Ewa: Maryja nie pozwoliła nam zginąć

Chciałam podziękować Matce Bożej, że kiedy tylko zwrócę się do Niej z prośbą, nie pozostawia mnie samej. Dużo w moim życiu było w ostatnich miesiącach komplikacji, mąż stracił firmę i nie mógł znaleźć pracy, ciągnęły sie za nami stare długi i skutki złych cudzych działań. Teraz odmawiam NP po raz drugi i wszystko się powoli prostuje. Maryja nie pozwoliła nam zginąć i jest ciągle z nami, pomimo, że moja modlitwa nie jest idealna, też mam problemy ze skupieniem się ale postanowiłam, że będę ją odmawiać najlepiej jak mi się uda , ale na pewno jej nie przerwę, bo Ona daję mi siłe, umacnia wiarę i modląc czuję się bezpieczna. Tego samego życzę Wam wszystkim już się modlącym jak i tym , którzy dopiero zamierzają podjąć się tej modlitwy.

Anna: pomoc Maryi

Jestem mężatką i mamą ośmiorga dzieci.Pan Bóg zawsze troszczył się o nas i niczego nam nigdy nie brakło, z każdym dzieckiem przychodził bochenek chleba.Od kilku lat płacimy duży kredyt za mieszkanie, opłaty i koszty utrzymania 10 osób rosną.2 lata temu w pracy męża nastąpił kryzys popadliśmy w długi, sprzedać mieszkanie i dalej wynajmować niewiele by zmieniło ,ceny nieruchomości spadły, w pracy coraz gorzej, ja gospodyni domowa bez żadnych świadczeń.. podzieliłam się moimi obawami z inną mamą wielodzietną, ta poradziła mi odmawianie nowenny pompejańskiej. 

Przeczytaj całośćAnna: pomoc Maryi

Barbara: nowenna pompejańska naprawdę ma moc

Nie będę pisać z jakich powodów moja rodzina znalazła się w ogromnych tarapatach finansowych.Kłopoty nasze trwały długi czas.Przyszedł moment kiedy uświadomiliśmy sobie że to dla nas już koniec,nie widzieliśmy dla siebie żadnego rozwiązania.Mieliśmy wrażenie że Pan Bóg jest głuchy na nasze modlitwy i prośby. Pierwszy raz pojechaliśmy do Częstochowy na modlitwy wstawiennicze. Potem byliśmy jeszcze dwa razy.

Przeczytaj całośćBarbara: nowenna pompejańska naprawdę ma moc

Świadectwo łask dzięki nowennie

O nowennie usłyszałam zupełnie przypadkowo,zaintrygowało mnie to ,iż jest modlitwą,, nie do odparcia ”.Dużo jednak dowiedziałam się z internetu,dużo czytałam na temat tej nowenny,historii Matki Bożej Pompejańskiej,bł.Bartola Longo.To było około7-8 miesięcy temu.Gdzieś tam za mną chodziło by rozpocząć tę modlitwę ,jednak bałam się ,że nie poradzę sobie.Dziś jest 15 dzień od rozpoczęcia.Już w pierwszych dniach odmawiania Matka Boża pomogła mi rozwiązać sprawę ,kóra mnie dręczyła od dłuższego czasu(podpisałam umowę ,kórej nie powinnam podpisywać,zorientowałam się po fakcie)liczyłam się z b.poważnymi konsekwencjami,aż tu dzwoni do mnie pani informując mnie,że umowa którą podpisałam jest nieważna ,wymieniła powód,byłam tak zaskoczona,że po odłożeniu słuchawki trudno mi było odtworzyć w pamięci całą rozmowę,zresztą dziś również.Następne zaskoczenie dla mnie było,gdy osoba u której miałam dług,który mnie też dręczył i często myślałam jak będzie mi trudno go oddać nagle oznajmiła mi ,że mam jej nie oddawać tych pieniędzy,że już dawno miał mi to powiedzieć,tylko zapomniał.W kolejnych dniach otrzymałam telefon z pracy z propozycją dodatkowych dyżurów (umowa zlecenie).To działo się wszystko w pierwszych kilku dniach po rozpoczęciu nowenny,choć intencja jest zupełnie inna.
Dziękuję mateczce ,za te łaski tak niespodziewane.Trwam w modlitwie,jest to moja pierwsza nowenna,bardzo mi zależy by ją ukończyć .Wolą Bożą będzie,czy intencja w której się modlę będzie wysłuchana.Czuję również ,że jestem spokojniejsza,że się trochę zmieniłam .Pozdrawiam wszystkich ,trwajcie w modlitwie .

Świadectwo znalezienia pracy – Ewa

Chciałam podzielić się o cudzie jaki uzyskałam modląc się przez Nowennę Pompejańską. Miałam strasznie trudną sytuację finansową, ogólnie mówiąc mieliśmy wraz z mężem więcej długów niż „włosów na głowie” Przez przypadek znalazłam w internecie tę nowennę, pomyślałam sobie czemu nie spróbować… I tak zaczełam odmawiać, nie było łatwo. Ale przez cały czas miałam uczucie że wszystko będzie dobrze, wszystko się ułoży. Mąż znalzł super płatną prace po trzech miesiacach od zakończenia Nowenny. Odmawiałam 3 części różańca, czasami jak nie miałam czasu albo usnełam ze zmęczenia to budziłam się w nocy albo następnego dnia odmawiałam 6 części. Chciałam powiedzieć abyście się nie poddawali, nie rezygnowali, bo zły czuwa. Dziękuję Ci Najświetsza Maryjo Panno 🙂