama jest teraz bardzo szczesliwa…

Beata: Otrzymałam tysiąckroć więcej

Tyle bym mogła tutaj napisać, świadcząc o wszystkich łaskach otrzymanych dzięki wstawiennictwu Matki Bożej Pompejańskiej!

Moja przygoda z nowenną zaczęła się „przypadkowo” w październiku 2012 roku. Od tego czasu nie ma dnia, bym nie odmawiała tej modlitwy. Teraz widzę, że Maryja wiedziała, kiedy obdarować mnie łaską tej nowenny, bo był to czas, kiedy umierał mój niewierzący teść. Dzięki tej nowennie uprosiłam dla niego szczęśliwą śmierć.

Przeczytaj całośćBeata: Otrzymałam tysiąckroć więcej

Elżbieta: dobra śmierć

W czerwcu 2011 r. siostrzeniec przeszedł bardzo ciężką operację guza mózgu. Mieszkał z rodziną na drugim końcu świata. Miał 38 lat i dwuletniego synka. Jak pomóc i być z nimi w tym trudnym czasie choroby nowotworowej? To były pytania i czas, który naznaczył nasze cierpienie i działania w rodzinie. Poprosiłam córkę, aby zaproponowała modlitwę, którą wspólnie będziemy odmawiać, byśmy mogli wyprosić łaskę cudu uzdrowienia, jeżeli taka jest wola Boża.

Przeczytaj całośćElżbieta: dobra śmierć

Dorota: pojednała się z Bogiem i z ludźmi

Jestem w trakcie odmawiania nowenny i juz moge zaswiadczyc o jej skutecznosci. Kiedy ja zaczelam moja ciocia lezala w hospicjum w stanie ciezkim od czterech miesięcy. Modliłam sie zeby pojednala sie z Bogiem i z ludzmi. Zmarła w pazdzierniku. Dowiedzialam sie ze odbyla spowiedz . Teraz kontynuje modlitwe o jej zbawienie. Dziekuje Bogu za łaski ktore otrzymalam przez Maryję.