Agata: Moja pierwsza nowenna

Niedawno skończyłam odmawiać swoją pierwszą nowennę pompejańską. Już kilka lat temu słyszałam o tej modlitwie, jednak nie byłam gotowa by codziennie modlić się około godziny (czego wymaga nowenna). Nigdy wcześniej nie modliłam się tak intensywnie, staram się zawsze zmówić tylko wieczorny pacierz, a i tak nie zawsze mi się to udawało. Z tego powodu byłam trochę sceptycznie nastawiona do nowenny, nie wiedziałam czy wytrwam 54 dni.

Przeczytaj całośćAgata: Moja pierwsza nowenna

różaniec za dzieci

Barbara: Jest to moja pierwsza Nowenna, ale z pewnością nie ostatnia

Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Zaciekawiona, co zawiera kwartalnik „Królowa Różańca Świętego”, spróbowałam zamówić egzemplarz, jednak nastąpił problem z internetową płatnością, egzemplarza nie zamówiłam, ale byłam już zalogowana na „Rosemaria” . Myślę, że był to niewinny początek do odmawiania Nowenny Pompejańskiej.
Wiele razy otrzymywałam maile z tej strony i czytałam zawartość ich z wielkim zainteresowaniem. Z niesamowitym zaciekawieniem czytałam o odmawianiu NP., jednak odmawianie 3 części różańca dziennie przerastało mnie.

Przeczytaj całośćBarbara: Jest to moja pierwsza Nowenna, ale z pewnością nie ostatnia

Nieznajoma: „Ku pokrzepieniu Naszych serc”

Wraz z początkiem 2014 r. pragnę złożyć swoje świadectwo na forum niniejszej strony. Choć intencje, w których odmówiłam dwie nowenny pompejańskie jeszcze się nie spełniły, to jednak zauważam na każdym kroku działanie, opiekę Matki Bożej i Pana Boga w moim życiu. Mam tu na myśli: niebezpieczną sytuację na drodze, z której wyszłam cała i zdrowa; diagnozę przewlekłej choroby – przyczynę uciążliwych dolegliwości trwających od wielu lat; poprawę relacji z najbliższymi i wiele innych małych cudów, których nie sposób wymienić, a nawet zliczyć. Wierzę w to, że nie są to czyste przypadki, zbiegi okoliczności (jak niektórzy by je nazwali), lecz łaski zsyłane „z góry”, opatrzność Boża.

Przeczytaj całośćNieznajoma: „Ku pokrzepieniu Naszych serc”

Świadectwo Moniki

Szczęść Boże. Chciałam się podzielić świadectwem, łaską, którą otrzymałam za pośrednictwem nowenny pompejańskiej. Przez kilka lat poszukiwałam u różnych specjalistów przyczyny , dlaczego mój syn tak źle, niewyraźnie mówi. Stale pod opieką neurologopedów, były robione badania w szpitalu, 4 razy badanie słuchu, odprawiane Msze Św., modlitwy i nic, nawet momentami rozwój mowy się cofał. Aż pewnego razu moja mama opowiedziała mi o cudownej nowennie (dowiedziała się o niej z gazetki Cuda i Łaski Boże). Przeraziłam się, ze aż „tyle trzeba odmówić różańców”, a ja miałam kłopot z odmówieniem jednego.

Przeczytaj całośćŚwiadectwo Moniki

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!